85. Wiedźma z Podhala. W poszukiwaniu siódmej siostry - Luiza Dobrzyńska

Dodaj komentarz

Autor: Luiza Dobrzyńska
Tytuł: Wiedźma z Podhala. W poszukiwaniu siódmej siostry
Wydawnictwo: Literackie Białe Pióro
Liczba stron: 226


Hej! Dzisiaj zapoznam Was z trzecią częścią serii "Wiedźmy z Podhala".

Młodość musi się wyszumieć, ty też się zestarzejesz, złotko, i to szybciej niż myślisz.

"Wiedźma z Podhala" Luizy Dobrzyńskiej to długo oczekiwana kontynuacja losów Edyty z powieści "Jesteś na to zbyt młoda". Stanowi ona jednak zupełnie odrębną historię. Każdy, kto nie czytał pierwszej części, z łatwością zorientuje się w losach bohaterki i jej przyjaciół. Autorka sprawnie wprowadza czytelnika w jej historię i snuje opowieść dalej tak, by mógł się z nią zaprzyjaźnić już od pierwszych stron książki. "Wiedźma z Podhala" to wciągająca i ciekawa powieść, w której dawne podania i baśnie mieszają się z nowoczesną codziennością i wpisują w życie XXI wieku. To opowieść o miłości, przyjaźni, samotności i niezwykle trudnych, ale dojrzałych decyzjach, jakie musi podjąć nastoletnia Edyta, aby ochronić swoich przyjaciół. Nadprzyrodzone zdolności, jakimi obdarzyła ją natura, niekiedy bardzo utrudniają jej życie i kontakt z rówieśnikami, jednak często bywają bardzo pomocne. 

Mimo, że "W poszukiwaniu siódmej siostry" jest trzecią częścią, nie miałam większego problemu z rozeznaniem się w fabule. Autorka od samego początku wprowadza nas w zupełnie inny świat niż znamy. Jest on pomieszany z czasami dawnych wierzeń. Jest to bardzo ciekawy zabieg i uważam go za plus powieści. Główna bohaterka jest wspaniała i od samego początku ją pokochałam. Uważam, że kreacja Edyty wyszła autorce świetnie. Jestem ciekawa jak to wyglądało w poprzednich tomach, dlatego jak tylko znajdę czas to się z nimi zapoznam. 

Trylogia ta jest przeznaczona dla młodzieży, ale wydaje mi się, że starsi czytelnicy też coś z tego wyniosą. Styl autorki jest lekki, ale dialogi nie do końca mnie przekonały. Wydaje mi się, że młodzież już tak nie mówi. Jestem już na pograniczu nastolatki, ale mimo to wiem, że język jest nieco inny niż przedstawiła go Pani Luiza. Na szczęście nie przeszkadzało mi to jakoś bardzo.


Książkę czyta się błyskawicznie. Mała liczba stron oraz lekkość pióra sprawiają, że książka starcza na jeden wieczór. Odpowiedzialne jest za to również wydanie. Uważam, że książki z wydawnictwa Białe Pióro są bardzo dobrze zrobione. Mimo braku skrzydełek rogi się nie odklejają, wyginają, a okładka jest dość gruba. Szata graficzna też mi odpowiada. Na okładce widać pewną tajemniczość. Zdecydowanie grafika ta pasuje mi do zawartości książki. 

Teraz coraz częściej autorzy sięgają po mitologię słowiańską i bardzo to doceniam. Po co zaprzątamy sobie głowę bóstwami, których nie potrafimy zrozumieć, skoro mamy swoje legendy? Opisanie naszych dawnych wierzeń jest niesamowite i edukacyjne. Poznawanie losów bohaterki, która ma w rodzinie wampira, wiedźmę, czy jeszcze inne stworzenie jest niezapomnianą przygodą. 

Zdradzić Wam mogę, że jestem patronką tej książki. Jestem z tego dumna, ponieważ to dobra lektura. Nie mogę się już doczekać, kiedy będę miała okazję poznać wcześniejsze części "Wiedźmy z Podhala". Są to krótkie książki, więc to na pewno mnie zmotywuje. 

Ocena książki: 8/10

Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję! 

0 komentarze :

Prześlij komentarz