108. Hanka. Pierwsza powieść o Ordonównie - Katarzyna Droga

1 komentarz

Autor: Katarzyna Droga
Tytuł: Hanka. Pierwsza powieść o Ordonównie
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 383

Cześć!
Nadszedł dzisiaj czas na recenzję pierwszej powieści o Ordonównie.

Porywająca opowieść o córce kolejarza, która została polską Gretą Garbo. I o tym, że szczęście nie uśmiecha się tylko raz.

Wyszła na scenę wystraszona, blada. Muzyka gruchnęła, ale ona nie mogła wydobyć z siebie głosu. Wybiegła za kulisy z płaczem, wśród drwin i gwizdów. Koleżanki patrzyły z nieskrywaną satysfakcją. Co jej pozostało? Wrócić do obskurnej kamienicy na Woli i zostać krawcową jak matka? A może udowodnić światu, że klęska poprzedza wielki sukces?

"Kiedy stała na scenie, szczęście i wdzięczność wypełniły ją od stóp do głów. To był moment jej prawdziwych narodzin."

Gdy dziesięć lat później jechała przez Warszawę własnym luksusowym chevroletem, ścigały ją zachwycone spojrzenia i szepty: "To Ordonka!". Mężczyźni za nią szaleli, a kobiety czesały się i ubierały tak jak ona. To dla niej hrabia Michał Tyszkiewicz popełnił mezalians, którego rodzina nigdy mu nie wybaczyła. A Hanka kochała mocno, odważnie, całym sercem - ale tylko na chwilę.

O Ordonównie wiedziałam niewiele przed przeczytaniem książki. Wiedziałam, że śpiewała piosenkę "Miłość ci wszystko wybaczy" i była aktorką. Po zmierzeniu się z "Hanka. Pierwsza powieść o Ordonównie" moja wiedza jest dużo większa, bo mimo, że to nie biografia Ordonki to wiele można z niej wyciągnąć.

"Nawet gwiazdy spadają, a żadne powodzenie nie jest dane raz na zawsze."

Książka opowiada o życiu Hanki. Znajdziemy w niej historię jej życia scenicznego oraz tego sercowego (co mi bardzo przypadło do gustu). Opis samej bohaterki jest barwny. Widać, że gwiazda żyła pełnią życia, ale czy to dało jej szczęście? Początki były trudne, ale determinacja była ogromna. Uważam, że taką siłę ma niewielu. Bitwa o siebie, o swoją wolność... Podziwiam ją za to i sama chciałabym mieć tyle odwagi w sobie. 

Książka jest napisana lekko, dzięki czemu płynie się przez powieść. Autorka zrobiła kawał dobrej roboty. czytając "Hankę" czasami brakowało mi jakiś zdjęć, ilustracji. Uważam, że taki zabieg byłby idealny dla tej książki. Mimo braku dodatkowych źródeł wszystko jest bardzo obrazowo opisane, co czasami było wstrząsające.

"Ach, całe to życie, jedno wielkie qui pro quo."

Powieść mówi o Ordonównie, ale znajdziemy tutaj również opis dawnych czasów. Mogłam zobaczyć oczyma wyobraźni, jak przed wojną wyglądało życie ludzi, dawna Warszawa, jak wszystko tętniło życiem. Widać tutaj, jak bardzo wojna zmieniła charaktery, miejsca, myśli... Patrząc na to z zupełnie innej perspektywy widać, jakie to straszne. Jak wszystko może się zmienić przez los. 

Lektura ta wywołała u mnie wiele emocji. Dzięki niej mogłam dowiedzieć się wielu rzeczy o ludziach, o dawnych czasach, miejscach. Ta książka pokasuję siłę odwagi, mówi, że każdy powinien być sobą, że należy korzystać z życia, ale należy się zastanowić, czy to da nam szczęście. Postać Hanki wniosła coś do mojego życia. Spojrzałam na świat i dawne czasy z innej perspektywy. Jest to przede wszystkim zasługa autorki, ponieważ opisanie życia takiej gwiazdy zapewne nie było łatwe. 

Ocena książki: 9/10


Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję! 

1 komentarz :