104. Dziennik kata - John Ellis

1 komentarz

Autor: Dziennik kata
Tytuł: John Ellis
Wydawnictwo: Aktywa
Liczba stron: 281


Cześć!
Czas na kilka słów o "Dzienniku kata".

Jedni ginęli jak bohaterowie, inni zaś jak tchórze.

Jak zachowywali się zabójcy w ostatnich godzinach i w ostatnich chwilach swojego życia, stojąc na szubienicy? Nikt nie znał odpowiedzi na to pytanie lepiej niż John Ellis, pełniący przez niemal ćwierć wieku obowiązki pierwszego kata Wielkiej Brytanii. Z jego relacji czytelnik dowiaduje się, jak omdlewającą Edith Thompson niesiono na szubienicę, jak doktor Crippen z uśmiechem maszerował na spotkanie stryczka, i jak William Palmer walczył zaciekle o życie w celi śmierci. I dlaczego młodociany Jack Griffiths popędził naprzeciw śmierci.Kat John Ellis wykonał wyroki na dwustu trzech osobach i spisał kronikę ostatnich gestów wielu spośród tych, którzy przeszli przez jego ręce na finałowej prostej swej podróży ku wieczności.

"Billy Billington właśnie miał pociągnąć dźwignię, kiedy kapelan zawołał STOP!"

Słysząc o książce "Dziennik kata" na początku myślałam, że dostanę biografię jednego ze słynniejszych katów XX wieku. Ku mojemu zdziwieniu poznałam coś zupełnie innego. O życiu prywatnym Johna Ellisa przeczytać można tylko i wyłącznie na początku i końcu. Reszta to historie życia złoczyńców, których John powiesił. 

Rozdziały są dość długie, ale czyta się je z łatwością. Mimo ciężkiego tematu książka jest napisana lekkim, prostym językiem. Dzięki "Dziennikowi" dowiadujemy się, jak doszło do morderstw i za co tak naprawdę zostają skazani więźniowie. Poznajemy ich rodziny, sąsiadów, motywy, narzędzia zbrodni... Książka ta nie jest historią Ellisa, lecz ludzi, których John pozbawił życia. 


W "Dzienniku kata" poznajemy pierwszą kobietę, która zawisła na szubienicy, najmłodszego oraz najstarszego skazańca w całej karierze zawodowej autora. Nie są to łatwe tematy i nie czyta się o nich z zapartym tchem. Dość dużo czasu poświeciłam na zapoznanie się z tą krótką lekturą. 

Opisy są bardzo obrazowe. Sama nie wiem, czy to pozytywna cecha tej książki. Raz poznajemy  motywy morderstwa, a innym razem nie. Czasami współczujemy więźniom, a czasami nie. Wszystko zależy od nas. Nasze poglądy, racje, podejście do życia. Wszystko to ma wpływ na odbiór książki. 

Wydanie jest proste i klasyczne. Postać Johna Ellisa na okładce może wywołać dreszcze. Jest on tajemniczy i przerażający. Czcionka jest troszkę mała, ale nie wpływa na czytanie. Dodatkowym urozmaiceniem są zdjęcia. Zobaczymy na nich skazańców i nie tylko. Nie jest ich wiele, ale mimo to jest to ciekawe rozwiązanie. 

Ocena książki: 8/10

Buziaki, Oliwia ;)

1 komentarz :

  1. Intrygują mnie te historie, jakie ukazuje tytułowy kat. Mam tę książkę na uwadze.

    OdpowiedzUsuń