99. Płynąc ku przeznaczeniu - Weronika Tomala

19 komentarzy

Autor: Weronika Tomala
Tytuł: Płynąc ku przeznaczeniu
Wydawnictwo: dlaczemu
Liczba stron: 326


Hej!
Tak jak ostatnio obiecałam, dzisiaj zapraszam Was na recenzję książki "Płynąc ku przeznaczeniu".

A wszystko zmieniło się w dniu, kiedy poznałam Ciebie. I kiedy Cię utraciłam. 

Tam, gdzie znikają maski, triumfuje prawda. 
A prawda może zrodzić miłość. 
I może też zabić...

Skromna studentka, Dominika, wyjeżdża na pierwsze, zagraniczne wakacje. Hiszpania do której jedzie z serdecznymi przyjaciółkami, zmieni jej życie na zawsze. To właśnie tam poznaje pracującego w hotelu, polskiego ratownika. Dawid przyjechał do Calelli w celach zarobkowych. Nie pierwszy już i nie ostatni raz. Oczekujący od losu spontanicznych przygód nie planuje miłości, bo wiedziony doświadczeniem boi się kochać. Pewny siebie, opryskliwy, egoistyczny. Czy to tylko pozory?

Powieść o miłości, przyjaźni i przeznaczeniu.
O tym, że największe mroki kryją się tam, gdzie nikt ich nie szuka.

O książce nie słyszałam wcześniej, ale jej okładka zawsze gdzieś się pojawiała przed moimi oczami. Byłam ciekawa tej historii, ponieważ poza piękną oprawą nie wiedziałam o powieści nic. Spodziewałam się jakiegoś romansu. Jest morze, zachód słońca, splecione dłonie. To wszystko wskazywało na coś lekkiego i ciepłego. Z jednej strony to dostałam, ale z drugiej, nie było to takie lekkie, jak myślałam. 

"Los dał mi do zrozumienia, jak ważny jest drugi człowiek i jak kruche bywa życie."

Na samym początku poznajemy bohaterkę. Powiem szczerze, że kreacje postaci w tej lekturze są dość... barwne. Mogą człowieka doprowadzić do złości, ale również do śmiechu. Charaktery tutaj ukazane to jeden wielki rollercoaster. Chwilami Dominikę i Dawida kochałam, a później miałam ochotę zabić. Emocje, które tutaj są opisane, mogą doprowadzić czytelnika do białej gorączki. Przy tej lekturze na pewno sprawdziłam swoją cierpliwość. Wiele mnie to kosztowało, ale wydaje mi się, że było warto. 

"A jednak ból przychodzi po to, byśmy mogli docenić szczęście.
 Potem dodaje.
 - Kocham cię. Teraz już to wiem."

Akcja toczy się w słonecznej Hiszpanii. Są wakacje i Dominika wraz z przyjaciółkami cieszą się wolnością. Są tutaj typowe, wieczorne imprezy, muzyka, flirt, przyjaźń, miłość. Z początku nic nie wskazuje na to, że uczucia, które się wyłaniają z duszy, mogą okazać się czymś większym i trwalszym. 

Styl autorki spodobał mi się. Jest to debiut Weroniki, więc dużo od tej książki nie wymagałam. Chciałam coś do poczytania przed snem. Historia jest nieco przewidywalna, ale chwilami pojawiają się pewne smaczki, które mogą niejednego czytelnika zaskoczyć. Autorka w swojej powieści pokazała, że jest dojrzała. Nie bała się poruszyć tematu śmierci, zdrady, rozpaczy. Całość była spójna i dzięki temu książkę czytało się bardzo szybko. 

"W takich momentach zdawałam sobie sprawę z tego, jak cudownym darem jest przyjaźń. Częściowo skleja rozbitą duszę, bez której nie da się żyć."

Ciekawym zabiegiem, który bardzo mi się spodobał, były pewne myśli, które mogły nakierować nas na dalszą część fabuły. Opisanie co siedzi w głowie głównej bohaterki, było przydatne. Dzięki temu można łatwiej utożsamić się z postacią. Poznawanie zdania Dominiki nieco bardziej mnie do niej zbliżyło. Czytanie o historii jej, Dawida, przeżywanie z nimi wzlotów i upadków było budujące. Również wydarzenia z życia pozostałych osób były ciekawe. 

"Ponoć nadzieja umiera ostatnia. A jeśli ostatni umiera człowiek? Co nam wtedy pozostaje?"

Jako, że ta książka jest debiutem nie obyło się bez małych potknięć. Dla mnie największym minusem tej powieści jest to, o czym wspomniałam już wcześniej, czyli kreacja bohaterów. Nie jest to błąd autorki, czy kogokolwiek innego. Po prostu w lekturach są osoby, które się kocha, ale są również tacy ludzie, których się nienawidzi. W "Płynąć ku przeznaczeniu" również takie charaktery się znalazły. Chociażby Dominika i Dawid. Ci bohaterowie wzbudzają wiele emocji. Raz doprowadzają do śmiechu, a innym razem do płaczu. Powiem szczerze, że kilka razy wywołali we mnie złość swoimi postępowaniami. 

"Najbardziej cierpimy wtedy, kiedy czekamy na coś, co nie nadchodzi. W niewiedzy, strachu i poczuciu zagrożenia. Najgłębsze ciosy zadaje bowiem słabnąca wiara, najtrwalsze rany - bezsilność."

Bądźmy szczerzy. Czy są ludzie na tym świecie, których wszyscy kochają? Którzy nigdy się nie mylą, nie są źli? No niestety nie ma. I widać to również w tej książce. Jest tutaj pokazany prawdziwy świat, który na pierwszy rzut oka może wydawać się idealny, może nieco zbuntowane, ale tak naprawdę to dopiero po prawdziwy poznaniu, wychodzi cała prawda. To właśnie wtedy, zobaczyć można smutek, żal, wewnętrzną walkę. Świat nie jest idealny, więc dlaczego ludzie mają tacy być? W "Płynąc ku przeznaczeniu" autorka świetnie pokazuje, jak wyglądają prawdziwe osoby i jaki jest  naprawdę wszechświat.

Ocena książki: 8,5/10


Buziaki, Oliwia ;)

19 komentarzy :

  1. Wiele bym dała, by znaleźć się tersz w słonecznej Hiszpanii, ale nie obawiam się, że bohaterowie tej książki wyprowadziliby mnie z równowagi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię sięgać po udane debiuty. Możliwe, że po nią sięgnę.

    Książki jak narkotyk

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i mnie się nie spodobała, ale cieszę się, że ty znalazłaś w niej coś dla siebie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam recenzję! To fascynujące, że każdy ma inny gust.

      Usuń
  4. Bardzo dobrze wspominam lekturę tej książki. Bardzo mocno mnie wciągnęła.

    OdpowiedzUsuń
  5. Pięknie dziękuję za poświęcony książce czas i za tyle ciepłych słów. Cieszę się, że lektura się spodobała. Wiem, że są niedociągnięcia i że bohaterowie... irytują :) Jak ich kreowałam, wydawało mi się że są świetni. Z perspektywy czasu sama patrzę na to inaczej. Ze swojej strony obiecuję że będę się starała pracować nad niedoskonałościami przy kolejnych moich propozycjach :) Miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie już się nie mogę doczekać kolejnej książki!

      Usuń
  6. Mam w planach książkę naszej koleżanki z blogosfery ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam :) ogólnie wypadła na plus, zgadzam się z Tobą co do kreacji bohaterów i faktu że nie wszystkich można kochać ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta książka spełniła moje oczekiwania. Ale spotkałam się z różnymi opiniami. Fajnie, że jedna ksiażka może wywołać tyle różnych emocji :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Myślę o tej książce od pewnego czasu :)

    OdpowiedzUsuń