Wyśnione Wakacje #2 [AUTORZY]

1 komentarz


Wczoraj obiecałam Wam kolejną dawkę dobrych nazwisk, a więc oto i ona!




Propozycja autorki Agnieszka Lis

"Pocztówki" - Agnieszka Lis
Każdy pisarz swój ogonek chwali. Choć nie jest to dosłownie przytoczone znane powiedzenie, to jednak coś i w tej wersji jest ;-) Nawet dosyć bliskiego prawdy. 
Bo na najbliższe wakacje chciałabym polecić moją najnowszą książkę, Pocztówki. Ma piękną letnią okładkę i wakacyjny temat. Grupa ludzi, właściwie przypadkowych, wyjeżdża na zimowe wakacje.  Bezdzietne małżeństwo w średnim wieku, trzy kobiety związane więzami krwi – matka, córka i wnuczka, oraz rodzina w nastoletnim synem. Z dala od zimna i pluchy, na Wyspach Kanaryjskich zamierzają odpocząć.
Żyć nie umierać, leżeć nad basenem i popijać drinki. 
Prawie tak jest… Bo okazuje się, że każdy z turystów zabrał ze sobą, poza ręcznikiem i klapkami, także swoje obawy, kompleksy, tajemnice. Niektóre utrwalone przez lata. Każdy czegoś innego oczekuje od owego „odpoczynku”. Każdy trochę inaczej wyobraża sobie wakacje. 
Co się wydarzy, gdy w takich luźnych, „słonecznych” realiach raptem zderzą się z odrobiną strachu? Chwilą niepokoju? Znajdą w nietypowej sytuacji? Jak zareagują? 
W tej książce nie ma pośpiechu. Nikt nie ucieka, nie ma sensacyjnej akcji. Jest zaprzyjaźnianie się z bohaterami, których wady są przecież dosyć typowe. Są jak my. Jak każdy z nas. I dokonują przemiany.
A czy warto było się zmieniać? O to można zapytać bohaterów. Bowiem optymistycznie sądzę, że warto tę książkę przeczytać ;-)

Propozycja autorki Aneta Jadowska

"Post scriptum" - Milena Wójtowicz
Od książek na wakacje wymagam wiele. Muszą być wystarczająco lekkie i zabawne, by odwrócić moją uwagę od upałów, których nie znoszę. Muszą mieć bohaterów, z którymi mam ochotę spędzić sporo czasu, gdy żar się leje z nieba, a moja cierpliwość jest na wykończeniu. I muszą wciągać, najlepiej tak, by ledwie mrugnięcie nad pierwszą stroną, a już wieczór, chłodek i koniec książki. 
Niełatwe wyzwanie. Wszystkie grzechy książkowe, które mogę wybaczyć, gdy temperatura za oknem ma litość, teraz może zniszczyć całkowicie moją relację z książką i autorem. 
Post scriptum Mileny Wójtowicz spełnia te wymagania. Nie sposób nie polubić Sabiny Piechoty i Piotra Strzeleckiego, pozornie dziwnie niekompatybilnej pary znajomych, a przecież działających tak harmonijnie, jak to tylko możliwe – w życiu prywatnym i zawodowym, bo wspólnie prowadzą firmę oferującą szeroki zakres usług na nienormatywnych (czyli nie całkiem ludzi) w podwrocławskim mieście Brzeg. 
Sabina jest specjalistką od BHP – jeśli myślicie, że ludzie mają ciężko z bezpieczeństwem i higieną pracy, pomyślcie o tym, jak różnorodne wyzwania stawia przed zakładem pracy ekipa złożona z wilkołaków czy krasnali? Sabina wszystko wyliczy, zna normy i nie zawaha się ich użyć.
A Piotr, wiotka i wrażliwa duszyczka, przynajmniej na pierwszy rzut oka, oferuje nienormatywnym terapię. Na przykład duchom, mającym zaległe sprawy, które nie pozwalają im się wyrwać w stronę światła. Albo klientom Sabinki, którzy dyskutowali o ISO, wkurzyli nie całkiem przewidywalną strzygę i teraz mają głęboki zespół stresu pourazowego. Piotruś dla każdego ma terapię i lawendową świeczkę.
Milena Wójtowicz pisze wciągająco, ale to jej humor jest prawdziwym złotem. Ostrzegam, czytanie tej książki w miejscu publicznym zakończy się wybuchami śmiechu i być może będziecie zmuszeni czytać współpasażerom z PKP fragmentów, bo „oni po prostu MUSZĄ wiedzieć, co było aż tak śmieszne, że macie łzy w oczach i trzymacie się za brzuch”. 
Ja tak miałam. Obcy ludzie. A po dwóch fragmencikach domagali się, bym przeczytała im jeszcze kawałeczek i powiedziała więcej o bohaterach. 
Ostrzegam też, byście zaopatrzyli się na czas lektury w coś słodkiego,  bo metody powstrzymywania agresji w przypadku Sabiny ograniczają się głównie do sugestywnego spożywania czekolady, pierniczków i innych dóbr cukierniczych. I tak, najdzie was ochota na małe co nieco, gwarantuję. Niestety, najbardziej fantastycznym elementem świata przedstawionego w Post scriptum jest metabolizm Sabinki. 
Warto sięgnąć po Post scriptum tym bardziej, że 26 czerwca premiera drugiego tomu – na co ja się naczekałam solidnie (2 lata!), wy macie prawie od ręki  
Tom 2 przygód Sabiny i Piotra, Vice versa, który miałam już okazję przedpremierowo przeczytać dorównuje pierwszemu. Wprowadza też fantastyczną Żanetkę, wilkołaki, Ludkę - emerytkę z Brzegu, która jest właściwie polskim Van Helsingiem, a scena, wykorzystująca piosenki Dawida Podsiadło do celów poniekąd magicznych, powinna trafić do samego wykonawcy, by wiedział, że oto przeszedł do historii. 
Jeśli szukacie wciągającej, zabawnej i zapadającej w pamięć lektury na wakacje – Post scriptum jest znakomitym wyborem. I Vice versa na dokładkę. Bo zawsze jest miejsce na jeszcze jedno ciasteczko. 

Propozycja autorki Martyna Senator

"Punk 57" - Penelope Douglas
Książką, którą chciałabym Wam polecić jest „Punk 57” Penelope Douglas.
To wciągająca i nieszablonowa historia, która gra na emocjach czytelnika popychając go ze skrajności w skrajność. Śmiech miesza się ze łzami i smutkiem. Miłość z nienawiścią. A chęć oceny bohaterów z próbą ich zrozumienia.

To powieść, która zostaje z czytelnikiem jeszcze długo po lekturze. Stawia pytania i zmusza do refleksji. Zwraca uwagę na problem akceptacji wśród młodzieży. Pokazuje, z jaką łatwością zakładamy maski i udajemy kogoś innego, tylko po to, żeby wpasować się w otoczenie. To również książka o szukaniu samego siebie i mierzeniu się ze światem, który potrafi być naprawdę okrutny.
Zakochałam się w tej historii i z pewnością jeszcze do niej wrócę.


Propozycja autorki Natasza Socha

"Przygoda fryzjera damskiego" - Eduardo Mendoza
Na lato, ale również wszystkie inne pory roku polecam książki Eduardo Mendozy. Kocham jego purnonsens, dowcip, poprzez który mówi o ważnych rzeczach. Niektórzy mówią o jego twórczości - „literackie chuligaństwo”. Ja to kupuję. To satyra w najlepszym wydaniu, zmuszająca mózg do myślenia, a brzuch do mięśniowych ataków śmiechu. To dowcip inteligentny, niełatwy i bardzo sarkastyczny. Weźmy chociażby „Przygody fryzjera damskiego”. Historia pensjonariusza domu dla psychicznie chorych, momentami tragiczna, opowiedziana z perspektywy czarnego humoru, purnonsensu i ironii. A przy okazji rewelacyjny kryminał. Na plażę, na piknik, do lasu, albo w domu na kanapie. Byle z Mendozą.
Pewien damski fryzjer, niezrównoważony lekkoduch, który jeszcze do niedawna pozostawał pod opieką lekarzy w szpitalu psychiatrycznym, wychodzi na wolność i niemal od razu wplątuje się w niebezpieczną intrygę. Uwiedziony przez seksowną femme fatale zgadza się wziąć udział we włamaniu. Nie ma pojęcia, że daje się wciągnąć w pułapkę, zastawioną przez tajemniczego, zamaskowanego przestępcę.

Propozycja autora Thomas Arnold

"Gra o tron" - George R. R. Martin
Najlepsza książka na wakacje... Dobre pytanie! Biorąc pod uwagę, że wakacje to dla większości z nas cudowny, a wręcz fantastyczny czas, dlatego też proponuję klimat fantasy, a mianowicie: „Pieśń Lodu i Ognia” G. R. R. Martina, czyli właściwie cykl powieści, który rozpoczyna znana już niemalże wszystkim „Gra o Tron”. Przyznam, że świat Martina to jedno z moich ulubionych uniwersum. I choć serial już się skończył (jego fabuła znacznie wyprzedziła powieści), obawiam się, że wierni czytelnicy będą musieli jeszcze „chwilkę” zaczekać na dalsze losy ulubionych bohaterów. Mimo to uważam świat Martina za niebywale dopracowany, barwny, a jednocześnie skomplikowany oraz zaskakujący. Sam autor powiedział kiedyś, że tak bardzo rozbudował uniwersum i wprowadził tak wiele wątków, tak wielu bohaterów, aby nigdy nikomu nie udało się zekranizować jego powieści. :P Książki te, choć są dość grubaśne, czyta się lekko i przyjemnie, więc sądzę, że będą świetną rozrywką podczas wakacyjnego odpoczynku na plaży lub przy drinku z palemką :)
W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie. Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam... Tron objął Robert - najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron.

Propozycja autorki Agata Polte

"Serce na sprzedaż" - Dominika Smoleń
Latem najlepsza będzie książka, która rozbawi, poruszy, a na koniec zaszokuje! Dlatego koniecznie sięgnijcie po "Serce na sprzedaż" Dominiki Smoleń!
Aleksandra nie miała łatwego życia. Brak perspektyw, dzieciństwo spędzone tylko z matką, nieznany ojciec – to tylko kilka z trudności, z którymi przyszło jej się zmierzyć. Pewnego dnia jej los nagle się odmienia: dostaje propozycję pracy w promocji w znanym wydawnictwie książkowym. Dziewczyna jest tym bardzo podekscytowana. Nie obejdzie się jednak bez komplikacji. Otóż Aleksandra zaczyna czuć coś więcej do swojego szefa. Jakby tego było mało, okazuje się, że praca na etacie nie pozwoli jej na opłacenie wszystkich rachunków, więc dziewczyna musi zacząć dorabiać w inny sposób. Z pomocą przychodzi jej przyjaciółka. Pytanie tylko: czy pomoc Emilii naprawdę zmieni jej życie na lepsze, czy raczej doprowadzi do katastrofy?

Propozycja autorki Anna Płowiec

"Srebrna Zatoka" - Jojo Moyes
Na wakacje polecam " Srebrna Zatoka" Jojo Moyes. Inne książki tej autorki również są doskonałe na wakacyjny czas i nie tylko :)
Lisa nie zamierza oglądać się za siebie. Czasem lepiej nie myśleć o przeszłości. Właśnie dlatego znalazła swój azyl nad malowniczą Srebrną Zatoką, w dzikiej części australijskiego wybrzeża, gdzie można obserwować delfiny, a coroczne pojawienie się humbaków jest dla miejscowych świętem. Mike pojawia się tam nieproszony. Przyjeżdża z wielkiego miasta i uosabia wszystko, od czego Lisa starała się uciec: nowoczesność, biznes i bezwzględną korporację. Wraz z jego przybyciem urokliwy, spokojny świat staje się zagrożony. By go ocalić, Lisa musi odpowiedzieć sobie na pytanie, czy ucieczka zawsze jest dobrym rozwiązaniem oraz… Czy można pokochać kogoś, kto wydaje się naszym największym wrogiem?

Propozycja autorki Justyna Chrobak

"Kiedyś po ciebie wrócę" - Agata Czykierda-Grabowska
Polecam "Kiedyś po Ciebie wrócę - Agaty Czykierdy-Grabowskiej - ogrom emocji na każdej stronie książki, pochłania i nie pozwala się oderwać aż do samego końca 🙂
Roksana wraca do rodzinnego miasteczka po rocznej nieobecności. Ma jasny cel – musi się dowiedzieć, co spotkało Anię, która pewnej nocy jakby rozpłynęła się w powietrzu. Znajdzie tego, kto od samego początku kłamie. Zrobi to, chociaż w sieci przemilczeń i tajemnic niełatwo odnaleźć ścieżkę prowadzącą do prawdy… Bartek oddałby wszystko, żeby pomóc Roksanie odnaleźć zaginioną siostrę. Jest jej najwierniejszym przyjacielem od lat, od dawna też ma nadzieję, że dziewczyna poczuje do niego coś więcej. Gdy zaczyna między nimi iskrzyć, Roksana w końcu czuje, że żyje, i na chwilę zapomina o tragedii, która zniszczyła jej rodzinę. Czy jednak wybaczy mu, kiedy dowie się, co chłopak przed nią ukrywał? Czy można pokochać kogoś, kto ma tak wielką tajemnicę?

Propozycja autora Adam Faber 

"Rzeki Londynu" - Ben Aaronovitch
Powieść, którą obecnie czytam i która wydaje mi się całkiem fajna na wakacje, to właściwie seria autorstwa Bena Aaronovitcha - "Rzeki Londynu". Nie jest to seria młodzieżowa, ale wiadomo, że z gatunkami jest trochę jak z zasadami i trzeba je trochę łamać i przełamywać! 🙂 Głównym bohaterem serii jest policjant, który zostaje... uczniem maga! To naprawdę bardzo ciekawe połączenie fantastyki z kryminałem. Dodatkowy plus dla tych, którzy lubią w książkach odwiedzać metropolie: autor opisuje Londyn, odwołując się nie tylko do czasów współczesnych, ale też do historii. Mamy tu duchy, boginie rzek i mnóstwo fantastycznych stworów.
Nazywam się Peter Grant. Jestem detektywem i uczę się na czarodzieja – jako pierwszy uczeń od pięćdziesięciu lat. Zajmuję się gniazdem wampirów w Purley, negocjuję rozejm między walczącymi ze sobą bogiem i boginią Tamizy, wykopuję groby w Covent Garden – a to tylko rutynowe działania. Duch rozruchów i rebelii obudził się w mieście i na mnie spada obowiązek przywrócenia porządku w chaosie, który wywołał. Albo tego dokonam, albo umrę, próbując…

Propozycja autorki Justyna Drzewicka

"Trylogia z Korfu" - Gerard Durrell
Na wakacje polecam Trylogię z Korfu, Gerarda Durrella wydaną przez Noir Sur Blanc - przyroda, uroki greckiej wyspy i gromada ekscentrycznych Brytyjczyków, których nie sposób nie polubić.
Ekscentrycy, artyści, lekkoduchy. Brytyjczycy nie znający żadnych konwenansów. Durrellów poznajemy oczami najmłodszego członka rodu, który, wiedziony przyrodniczą pasją, wzbogaca ich codzienność prawdziwą plejadą zwierzęcych podopiecznych. Czym byłby rodzinny obiad bez znajdowanych w pudełkach zapałek skorpionów? I czy chęć wieczornej kąpieli to wystarczający powód, by eksmitować spokojnie żyjące w wannie zaskrońce? Opowieści Geralda Durrella o zwierzętach nie mają jednak wyłącznie anegdotycznego charakteru. Choć nigdy nie chodził do szkoły, a lekcji udzielali mu nieraz bardzo osobliwi nauczyciele, jego miłość do przyrody inspirowała go do wciąż nowych poszukiwań. Dzięki nim, ten ambitny samouk wiele lat później stanie na czele naukowych ekspedycji i będzie właścicielem własnego zoo. Książka obfituje nie tylko w uważne opisy wyspiarskiej przyrody, ale jest też prawdziwym pomnikiem na cześć uroków wyspy Korfu i jej mieszkańców. Ich życie poznajemy w krótkich i zabawnych opowieściach przyjaciół rodziny – nauczyciela młodego Geralda, doktora Teodora Stephanidesa i taksówkarza Spirosa Amerikanosa.

Propozycja autorki Anna Bellon

"Kocham tylko tak" - Kate Sterritt
"Bogini niewiary. Ateiści, którzy modlą się i klęczą" - Tarryn Fisher
Długo się zastanawiałam nad wyborem, ale jedna z książek od razu przywodzi mi na myśl tę drugą, więc postanowiłam wymienić obie. „Kocham tylko tak” Kate Sterritt i „Bogini niewiary. Ateiści, którzy modlą się i klęczą” Tarryn Fisher. Obie przeczytałam już jakiś czas temu, ale nadal lubię do nich wracać. W obu przypadkach bohaterowie to artyści, jednak miłość odkrywa inną rolę. Dla Emerson z „Kocham tylko tak” miłość Josha jest uzdrowieniem, lekiem na samotność po utracie miłości Merekiego. Dla Yary z książki Fisher miłość Davida jest powodem, by chcieć się zatrzymać. Emerson jest artystką, która utraciła zapał do czegoś, co wcześniej kochała. Yara jest muzą, która łamie serca, by dać inspirację. Co łączy obie te postaci? Ucieczka. Emerson ucieka przed konfrontacją z bolesną przeszłością, natomiast Yara przed wszelkim przywiązaniem. Co jeśli obie znajdą powód, by się zatrzymać? Tego już nie będę zdradzać. Dodam tylko, że nawet latem, a może szczególnie wtedy, warto się zastanowić, czy nie uciekamy przed samym sobą. Szczęście można znaleźć w wielu różnych miejscach, których istnienia do siebie nie dopuszczamy.

Propozycja autorki Barbara Taraszkiewicz

"Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" - Mario Vargas Llosa
"Sekret szczęścia, a przynajmniej spokoju, leży w tym, żeby wyeliminować romantyczną miłość z życia, bo to ona sprawia, że człowiek cierpi. Tak żyje się spokojniej i lepiej się bawi, zapewniam cię."
"Miłość to najgorsze, co może się człowiekowi przytrafić. Człowiek chodzi jak idiota i przestaje troszczyć się o siebie samego."
Ricardo był nastolatkiem, kiedy poznał niegrzeczną dziewczynkę. Od tamtego dnia przez ponad pięćdziesiąt lat ukochana pojawia się w jego życiu i znika bez śladu. Czy to w Limie, Paryżu, Londynie, Tokio czy Madrycie – każdy jej powrót będzie ważnym wydarzeniem w życiu Ricarda i ważnym momentem w najnowszej historii świata. "Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki" to przewrotna opowieść o femme fatale i miłości aż po grób, miłości idealnej, perwersyjnej, archetypicznej, która potrafi nadać życiu sens i strącić na dno rozpaczy.

Propozycja autorki Sylwia Trojanowska

"Bóg nigdy nie mruga" - Regina Brett
Kiedy po raz pierwszy trafiła do moich rąk książka w twardej, niebieskiej okładce, przyznam, że byłam nią zaskoczona.
Po pierwsze: tytuł. Skierował moje przewidywania co do treści w nieco inną stronę, ale zaufałam intuicji (i dobrze!).
Po drugie: forma. To zbiór krótkich felietonów, opisujących sytuacje, z którymi spotykamy się na co dzień, a których czasami nawet nie dostrzegamy spod zamkniętych oczu naszej uważności.
Po trzecie: przesłanie. Uwielbiam tę książkę właśnie za przesłanie, za mądrość, wynikającą z poszczególnych historii, za pomoc w spojrzeniu na własne życie.
Mam nadzieję, że znacie tę książkę, a jeśli nie – serdecznie zapraszam Was do nadrobienia tego. „Życie nie jest przewiązane kokardą, ale i tak jest wspaniałym prezentem” – to jeden z moich ukochanych cytatów, który znajdziecie właśnie w: „Bóg nigdy nie mruga”, książce, którą warto przeczytać, szczególnie wtedy, gdy szukamy inspiracji i odpowiedzi na nurtujące nas życiowe pytania.


Propozycja autorki Małgorzata Rogala

"Zanim się obudzę" - Agnieszka Bednarska
"Tajemnice Mille" - Dagmara Andryka
"Napisz do mnie" - Lidia Liszewska, Robert Kornacki
"Zanim się obudzę" Agnieszki Bednarskiej. Niezwykła, przejmująca opowieść o życiu i śmierci, skłaniająca do zadawania sobie pytań o granice naszego istnienia.
"Tajemnice Mille" Dagmary Andryki. Świetny kryminał, trzecia część perypetii dziennikarki Marty Witeckiej. Warto sprawdzić, co zaszło w Mille, warto odwiedzić na kartach książki tę osobliwą, małomiasteczkową społeczność i poczuć duszną atmosferę mieściny, w której każdy ma coś za uszami.
"Napisz do mnie" Lidii Liszewskiej i Roberta Kornackiego. Pełna emocji, pięknie napisana powieść o poszukiwaniu szczęścia i miłości.
Z rzeki zostaje wyłowiona kobieta – wyziębiona i prawie martwa. W szpitalu zapada w śpiączkę. Ma nikłe szanse na wybudzenie się. Policja nie potrafi ustalić jej tożsamości, nikt nie zgłasza jej zaginięcia. Opiekująca się nią siostra Brygida nadaje jej imię Selena i od tej pory poświęca się opiece nad dziewczyną. Do tej samej sali trafia Kamil, chłopak z objawami śmierci mózgowej. Ordynator namawia jego rodziców do podpisania zgody na pobranie organów od Kamila, ale oni się nie zgadzają. Matka, patrząc na syna, nie wierzy w jego śmierć. W szpitalu pracuje również doktor Yao Nakamura – wychowanek domu dziecka, samotny dziwak i przeciwnik orzekania śmierci mózgowej. Czy zdoła przywrócić swoich pacjentów do świata żywych? Kto ma decydować, gdzie leży granica między życiem a śmiercią? Co dzieje się za świadomością człowieka, który jest zbyt słaby, by wrócić, lecz wciąż niegotowy, by odejść?


Propozycja autora Wojciech Magiera

"Dżozef" - Jakub Małecki
Akurat przeczytałem niedawno świetną książkę, więc polecę ją na lato. "Dżozef" Jakuba Małeckiego. Dlaczego ona? Po pierwsze dobrze napisana. Daje do myślenia, czyta sią szybko i przyjemnie. Momentami śmieszy, ciekawe postacie... Po prostu ta książka ma w sobie wszystko to co powinna mieć.
Dresiarz Grzegorz, biznesmen Kurz, stary Maruda i ten Czwarty. Doborowe towarzystwo w jednej sali szpitalnej. Ich historia byłaby jednak zupełnie inna, gdyby nie włączył się w nią jeszcze ktoś: Joseph Conrad. Jego obecność zmienia tutaj wszystko. Grzesiek Bednar zostaje napadnięty na warszawskiej Pradze i trafia do szpitala ze złamanym nosem. Tu poznaje trzech mężczyzn, z którymi wyruszy do swoistego jądra ciemności: pięćdziesięcioletniego biznesmena, wiecznego malkontenta oraz Czwartego – wielbiciela prozy Josepha Conrada. To właśnie ten czwarty, Stanisław Baryłczak, stanie się przyczyną kłopotów. Majacząc, skłania Grzegorza do spisania swojej „ostatniej powieści”. Opowiada o małym Stasiu powołującym do życia kozła z drewna, który staje się jego towarzyszem i przekleństwem. Opowieść Czwartego z każdym dniem jest bardziej mroczna, a przestrzeń, w której przebywają mężczyźni, zaczyna się kurczyć. Sale znikają, a ściany zaczynają się do siebie zbliżać – wszystko to potęguje lęki bohaterów i wzmaga niepokój narastający w czytelniku. Mocna, wyrazista proza spod znaku realizmu magicznego, a równocześnie niepozbawiona humoru i satyry. Gdy dodamy do tego wrażliwość językową autora, otrzymamy świetną prozę ze znakiem jakości Jakuba Małeckiego.

Propozycja autorki Ewa Pirce

"Punk 57" - Penelope Douglas
Książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić na letnie popołudnie to „Punk 57” Penelope Douglas. Powieść ta ukazała się nakładem Wydawnictwa Niezwykłe.
Historia dwójki młodych ludzi prowadzących korespondencyjną znajomość. Ich założeniem od samego początku była tylko wymiana listów, bez poznawania się w realu i wyszukiwania swoich profili w mediach społecznościowych. Los jednak zadecydował inaczej, ponieważ drogi tej dwójki splatają się ze sobą i Misha poznaje Ryen. Ona natomiast nie podejrzewa nawet, że Misha, którego zna od kilku lat, jest chłopakiem, którego poznała na jednej z imprez. Ku rozczarowaniu chłopaka, okazuje się, że Ryen w swoich listach opisywała kogoś, kim chciałaby być, a nie to, kim jest naprawdę. Dzień ich poznania jest również tym dniem, w którym Misha przestaje pisać do Reyen...
Dlaczego? Przekonajcie się sami 🙂

Historia lekka, ale i poruszająca. Douglas ma bez wątpienia talent w kreowaniu bohaterów, których tworzy. Czytelnik ma bowiem wrażenie, że zna ich osobiście. Podoba mi się również zawiłość jej historii, nic nie jest tak oczywiste, jakby mogło się wydawać. Powieść ta, mimo że z pozoru wydaje się zwyczajną historią o przyjaźni dwójki młodych ludzi, niesie za sobą dużo głębszy przekaz. Pisze prostym językiem, dzięki czemu książki wychodzące spod jej pióra czyta się szybko i przyjemnie.
Zdecydowanie „Punk 57” jest powieścią, którą polecam i będę polecała.


Propozycja autorki Agnieszka Lingas-Łoniewska

"Zemsta kobiet" - Marcin Pilis
Na wakacje polecam niekoniecznie typowo wakacyjną beztroską lekturę. Może właśnie czas letniego luzu jest doskonały, aby zmierzyć się z powieścią, która pobudza do myślenia, porusza trudną tematykę i skłania do refleksji. Proponuję najnowszą powieść Marcina Pilisa, o intrygującym tytule „Zemsta kobiet”. To thriller psychologiczny, opowiadający o kobiecie, która po latach trafia na trop swojej oddanej do adopcji córki. To tak w wielkim skrócie. Nie będę tutaj streszczać treści, mogę jedynie zachęcić wszystkich do lektury tej wciągającej od pierwszej strony książki. Jeśli nie boicie się trudnych tematów (znęcanie, molestowanie) i lubicie powieści mądre, dobrze napisane, prowokujące i wrzucające czytelnika na emocjonalną huśtawkę, to polecam na wakacyjny czas „Zemstę kobiet”. Warto!
Losy bohaterek najnowszej powieści Marcina Pilisa splatają się w obliczu dramatycznych wydarzeń, które łączy zapomniana przeszłość... „Mocna, chwilami brutalna, ale i mądra psychologiczno-społeczna opowieść o kobietach. Otworzy oczy, zmusi do myślenia. Nie odłożycie jej obojętnie. Wstrząśnie każdym myślącym czytelnikiem i nie da o sobie zapomnieć”. Anna Klejzerowicz. Paula, nastolatka mieszkająca w domu rodziny zastępczej, gdzie pada ofiarą molestowania seksualnego, zostaje sprzedana ludziom zajmującym się prostytucją. W tym samym czasie Klaudyna otrzymuje wiadomość od nieznajomego mężczyzny, która dotyczy jej porzuconej tuż po porodzie córki. Krok po kroku Klaudyna podąża za wskazówkami, które ostatecznie mają doprowadzić do spotkania matki i dziecka. Dla bohaterki jest to również ważna wędrówka w głąb siebie i zmierzenie się z demonami przeszłości.

Propozycja autorki Joanna Szarańska

"Miłość na gigancie" - Anita Scharmach
Ciepła i optymistyczna 😄
Czasem wystarczy zgubić kota, żeby Twoje życie stanęło na głowie! Magda Lewicka jest księgową daleką od typowych wyobrażeń. Nie nosi grubych szkieł na nosie i nie jest posiadaczką wielkiego tyłka. To piękna, zabawna kobieta dobiegająca trzydziestki. Jest też właścicielką kota Manfreda, z którym mieszka w wynajmowanej kawalerce. Kot posiada naturę globtrotera i chętnie zwiedza okolice. W trakcie kolejnych poszukiwań kociego towarzysza Magda poznaje przystojnego jak Apollo Jakuba. Dziewczyna, uradowana, że w jej świecie w końcu zagościł Człowiek i jest to mężczyzna, przekonuje się, że życie nie polega tylko na poszukiwaniu szczęścia, ale i jego dawaniu. Pełna humoru i ciepła opowieść, od której nie sposób się oderwać.

Propozycja autora Sebastian Kaleta

"Źdźbła trawy" - Walt Whitman
Walt Whitman - Źdźbła trawy. Jestem wielkim fanem jego twórczości z pewnością jest to poezja z najwyższej półki. Idealna na podróż pociągiem czy zabranie jej na plażę.
Za najważniejszy utwór Whitmana uważa się zbiór wierszy "Źdźbła trawy", uznany przez współczesnych za dzieło kontrowersyjne i skandalizujące ze względu na epatowanie śmiałą erotyką. Typowy bohater wierszy Whitmana to humanista ("Rozkosze nieba są ze mną i męki piekieł są ze mną") i samotny wędrownik przesiąknięty wiarą w harmonię wszechświata, celebrujący naturę, płodność i pierwotny popęd seksualny.



I tak właśnie prezentują się książki, które polecają autorzy. Znacie, polecacie? A może są powieści, które są warte uwagi, a nie pojawiły się na liście? Dajcie znać!


Buziaki, Oliwia ;)

1 komentarz :