92. Cierpkie winogrona - Bożena Gałczyńska-Szurek

Dodaj komentarz

Autor: Bożena Gałczyńska-Szurek
Tytuł: Cierpkie winogrona
Wydawnictwo: Szara godzina
Liczba stron: 299


Cześć!
Zapraszam Was na kolejną recenzję na moim blogu.

Wciąż gdzieś gnamy. Po drodze gubimy mnóstwo spraw. Nie ma czasu przyjrzeć się nawet własnemu życiu.

Po odczytaniu testamentu męża obrazek idyllicznego związku Pauliny rozpada się na drobne kawałki. Kobieta postanawia wyruszyć do Grecji, by znaleźć spadkobiercę należnego jej majątku i zdemaskować oszustwa męża. Czy uda się jej odkryć tajemnice podwójnego życia Janka? Kim są ludzie ze starych fotografii? A może nic nie jest takie, jak się nam wydaje? Autorka przeplata malownicze opisy greckich krajobrazów i zwyczajów z barwną historią miłosną. Nieszczęśliwy romans z przystojnym Grekiem utwierdzi Paulinę w przekonaniu, że winogrona nie zawsze mają słodki smak.

"Cierpkie winogrona" to pierwsza moja książka autorstwa Bożeny Gałczyńskiej-Szurek, którą poznałam. Czytałam ją już jakiś czas temu, ale mimo to nadal pamiętam fabułę, z którą się zapoznałam. Książka opowiada o stracie, miłości, tajemnicy, nadziei na lepsze jutro. Dzięki autorce wraz z bohaterami mogę podziwiać piękno Grecji. Malowniczość opisów jest ogromną zaletą tej powieści. 

Książka nie jest długa, co pozwala nam na szybkie zapoznanie się z historią. Początek był troszkę chaotyczny i można było się pogubić, ale z czasem to się zmieniło. Poznawałam losy Pauliny z zapartym tchem. Kreacje postaci są świetne. Nie tylko główni bohaterowie mają swoją duszę, ale również ci drugoplanowi. Każdy był jakiś. Charakter, wygląd, podejście... Każdy był wyjątkowy i niepowtarzalny. Było kilka osób, które podbiły moje serce. Zabawna Nina, przeurocza Ania, stanowcza Zofia. To kilka charakterów, które pokochałam. Każda postać wnosi coś od siebie. Nie ma tutaj niepotrzebnych postaci, które by tylko wadziły. Każdy jest po coś. 

Do książki zachęcił mnie opis i okładka. Czytając kilka zdań na temat tej powieści, pomyślałam, że warto zaryzykować. Teraz tego nie żałuję. Perspektywa pięknej Grecji okazała się trafna. Widoki, które ujrzałam dzięki autorce są niepowtarzalne. Dzięki "Cierpkim winogronom" mogłam zwiedzić cząstkę świata. Pasja, z jaką Pani Bożena opisuje widoki jest niepowtarzalna. Czuć klimat tego miejsca. Dodatkowo, można się dowiedzieć kilku ciekawych rzeczy na temat ludności. 

Do sięgnięcia po tę lekturę, zachęciła mnie też okładka, o czym wspomniałam już wyżej. Ciepłe barwy, wyraziste kontrasty, piękne widoki. No przyznajcie, że można się zakochać. Ze mną tak było. Niestety przez taki obrazek, można zwiększyć oczekiwania. Ja spodziewałam się czegoś naprawdę dobrego, a dostałam miłą książeczkę, w której czasami pojawiła się jakaś akcja. Pomysł świetny, opisy niezłe, bohaterowie fantastyczni. Jest mnóstwo plusów i tylko kilka drobnych potknięć. 

Książka przypadła mi do gustu. Polecam ją szczególnie na ciepłe dni. Dzięki tej lekturze można nawet poczuć zapach morskiego powietrza. Wystarczy troszkę ciepła, słońca i czasu na zagłębienie się w problemy Pauliny. Mimo, że fabuła zaczyna się od śmierci męża głównej bohaterki to tak naprawdę głównym wątkiem, który się wysuwa jest relacja Pauli ze Stawrosem. Jest to miły, chwilami sielankowy związek dwóch osób. Zakończenie nieco przewidywalne, ale są momenty, gdzie autorka mnie zaskoczyła. 

Polecam tę książkę, ale z góry mówię, że nie jest ona bardzo wymagająca. Mnie się podobała i jeśli będę miała okazję to na pewno sięgnę po inne pozycje autorki. Dodatkowo fantastyczna prezentacja książki. Wydawnictwo się postarało. Porządnie wydana książka. Piękna okładka, fajne wnętrze. Czego chcieć więcej? No chyba tylko pieniędzy na podróż do Grecji. 

Ocena książki: 8/10

Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję! 

WYWIAD: Barbara Taraszkiewicz

Dodaj komentarz

Barbara Taraszkiewicz to wspaniała osoba, która zadebiutowała książką pt. "Dylemat Oliwii Black". Szczerze pokochałam tą powieść i samą autorkę. Mam nadzieję, że wywiad zachęci Was do zapoznania się z twórczością Basi. 😊

Cześć, czy możesz się przedstawić? 
Nazywam się Barbara Taraszkiewicz i pochodzę z Suwałk, jestem mamą dwójki cudownych chłopców w wieku szkolnym i przedszkolnym. Pracuję obecnie w jednej z międzynarodowych instytucji finansowych, gdzie zajmuję stanowisko menadżerskie. Zarządzanie ludźmi jest moją pasją, którą rozwijam od ponad dziesięciu lat. Wolny czas spędzam grając w tenisa, spacerując zimą nad morzem oraz pisząc. Mieszkam z rodziną w Sopocie.

Od kiedy piszesz? Były to lata szkolne, czy może późniejsze? 
Napisanie książki było od zawsze moim marzeniem. Już w liceum pisałam wiersze i krótkie opowiadania. Dzieliłam się nimi z przyjaciółką, która była moim najwierniejszym czytelnikiem. Dopiero po nieoczekiwanej śmierci taty, potrzeba przelania emocji na papier, rosła we mnie dość systematycznie i jakiś czas temu postanowiłam się z nią zmierzyć. Tak oto powstał „Dylemat Oliwii Black”

Zastanawia mnie, jak wyglądały u Ciebie początki wydawnicze? Wysłałaś swój rękopis do wszystkich możliwych wydawnictw, czy może czekałaś na jakiś znak?
Dziękuję za pytanie, akurat w moim przypadku, proces poszukiwań wydawnictwa poszedł dość gładko. W związku z tym, że o wydawaniu książek nie wiedziałam zbyt wiele, pierwszych wskazówek szukałam w Internecie. Jak już zorientowałam się na co zwrócić uwagę, jakie są sposoby i możliwości wydawnicze, rozpoczęłam poszukiwania wydawnictw na rynku, które mogłyby specjalizować się w gatunku mojej powieści. Przeczytałam mnóstwo opinii o wydawnictwach, do których chciałam wysłać swoją książkę. Co ciekawe, niektóre wydawnictwa oczekują dowolnego rozdziału książki, niektóre proszą o pierwszych 30-40 stron książki, wszystkie natomiast proszą o krótkie streszczenie. Moment wysyłania książki do wydawnictw był dosyć ekscytujący. Dokładnie sprawdzałam, czy maile na pewno się wysłały, czy użyłam dobrych adresów. Po kilku tygodniach oczekiwania, wydawnictwo Novae Res zwróciło się do mnie z informacją, że książka jest interesująca i są zainteresowani jej wydaniem. 

Wspaniała przygoda! A jak zareagowała Twoja rodzina oraz znajomi, gdy dowiedzieli się, że masz zamiar napisać książkę? 
Szczerze mówiąc nie mówiłam o tym zamiarze wielu osobom, myślę, że nie chciałam nakładać na siebie presji, nie chciałam zbyt wielu pytań, a przede wszystkim oczekiwań. Potraktowałam ten projekt zupełnie prywatnie i większość przyjaciół i rodziny dowiedziała się o tym fakcie,  dopiero jak książkę udało mi się wydać. Wszyscy byli bardzo zaskoczeni 🙂


Nie dziwię się, też bym była zaskoczona 😄
Pamiętasz może, jakie emocje towarzyszyły Ci, podczas wydawania książki? 
Początki były ekscytujące, pamiętam, że zasypywałam wydawnictwo mnóstwem maili, w których prosiłam o szczegóły, plan prac i daty ich ukończenia. Szybko dotarło do mnie, że wydawnictwo zastrzega sobie mniej więcej pół roku na proces wydawniczy i że ta droga nie będzie taka krótka, w związku z tym emocje ostygły i uzbroiłam się w cierpliwość. Pamiętam dzień, w którym odebrałam z poczty w Sopocie pierwszy egzemplarz książki. Szłam ulicą Kościuszki, patrząc na swoją pierwszą książkę i naprawdę rozpierała mnie duma, pamiętam, że uśmiechałam się całą drogę do domu.

Twoją książkę można już zakupić. Z jakim odzewem się spotkałaś? Jesteś zaskoczona? 
Jestem bardzo zadowolona, że książka się czytelnikom podoba. Dostałam kilkanaście telefonów od rodziny, przyjaciół, którzy mówili, że książka ich całkowicie wciągnęła, że wzruszyła, że przypomniała im o emocjach i wydarzeniach z ich życia. Wczoraj dzwonił mój dziadek i zapowiedział się z wizytą z Gorzowa Wielkopolskiego, by nas zobaczyć, a przede wszystkich porozmawiać o książce 😃Jestem bardzo szczęśliwa, że książka się czytelnikom spodobała, bardzo wszystkim dziękuję za pozytywne opinie!

Należy pamiętać, że to zasługa Twoja i wydawnictwa. 
Okładka książki jest dość prosta, ale urocza. Miałaś może jakiś wpływ na jej wygląd? 
Tak, podczas procesu wydawniczego wydawnictwo wysłało mi do opinii dwie okładki. Szczerze mówiąc na początku żadna z nich nie przypadła mi do gustu, trudno mi było zdecydować, może dlatego, że chodziło o moją książkę, chciałam przecież żeby wszystko było idealne i przez ten mój wrodzony perfekcjonizm, nie umiałam podjąć decyzji. Podpytałam zatem o opinię męża, mamę i przyjaciółki i to właśnie najbliżsi pomogli mi zdecydować.


Poruszasz dość trudne tematy w książce. Skąd pomysł na taką właśnie tematykę?
Kreując postać głównej bohaterki, wzorowałam się na historiach, które działy się w życiu bliskich mi osób. Losy Oliwii łączą zatem w sobie doświadczenia kobiet dążących do większej niezależności w związkach, kobiet niezwykle samotnych, których życie tylko na pozór wygląda idealnie, a w rzeczywistości męczy i unieszczęśliwia. Książka mówi o tym, że wybory nie są łatwe, nie zawsze też kończą się tak, jak tego pragniemy, mimo to, bez podjęcia próby nigdy się nie dowiemy, co jest nam pisane. „Dylemat Oliwii Black” zaprasza czytelnika do zastanowienia się nad wyborami głównej bohaterki oraz skłania do refleksji nad konsekwencjami podejmowanych przez nią decyzji.

Duża część książki dzieje się w Oslo. Czemu akurat Norwegia? 
Odwiedziłam Oslo kilka lat temu. Z miejsca pokochałam to miasto, ma w sobie to coś, czego poszukuję w miejscach, do których lubię wracać. Emanuje z niego spokój, nawet w środku tygodnia, stojąc w sercu miasta, mija się uśmiechniętych, niespieszących się ludzi. Oslo polubiłam za niewielki port, do którego wiodą urokliwe uliczki, wreszcie za błękitne niebo, którego kolor jest niepowtarzalny, a którego nie można spotkać nigdzie indziej. 

Wiemy już dlaczego Oslo, a jakie jest Twoje miejsce na ziemi? Gdzie czujesz się najlepiej? 
Myślę, że Sopot jest moim miejscem. Mieszkam tu od czasów studiów i bardzo kocham to miasto. Dzięki temu, że jest taki mały, wychodzę z domu i po kilku minutach jestem nad morzem, a jak zdecyduję inaczej, po kilku minutach jestem w lesie. Mam tu swoją ukochaną plażę, park, ulubioną kawiarnię i póki co, nie wyobrażam sobie mieszkać gdzie indziej. 

A jakie są plany na przyszłość? Myślisz już o kolejnej książce? Kiedy możemy spodziewać się następnych książek spod Twojego pióra? 
Zaczęłam pisać drugą książkę. Będzie to opowieść o czterech nieznających się bohaterach, żyjących w Sopocie, każdy posiadający swoją historię, swoje własne problemy, z którymi przyjdzie im się zmierzyć. Pomysł wpadł mi do głowy całkiem niedawno, wciąż się rozwija i nabiera rozpędu. Kiedy tylko mam moment siadam do pisania, doceniając każdą chwilę, którą mogę poświęcić dla swojej nowej książki. 


Ja już się nie mogę doczekać!
Masz może jakiś cytat, którym kierujesz się w życiu? 
Nie mam motta, którym się kieruję na co dzień, chociaż mam jedno, które jest mi szczególnie bliskie: "Po drugiej stronie chmur, zawsze jest czyste niebo" - Eric Schmitt.

Piękne słowa 😍 Skoro o chmurach mowa... Powiedz Nam jakie są Twoje marzenia? O czym marzy pisarka Barbara Taraszkiewicz? 

W 2019 chciałabym napisać kolejną książkę, chciałabym także wybrać się w jakąś piękną podróż, zamierzam także zapisać się na kurs języka niemieckiego. W 2020 marzę, by udać się w babską podróż w Himalaje i zrobić trekking pod Mount Everest. Myślę, że rodzina patrzy na te Himalaje z przymrużeniem oka, chociaż w mojej głowie to całkiem realne marzenie. Znając siebie wpadnie mi do głowy wiele innych marzeń, które będę powoli realizować, na szczęście jestem dość uparta i konsekwentna, więc głęboko wierzę, że wszystko mi się uda!

Nie spodziewałam się takiej odpowiedzi. Himalaje? Coś cudownego!
A teraz chyba najważniejsze pytanie. Czym jest dla Ciebie miłość? 
Ostatnio przeczytałam coś sensownego, i myślę, że to właśnie jest dość trafna definicja miłości w mojej ocenie: " Miłość jest wtedy, gdy trzymając kogoś blisko myślisz: mam wszystko." 

Bardzo dziękuję za rozmowę. Masz może coś jeszcze do powiedzenia czytelnikom? 
Żyć znaczy podążać za marzeniami, życzę Państwu marzyć oraz pragnąć swoich marzeń tak bardzo, by je po prostu spełniać. 

Jeszcze raz bardzo dziękuję Basi za poświęcony czas! Już nie mogę się doczekać kolejnych książek spod pióra tej autorki. 

Buziaki, Oliwia ;)

91. Wieża milczenia - Remigiusz Mróz

Dodaj komentarz

Autor: Remigiusz Mróz 
Tytuł: Wieża milczenia 
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 367


Cześć!
Recenzja miała być wczoraj, ale niestety mi się nie udało, dlatego zapraszam Was dzisiaj. Teraz opiszę Wam debiut Remigiusza Mroza, a późnym wieczorem może dodam coś dla mnie ważnego? Czekajcie! 

Trochę czytam. Polega to na składaniu liter w słowa, a potem w zdania. Wymaga to pewnej zdolności percepcji, ale myślę, że dałbyś radę.

Wyrzucony z pracy wykładowca uniwersytecki Scott Winton postanawia wyjaśnić zagadkowe morderstwo swojej ukochanej, która zginęła, wracając w nocy do domu.  Niedługo potem dochodzi do kolejnych zabójstw oraz zamachu na życie znanego polityka. Pozornie tych spraw nic nie łączy, jednak z czasem okazuje się,  że istnieją między nimi powiązania, chociaż niezwykle trudne do udowodnienia.
Drobiazgowe i skomplikowane śledztwo  w którym biorą udział policjanci, Scott Winton i agenci FBI, nabiera zawrotnego tempa, gdy akcja przenosi się ze Stanów Zjednoczonych do Singapuru.

"Wieża milczenia" to moja druga przeczytana książką Mroza. Pierwszą był "Hashtag", o którym kiedyś Wam opowiem. Teraz mogę jedynie wspomnieć, że debiut autora spodobał mi się bardziej. O książce tej słyszałam różne opinie i jakoś nie miałam okazji wyrobić sobie własnego zdania. Pewnego razu napisało do mnie wydawnictwo z propozycją zrecenzowania właśnie tej książki. Oczywiście zgodziłam się. Była to dobra wymówka, żeby w końcu poznać tą sławną powieść.

"-Wiesz że pracoholizm mi nie grozi. Mam czarny pas w prokrastynacji.
 - W czym?
 - W sztuce opieprzania się."


Książkę zaczęłam czytać wieczorem i nawet nie wiecie jak się wciągnęłam. "Wieża milczenia" swoim klimatem przypomina mi mój ukochany serial "Castle". Humor, otoczenie, bohaterowie... To było to, czego potrzebowałam. Koc, herbatka i świetna książka. Kreacje postaci w tej książce są wręcz doskonałe. Zadziorne, zabawne, twarde, mądre... Trudno ich nie pokochać, mimo ogromnej liczby wad.

Scott podbił moje serce, ale przyznam się Wam, że nie od razu. Z początku myślałam, że to nadęty mądrala, który chce się bawić w bohatera, ale po pierwszym spotkaniu z Evelyn wszystko się zmieniło. Dostrzegłam w nim człowieka. Wrażliwca, który udaje silnego. To tylko pozory. Tak naprawdę Winton jest kochającym mężczyzną o nieco specyficznym poczuciu humoru. Duet Ev i Scotta jest jednym z lepszych o jakim czytałam. To dokładnie to samo wrażenie, jak w serialu "Castle", naprawdę. Wszystkie sytuacje, zabawne wydarzenia, dialogi kojarzyły mi się właśnie z tym serialowym światem.

"Pomoc w formie gotowej daniny,otrzymanej za darmo,bez jakiegokolwiek nakładu pracy, zabija w człowieku ducha przedsiębiorczości..."

Akcja występująca w książce przyciągnęła mnie do siebie. Był tylko jeden moment, gdzie nieco zwolniła, ale dało się przeżyć. Historia, którą wymyślił Mróz nie jest oryginalna, czy niepowtarzalna, ale zdecydowanie czuć tutaj amerykański klimat. Czytałam wiele opinii, w których ludzie mówili, że gdyby nie wiedzieli, kto napisał tę książkę pomyśleliby, że to ktoś z zachodu. Ja się z tymi osobami zdecydowanie zgadzam. Miałam podobnie. Nawet nie sądziłam, że debiut, nawet Remigiusza Mroza może być tak dobry. Podobało mi się tutaj prawie wszystko. Mówię prawię, ponieważ ta książka dała mi niedosyt. Pytania pozostawione bez odpowiedzi totalnie mnie zdenerwowały. Tyle niezamkniętych sytuacji zdecydowanie powinno doczekać się kontynuacji. Nie wiem, czy autor pisząc "Wieże milczenia" myślał o dalszej części, ale jeśli takowa miałaby powstać w przyszłości zdecydowanie jestem na TAK.

"Badał cię ktoś kiedyś psychiatrycznie?
 Wielu próbowało, nikt nie przeżył - odparł bez zastanowienia Scott."


Wydanie, które otrzymałam od Wydawnictwa Dragon zachwyciło mnie. Mroczna okładka, która moim zdaniem pasuje do treści. Połączenie kolorów daje wspaniały efekt tajemniczości. Książka zwraca na siebie uwagę, a to chyba bardzo ważne. Jedynym minusem jest to, że okładka strasznie się palcuje. Zostają odciski, ale pod odpowiednim kątem nawet tego nie widać. Wydawnictwo zrobiło tutaj kawał dobrej roboty. Bardzo się cieszę, że książkę tę mogę położyć sobie na półce, ponieważ naprawdę mi się podoba.

"Pożytek z ciebie nie większy niż z worka ziemniaków. A może nawet mniejszy, bo cały czas mielesz ozorem i trzeba tego słuchać."

Podsumowując uważam, że debiut ten jest świetny! Nie obyło się bez małych potknięć, ale zdarza się to każdemu. Nie były to rzeczy, które bardzo rzucały mi się w oczy. Książka pokazuje przygodę, która chwilami jest zabawna, straszna, zapierająca krew w żyłach. Jeśli lubicie kryminały w amerykańskim stylu to ta powieść jest zdecydowanie dla Was. Nie zawiedziecie się. Teraz już wiem, że pióro Remigiusza Mroza jest dla mnie odpowiednie, więc na pewno nie zakończę podróży z tym autorem. Nie wiem jeszcze, co przeczytam jako następne, ale obiecuję, że jak już się dowiem to dam Wam znać.

Ocena książki: 9/10


Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję! 

90. Trudna miłość - Gabriela Gargaś

4 komentarzy

Autor: Gabriela Gargaś
Tytuł: Trudna miłość
Wydawnictwo: Dragon
Liczba stron: 352


Hej!
Jak na razie udaje mi się codziennie coś dodawać i jestem z tego mega zadowolona. Jeśli mi się uda to do końca tygodnia będzie coś się pojawiało. Co Wy na to?

Ponoć wszystkie nieszczęśliwe miłości są wielkie.

Bohaterką powieści jest trzydziestodziewięcioletnia Natalia, żona Wiktora, mama nastoletniej Julki. Natalia nie czuje się spełniona w życiu - zajmuje się domem i myśli o sobie z pogardą "kura domowa". Nie jest też szczęśliwa w małżeństwie, ma wrażenie, że popadli z mężem w rutynę. Marzy o ideale mężczyzny i pewnego dnia wydaje się, że go spotyka. Nieznajomy zdaje się być właśnie ucieleśnieniem jej marzeń. Jednak okazuje się, że nic nie jest takie, jak myślała. Wtedy Natalia zmienia nastawienie do życia i odzyskuje pewność siebie. Znajduje pracę i wszystko zaczyna układać się po jej myśli. Niestety, spotyka ją rodzinna tragedia. Czy będzie umiała poradzić sobie z bólem i stawić czoło faktom, które niespodziewanie wyszły na jaw? Czy będzie potrafiła przebaczyć?

"Pięknie jest rodzić się bez skrzydeł i móc je sobie wyhodować. Ty też jesteś takim aniołem."


"Trudna miłość" to pierwsza książka Gabrysi Gargaś, którą przeczytałam. Nie wiedziałam czego się spodziewać, ale wymagania miałam wysokie. Opis był ciekawy i zachęcał do czytania. W końcu nadarzyła się okazja i zaczęłam zapoznawać się z lekturą. Od samego początku wciągnęłam się w historię Natalii. Przedstawienie życia kobiety zajmującej się domem nie jest czymś nowym. Znajdziemy to w wielu książkach, ale mimo tego są tutaj zaskakujące momenty. 

"Ten jej śmiech był jak słońce w pochmurny dzień, jak oaza na pustyni. To był śmiech za szczęścia. Oznaczał wygraną." 

Opis miłości w tej powieści powala. Tak trafne spostrzeżenia dodają magi lekturze. Zdefiniowanie uczuć nie jest łatwe. Niby każdy wie, czym jest zakochanie, ale wytłumaczenie tego słowa, może być ciężkie. Gabriela Gargaś nie ma z tym problemu. Znajdziemy tutaj kilka idealnych definicji. Mądrość płynąca ze słów pisanych jest ogromna. 

"W życiu wszystko jest na przekór. Nie chcemy, by za chwilę chcieć, odkładamy na później, a wtedy okazuje się, że jest już za późno. Nie warto czekać... Żeby potem nie żałować."

Bohaterowie są bardzo naturalni. Znajdziemy tutaj zmęczenie życiem, wyimaginowane ideały. Ta powieść pokazuje kilka trafnych sytuacji życiowych. Nie zabraknie tutaj łez, zdrady, cierpienia, ale również śmiechu, miłości, rodzinnych relacji. Każda postać jest inna, wyjątkowa. Poznajemy tutaj główną bohaterkę Natalię, jej męża Wiktora, córkę Julię, przyjaciółkę Gosię i wiele innych ciekawych charakterów. Każdy wnosi coś od siebie. Małgosia jest zabawna, spontaniczna, dusza towarzystwa. Natka natomiast to prawdziwa Matka Polka. Zajmuje się domem oraz rodziną. Nie jest szczęśliwa, ale nic z tym nie robi. Chwilami naiwna, ale pełna miłości.

"Z miłości robi się różne rzeczy. Miłość nie zważa na nic, rozrywa więzy małżeńskie, nie obchodzi jej wiek, stan konta i twoje zobowiązania. Dla niej nie ma przeszłości ani przyszłości, najważniejsza jest teraźniejszość. Bywa nieodpowiedzialna, ale zawsze ma sens. I tylko miłość sprawia, że serce oddala się od rozumu o tysiące mil."

Niektóre osoby przedstawione w "Trudnej miłości" lubią mącić. Pojawiają się nie wiadomo skąd i wywracają świat do góry nogami. Są przyczynami wielu niedomówień. Moja ulubiona postać to Nieznajomy. Idealny, nierealny chłopak. Oczywiście takich nie spotyka się na ulicy, a szkoda. Zwróciłam uwagę na jedną rzecz w tej książce. Tutaj mężczyźni są przystojni i pełni pozytywnych cech. Kobiety zaś to "kury domowe". Główna bohaterka przeżywa każdy dzień tak samo. Wszystko się powtarza i życie staje się monotonne. 

"Rzeczywistość to wehikuł czasu, przemieszczający pionki po czarno-białej szachownicy świata."

Ogromnym plusem "Trudnej miłości" jest styl autorki. Książkę czyta się szybko i to w dużej mierze zasługa pióra autorki. Obrazowe sytuacje, małe i duże przygody, wydarzenia zmieniające życie. Wszystko wydaje się takie proste. Na świecie jest coś takiego, kiedy jesteś szczęśliwa i dobrze ci się układa musi się zdarzyć coś, co wszystko zburzy. Dokładnie tak jest w tej powieści. Nie mogę Wam zdradzić co się stanie, ale gwarantuję, że pojawią się tutaj sytuacje nieoczekiwane. Totalne zwroty akcji, które zaskoczą niejednego czytelnika. 

"Niebo dla każdego wygląda inaczej. Dla mnie jest kopią moich ukochanych miejsc na ziemi, rodzinnego domu. Każda dusza tworzy swoje własne niebo."

Zakończenie książki daje do myślenia. Jest to otwarte zakończenie, a ja takich nie lubię. Skończyłam czytać książkę w nocy, a następnego dnia nie wytrzymałam i napisałam do autorki. Musiałam się dowiedzieć co było dalej. Nie dawało mi to spokoju. Największym minusem tej książki, była pewna sytuacja, która była dla mnie mało realna. Wydaje mi się, że ludzie nie są na tyle miłosierni, aby pomóc osobie, która zrujnowała życie. "Trudna miłość" na pewno daje do myślenia. To książka pełna nadziei. Pokazująca, że nawet beznadzieje sytuacje mają jakieś wyjście. Mówi również o tym, że nie wszystko jest takie na jakie wygląda. 

"Miłość to najwspanialsze, a zarazem najbardziej bolesne z uczuć. Najtrudniejsze, a jednocześnie najpiękniejsze. Odbiera rozum, bierze w posiadanie myśli, doprowadza do szaleństwa, często do zguby. Pojawia się nieproszona, w nieodpowiednim czasie. Ta najprawdziwsza zwycięża każdą przeciwność losu, potrafi trwać wbrew normom, zakazom, nakazom, twierdzeniom." 

Ocena książki: 8,5/10

Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję! 

89. MDS: Miłosne Rewolucje - La Noir & Ailes [+18]

4 komentarzy

Autor: D. B. Foryś, Margo Shaw, Noemi Vain, Magda Rewers, Renata Kamińska, Monika Pawliczak, Agata Głowacz, Kamila Zielińska, Agnieszka Koc, M. L., Er & Luca, Monika Bochenko, Ada Katarzyna Szewczyk, Lilianna Garden, Meg Adams, Ewa Pirce, Anna Tuziak, Ludka Skrzydlewska, Grażyna Białas, Alicja Krawiec
Tytuł: MDS: Miłosne Rewolucje
Wydawnictwo: e-bbokowo
Liczba stron: 768


Cześć!
Dzisiaj są Walentynki i przedstawię Wam książkę idealną na to święto!

Miłość jest wszystkim! Czy na pewno?

Co może łączyć hakerkę, parę szpiegów, zombie, seryjnego mordercę, czarownicę i boksera? By poznać odpowiedź na to pytanie, wyrusz z nami w podróż po meandrach romansu i erotyki w opowiadaniach zawartych w niniejszej antologii. MDS: Miłosne Rewolucje to reedycja wydanego już wcześniej zbioru. Znajdziecie w nim odświeżoną wersję dawnych prac, jak również zupełnie nowe, wyjątkowe historie. Wspólnym mianownikiem dla wszystkich tekstów niech będzie skrót MDS, którego rozwinięcie pozostanie tymczasowo słodką tajemnicą. Jesteście ciekawi, czym jest ów skrót? Cóż przekonacie się sami, smakując przy okazji mieszanki: słodyczy pierwszych uniesień, pikanterii zakazanych uczuć, goryczy utraconych miłości.


Ailes powstało w 2015 roku jako miejsce zrzeszające początkujących autorów, którzy dzielą wspólną pasję - pisanie. Jest to grupa nietuzinkowych osób w różnym wieku, jednak to nie przeszkadza we wspólnym tworzeniu, a wręcz dodaje polotu wszystkiemu, co robią. Wcześniej, w mniejszym gronie, grupa funkcjonowała pod nazwą La Noir i wydała jedną antologię tematyczną "MDS". Potem, idąc ich śladami, stworzyli drugą pt. "Godzina Diabła". Teraz prezentują "MDS: Miłosne Rewolucje". Oprócz tego potrafią włączyć wyobraźnię, otworzyć umysły na nowe przedsięwzięcia czy wyzwania i chcą sięgać jak najwyżej, równocześnie nie porzucając głównego celu, by rozwijać swoje pisarskie zdolności. Nieważne jak wysoko ulokowane będą ambicje czy marzenia. W końcu grupa nosi nazwę "Ailes", co po francusku oznacza skrzydła. 


Spis opowiadań:
1. Dla E. - M. L. 
2. Karmelowy chłopiec - Agata Głowacz
3. Poryw namiętności - Lilianna Garden
4. Niewypowiedziane - Er & Luca
5. Miłosna gorączka - Ludmiła Skrzydlewska
6. Na twój obraz - Noemi Vain
7. Lacrimosa - D. B. Foryś
8. W obiektywie - Monika Pawliczak
9. Serce miasta - Ada Katarzyna Szewczyk (Leah Stark)
10. Symfonia znaków - Meg Adams
11. Piętno szaleńca - Agnieszka Koc
12. Masaż serca - Grażyna Białas
13. Wszystko, czego chcę - Ewa Pirce
14. Inwersja - Renata Kamińska
15. Igrając z ogniem - Margo Shaw
16. Mniszka. Historia Kariny - Alicja Krawiec
17. Shadow - początek zemsty - Kamila Zielińska
18. Niebezpieczny romans - Lilianna Garden
19. Miranda - Magdalena Rewers
20. Opal - inicjacja - Anna Tuziak
21. Trzydzieści cztery kroki - Monika Bochenko
22. Wszystko... - Anonim
23. Od Autorów


Opowiadania, które bardzo lubię to zdecydowanie: "Karmelowy chłopiec", "Niewypowiedziane", "Miłosna gorączka", "Inwersja", "Niebezpieczny romans", ale historie, które skradły moje serce to: "Masaż serca" oraz "Opal - inicjacja". W tej antologii znajdziecie wszystko. Miłość, zazdrość, cierpienie, a nawet śmierć. To niesamowite, jak ludzie podchodzą do tematu MDS. Każdy pokazuje swój wyjątkowy świat. W książce tej znajdują się różne gatunki literackie. Romans, obyczajówka, kryminał, fantastyka. Wydaje mi się, że każdy znajdzie coś dla siebie. 

Pochwalić się muszę, że jestem patronem tej książki. Dość długo zajęło mi napisanie tej recenzja, ale w końcu jest i to w Walentynki! Powiem Wam szczerze, że czytanie takiej cegły nie jest łatwe. Ponad 760 stronicowa lektura może pokonać czytelnika. Najlepiej delektować się tymi opowieściami. Ja tak zrobiłam i jestem zachwycona. Poznałam wielu autorów, ich spostrzeżenia. To niesamowite przeżycie i chociażby dlatego warto czytać antologie. Zobaczenie szerokiej gamy stylów, opisów, bohaterów... Towarzyszą mi wtedy niezapomniane emocje, które ukazują się tylko podczas zapoznawania się ze zbiorami literackimi. 


Historie, które poznajemy w "MDS" są zrozumiałe i lekkie. Pokazują wiele perspektyw, pomysłów na życie. Idealna lektura na wieczorny relaks. Dodatkowo wydanie jest proste, piękne i co najważniejsze dopracowane. Bardzo polubiłam książki e-bookowa, ponieważ są wydane świetnie. Nie niszczą się i są zadbane. W antologii tej nie znajdziemy wielu literówek, a to jest wyczyn przy takiej objętości. Widać, że autorzy, wydawcy i cała ekipa, która tworzyła "Miłosne rewolucje" oddała nie tylko swój czas, ale także serce. A to jest chyba najcenniejsze. Mówiąc o Ailes należy również wspomnieć, że twórcy oddali cały swój zysk na Hospicjum dla kotów bezdomnych. Jest to ogromny gest, który należy docenić. 

Na samo zakończenie chcę podziękować wszystkim osobom, które są związane z grupą Ailes. Są to ludzie, którzy oddają swoje ogromne serce zupełnie bezinteresownie. Wywołują u czytelnika uśmiech, łzy, śmiech, płacz. Zupełnie sprzeczne emocje, a mimo wszystko tak pożądane w naszym codziennym życiu. Z całego serce DZIĘKUJĘ tym niesamowitym osobom za pracę, którą wykonują. To co robią jest niepowtarzalne. Wiem, że to nie koniec ich pracy. Już teraz pracują nad kolejną antologią. Mogę z dumą powiedzieć, że chcę im pomóc w tworzeniu tej magi. Bycie cząstką tego świata jest wręcz wyśnione. Mam nadzieję, że przyda im się moja pomoc. 


Ocena książki: 9/10

Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję! 

Wyśnione Walentynki #2 [AUTORZY]

4 komentarzy



Dzisiaj przedstawiam Wam post, który powstał dzięki Polskim Autorom. Mam nadzieję, że Wam się spodoba. Pamiętajcie Walentynki już jutro.






Propozycja autorki Samanta Louis

"Nigdy nie pozwolę ci odejść" - Katy Regnery
Książka autorki bestsellerów New York Timesa, Katy Regnery, opowiadająca historię o żalu, zdradzie, porwaniu, przemocy, stracie, pasji oraz miłości. W tej współczesnej wersji Jasia i Małgosi trzynastoletnie sieroty, Griselda i Holden, po trzech latach niewoli uciekają od porywacza i próbują przejść przez rzekę Shenandoah. Niestety, tylko jednemu z nich udaje się dotrzeć do bezpiecznego miejsca, a drugie zostaje w tyle. Dziesięć lat później chłopak Griseldy zabiera ją do podziemnego klubu, by obejrzeć nielegalne walki. Gdy Griselda nagle widzi na ringu Holdena, jej świat zostaje przewrócony do góry nogami. Gorzki żal, narastająca przez lata złość oraz fizyczne i psychiczne blizny stają na ich drodze; są niebezpieczne niczym nurt rzeki Shenandoah. Nigdy nie pozwolę ci odejść to opowieść o strachu i nadziei, o porażce i przetrwaniu oraz o dwojgu ludziach – kiedyś głęboko zranionych – którzy dowiadują się, że miłość jest jedyną rzeczą, jaka może sprawić, że znów staną się sobą.

Propozycja autorki Barbara Taraszkiewicz

"Norwegian Wood" - Haruki Murakami
Książka Murakamiego to wielopłaszczyznowa powieść pokazująca skomplikowane relacje dwojga przyjaciół, gdzie miłość i samotność ścierają się ze sobą i łączą tych dwoje w wyjątkową więź, polecam tę książkę każdemu, bo jest inna i totalnie wyjątkowa!
Powieść "Norwegian Wood", opublikowana w 1987 przyniosła Harukiemu Murakamiemu ogromny rozgłos. Napisana w Grecji i we Włoszech jest książką, którą przeczytał "każdy" w Japonii. Sam autor mówi, że było to dla niego wyzwanie - "Nigdy nie napisałem tego typu prostej powieści i chciałem się sprawdzić". Wiele osób myślało, że jest to powieść autobiograficzna, ale tak nie jest. Akcję umieścił autor w późnych latach 60-tych, symbolem etosu tych lat jest tytułowa piosenka Beatlesów "Norwegian Wood". Bohaterem jest młody człowiek Toru, zafascynowany piękną Naoko. Ich uczucie jest obciążone samobójczą śmiercią wspólnego przyjaciela i słabą konstrukcją psychiczną Naoko. Dramatyczne przeżycia bohaterów robią na czytelniku duże wrażenie. "Gdybym napisał prawdę o moim własnym życiu, powieść nie miałaby więcej niż 15 stron."

Propozycja autorki Agnieszka Ziętarska

"Samobójca" - Agnieszka Ziętarska
"Samobojca" ❤️Ona- Straciła wiarę we własną przyszłość. ❤️On- Walczy, by ją odzyskała. ❤️Niezwykła opowieść o cierpieniu oraz rodzącym się uczuciu.
Flora to zwyczajna dziewczyna z kwiatowej dzielnicy, której życie nie jest, jak to mówią, usłane różami. Usiłuje podnieść się po śmierci brata, ale seria niepowodzeń sprawia, że zamyka się w szczelnej, grubej skorupie, której nie jest w stanie ruszyć żaden terapeuta. Jej rodzina powoli się rozpada, a wyrzuty sumienia zjadają ją od wewnątrz. W końcu znajduje pocieszenie, jak myśli, wyłącznie w swojej wyobraźni. Jednak rzeczywistość wkrótce ją zaskakuje. Poznaje irytującego młodzieńca, który całkowicie zmienia jej dotychczasowe życie, pokazując przy okazji, jak wygląda prawdziwa miłość. Felis nie jest człowiekiem, a Niezmiennym i posiada jeden z czterech wyjątkowych talentów. To dorastający, beztroski chłopak, przed którym przyszłość stoi otworem. Nie boi się ryzyka i co ważniejsze, zna przyszłość Flory. Czy ta wiedza pomoże mu zmienić jej przeznaczenie? Czy poniesiona cena nie będzie przypadkiem zbyt wysoka?

Propozycja autorki Augusta Docher vel Beata Majewska

"Zanim się pojawiłeś" - Jojo Moyes
Zanim się pojawiłeś, autorstwa Jojo Moyes - jedna z najpiękniejszych historii o miłości, jaką czytałam. A tak w zasadzie ta historia bynajmniej nie jest piękna, kończy się niezbyt dobrze, za to miłość głównej bohaterki jest absolutnie przepiękna. Każdemu życzyłabym, żeby ktoś go kochał równie mocno. Polecam z całego serca!
Początek historii, która stała się światowym fenomenem. Lou, energiczna i pogodna dwudziestokilkulatka, ma opinię ekscentryczki. Jej kolekcja wielokolorowych butów wzbudza sensację, niezliczone gafy wywołują pobłażliwy uśmiech u bliskich, a praca w kawiarni wydaje się spełnieniem jej marzeń. Wszystkich zaskakuje więc, że Lou dostaje posadę opiekunki Willa, bogatego bankiera, który cudem przeżył dramatyczny wypadek, ale zupełnie stracił chęć do życia. Szybko okazuje się, że praca Lou to nie tylko parzenie herbaty i podawanie lekarstw – w rzeczywistości jej zadanie jest dużo ważniejsze. Sytuację komplikuje fakt, że między nią a Willem rodzi się wielkie uczucie, które na zawsze odmieni życie obojga. Czytelniczki na całym świecie uznały Zanim się pojawiłeś za jedną z najzabawniejszych i zarazem najbardziej poruszających powieści ostatnich lat. Wielkim sukcesem był także oparty na książce film z Emilią Clarke i Samem Claflinem w rolach głównych.

Propozycja autorki Justyna Chrobak

"Jeden błąd" - Anna Szafrańska
Anna Szafrańska - Jeden błąd - piękna historia o tym, że warto w życiu zawalczyć o to by kochać i być kochanym tak jak tego pragniemy 🙂
Dominika i Oliwier są parą od wielu lat. Ona wkrótce rozpocznie swoją pierwszą pracę jako nauczycielka w liceum, on ma zostać wspólnikiem w kancelarii jej ojca. Pozornie wszystko układa się tak, jak powinno, a jednak im bliżej daty ślubu, tym częściej Dominika ma wątpliwości co do przyszłości związku z apodyktycznym, impulsywnym narzeczonym. Sytuację komplikuje fakt, że jeden z jej uczniów staje się dla niej kimś znacznie więcej, niż tylko zbuntowanym, niepokornym wychowankiem… „Jeden błąd” to poruszająca historia kobiety, której udało się przetrwać piekło, jakie zgotował najbliższy jej człowiek, oraz chłopaka, który za piekło uważał własne życie. Czy po tym wszystkim, co przeszli, tych dwoje będzie potrafiło otworzyć się na prawdziwą miłość?

Propozycja autorki Daria Skiba

"Paleta marzeń" - Małgorzata Falkowska
"Zapomnij o mnie" - K. N. Haner
"Gordian" - Melissa Darwood
Idealny tytuł na Walentynki? Mogłabym wymieniać bardzo długo! W pierwszej kolejności jednak polecę Paletę marzeń Gosi Falkowskiej, która jest niezwykle ciepłą, lekką, przyjemną powieścią, w której każdy znajdzie coś dla siebie. Cała paleta marzeń, uczuć i emocji na wyciągnięcie ręki! Kolejne dwie to coś na dla kobiet, które lubią odważne sceny. Zapomnij o mnie K.N. Haner i Gordian Melissy Darwood idealnie wpasują się w Walentynkowy klimat i spełnią wszelkie Wasze oczekiwania! Polecam gorąco 😊

Magda, mimo swojego młodego wieku, ma już za sobą bagaż doświadczeń, a najważniejszą osobą w jej życiu jest córka Pola. Choć dobrze sytuowani rodzice zapewniają jej bezpieczeństwo finansowe, nie może realizować swoich pasji i czuje się niczym ptak zamknięty w złotej klatce. Pewnego dnia Magda widzi w gazecie portret córki i pozywa ulicznego malarza Alka o bezprawne wykorzystanie wizerunku dziecka. Spotkanie w sądzie staje się niespodziewanym początkiem wspólnej, siedmiodniowej przygody, która obfituje w paletę emocji i uczuć… Czy Magdę i Alka połączy coś więcej, niż sprawa sądowa? „Paleta marzeń” to pełna emocji książka o trudzie podejmowania decyzji oraz o tym, że życie często toczy się innymi torami, niż to sobie zaplanowaliśmy.

Propozycja autorki D. B. Foryś

"Pamiętnik" i "Jesienna miłość" - Nicholas Sparks
"Coś pożyczonego" - Emily Giffin
"Trzy metry nad niebem" - Federico Moccia
"Księga wszystkich dusz" - Deborah Harkness
"MDS: Miłosne Rewolucje"
Co polecam na Święto Zakochanych? Za romansami nie przepadam, ale na przestrzeni lat zdarzyło mi się trochę tego przeczytać. Kiedyś godzinami pochłaniałam Harlequiny! Potem odkryłam fantastykę, zakochałam się i prawdopodobnie będzie to najdłuższy związek w moim życiu 🙂 Na mojej liście nie znajdziecie nowości, będzie to bardziej klasyka, a na jej czele stoi „Pamiętnik” oraz „Jesienna Miłość” autorstwa Nicholasa Sparksa — dwie cudowne historie miłosne par, którym na drodze do szczęścia stanął los. „Coś pożyczonego” Emily Giffin to zagmatwana opowieść o dziewczynie zakochanej w narzeczonym najlepszej przyjaciółki. Konieczną do przeczytania pozycją jest także „Trzy Metry Nad Niebem” - Federico Moccia. To historia dwójki zakochanych nastolatków z całkowicie innych światów. W cyklu znajduje się jeszcze „Tylko Ciebie Chcę” i „Trzy Razy Ty”. Druga część nie przypadła mi do gustu, zaś trzecia dopiero przede mną, ale pierwszą polecam z czystym sumieniem! Przechodząc dalej, na liście nie mogło też zabraknąć fantastyki, a więc całkiem nowa pozycja w mojej biblioteczce — seria „Księga wszystkich dusz” - Deborah Harkness, na którą trafiłam zaczarowana serialową adaptacją, a która aktualnie zapycha moją czytnikową biblioteczkę. No i na koniec mała prywata, antologia „MDS: Miłosne Rewolucje”. To zbiór wielu opowiadań o miłości i erotyce, w którym znajdziecie także „Lacrimosę” mojego autorstwa. Gorąco polecam!

Propozycja autorki Róża Musiał

"Zaraz wracam" - Anita Scharmach
Polecam dylogię Anity Scharmach - "Zaraz wracam" i "Smaki życia", gdyż jest to piękna historia, która pokazuje, że nigdy nie należy się poddawać, bo czasem nawet z beznadziejnej sytuacji znajduje się wyjście.

Marta wraca do Polski ze Stanów Zjednoczonych po 10 latach nieobecności, gdzie wyjechała po tym, jak w wyniku wypadku straciła nie tylko ukochanego męża, ale także dwie córki. W Gdyni ma objąć stanowisko szefa w korporacji zajmującej się PR-em. Jednak to nie tylko powrót do ojczyzny, to także powrót do tragicznej przeszłości, z którą będzie zmuszona na nowo się zmierzyć. Marta będzie musiała stawić czoła rzeczywistości i wspomnieniom, które w Gdyni wracają ze zdwojoną siłą. Wspierać ją będzie jej najlepsza przyjaciółka, rodzice, a także pewien przystojny mężczyzna, który spróbuje ją w sobie rozkochać.

Propozycja autorki Ewa Bauer

"Mały Książę" - Antoine de Saint-Exupery
Czego można się po mnie spodziewać 😉 Według mnie najpiękniejszą powieścią o miłości jest... Mały Książę 🙂 Niemal każde zdanie w tej książce niesie ze sobą przesłanie. Opowiada o przyjaźni, wierności, przywiązaniu i wcale nie łatwej, ale szczerej miłości. Nawet jeśli kiedyś czytaliście i nieszczególnie Wam się podobało, proponuję na nowo spróbować i rozsmakować się w lekturze tej pięknej powieści, a jestem przekonana, znajdziecie tam coś, co idealnie do Was pasuje.

Kto z nas nie zna Małego Księcia? Jego wymagającej róży i planety o trzech wulkanach? Narysujesz mu baranka? „Na zawsze zostaniesz moim przyjacielem. Będziesz miał ochotę śmiać się razem ze mną. Czasami otworzysz okno, bez powodu, dla przyjemności… A twoi znajomi bardzo się zdziwią, widząc, jak śmiejesz się, patrząc w niebo. Powiesz im wtedy: „Gwiazdy zawsze doprowadzają mnie do śmiechu!”. Pomyślą, że zwariowałeś. Spłatam ci niezłą psotę…"

Propozycja autorki Ewa Pirce

"Piekło Gabriela" - Sylvain Reynard
Kiedy zaproponowano mi podzielenie się tytułem książki, który poleciłabym na Walentynki, od razu w mojej głowie pojawiła się postać bohatera, którego uwielbiam. Bohatera nietuzinkowego, mężczyzny pozornie idealnego z diaboliczną przeszłością. Historia, którą Wam polecam z pozoru, może wydawać się banalna, ale nie warto się zrażać, bo kryje w sobie magię, jakiej brakuje współczesnym erotykom. Nie jest to książka, w której autor serwuje nam obrazowe opisy seksu czy wulgarność, którą przesycone są powieści królujące na rynku. Tu wszystko jest subtelne i zmysłowe, sceny zbliżeń pobudzają i sprawiają, że płyniemy na fali emocji wraz z bohaterami. W polecanej przeze mnie książce wszystko oscyluje wokół miłości. Takiej jedynej, prawdziwej, porywającej. Takiej, która uskrzydla i niszczy. Jest jeszcze jedna rzecz, która urzekła i oczarowała mnie w równym stopniu, co główne postaci. Mianowicie liczne nawiązania do sztuki, muzyki czy literatury. Przede wszystkim „Boskiej Komedii” niezaprzeczalnie autor wiedział, o czym pisze i to też się czuło. Ta książka jest czymś więcej niż zlepkiem scen seksu. Jest emocjonalnym uniesieniem, powiewem świeżego powietrza, którego łakniemy w literaturze. Na uwagę zasługuje również warsztat autora, mnie urzekło jego pióro, oczarował styl i porwała magia, która unosi się z kartek powieści. Mowa oczywiście o książce „Piekło Gabriela” Sylvain Rerynards. Książki, którą przeczytać powinny nie tylko kobiety, ale również i ich partnerzy. Poniżej mój ulubiony cytat z powieści: Kiedy mężczyzna klęczy przed kobietą, jest to gest rycerski. Kiedy kobieta klęczy przed mężczyzną, jest to gest niestosowny.”

Propozycja autorki Halina Socha

"Rubio" - William Wharton
Na Walentynki polecam książkę Rubio - William Wharton. Jest to poruszająca historia trudnej miłości pod niebem Hiszpanii. Mężczyzna po przejściach, trzydziestotrzyletni Amerykanin wyrusza do Hiszpanii żeby odnaleźć spokój i równowagę po rozstaniu z żoną. Odnajduje przyjaciół, remontuje dom i zupełnie niespodziewanie zakochuje się ze wzajemnością w siedemnastoletniej Hiszpance. Jest to opowieść pełna pasji i namiętności. Zderzenie dwóch odmiennych kultur dodatkowo komplikuje trudną sytuację. Chociaż finał tej wielkiej miłości jest tragiczny to polecam tę książkę z całego serca.

Historia trzydziestolatka po przejściach, który namiętnie i ze wzajemnością zakochuje się w hiszpańskiej siedemnastolatce. Trzydziestotrzyletni Amerykanin, porzucony przez żonę i dopiero co rozwiedziony, by odzyskać równowagę emocjonalną, udaje się do Hiszpanii. Przemierza cały kraj i w końcu na skraju półwyspu znajduje samotnię, w której ma nadzieję dojść z sobą do ładu. Z pasją remontuje zrujnowany dom na wzgórzu, w czym znajduje ukojenie. Z czasem zżywa się z hiszpańską rodziną, która nazywa go Rubio - blondyn, i traktuje jak swego. Rubio – choć wydawało mu się, że nie jest zdolny do miłości – namiętnie i z wzajemnością zakochuje się w hiszpańskiej siedemnastolatce. Gwałtowne uczucie wybucha z siłą, jakiej Rubio nie zaznał nigdy w życiu. Wydaje mu się, że w końcu poznał, co to szczęście. Ale zapomniał o jednym – jest w Hiszpanii, a nie w Ameryce. Tu sprawy nie układają się tak prosto, jak by chciał. Czy naprawdę potrafi nie tylko brać, ale i dawać szczęście?

Propozycja autorki Adriana Rak

"Anna Karenina" - Lew Tołstoj
Z okazji Walentynek chciałabym gorąco polecić jedną z moich ulubionych książek życia. Co prawda "Anna Karenina" jest o tyle złożoną historią, że każdy czytelnik odnajdzie w niej coś dla siebie, jednakże głównym wątkiem jest właśnie miłość, w dodatku ta "zakazana". Myślę zatem, że jest to idealna propozycja dla wszystkich zakochanych, szczególnie tych nieszczęśliwie zakochanych.

Anna Karenina wiedzie dostatnie, stabilne i nieco nudne życie u boku dużo starszego męża. Piękna młoda kobieta spełnia się jako matka, ale nie stroni też od przyjęć, jest uwielbiana na petersburskich salonach. Spokój znika wraz z pojawieniem się hrabiego Wrońskiego, który wprowadza w życie Anny namiętność, jakiej nigdy nie zaznała. I zniszczenie, którego nie da się cofnąć. To ponadczasowa powieść o uczuciu, które od początku było skazane na potępienie. Uczuciu, dla którego Anna poświęciła wszystko. Powieść Tołstoja po raz kolejny inspiruje Hollywood. Reżyser Joe Wright tworzy pełen rozmachu pejzaż rosyjskich elit. Keira Knightley jako Anna Karenina i Jude Law w roli jej męża – megagwiazdorska obsada pozwala na nowo odkryć najpiękniejszą rosyjską historię miłosną.

Propozycja autorki Agata Domagała

"Taniec nad przepaścią" - Elena Malinowska
Prawdziwy mag nie ma przyjaciół. I nie wierzy w miłosierdzie bogów, którzy lubią zadawać zagadki. Zwłaszcza, gdy stawką jest ludzka dusza. Na świat, gdzie życie i śmierć splatają się w węzeł przeznaczenia, przychodzi dziecko zakazanej miłości. Piętnasty Potomek – owoc wody i ognia - którego ciało będzie kolebką siły zdolnej zjednoczyć imperium. Nakazem Losu kroczyć ma ścieżką bezimiennych, w sercu niosąc dumę, w oczach kolor przekleństwa. Ród Darija domaga się przywódcy, fotel dla Najwyższego wciąż czeka na Potomka. Tajemnica rodów, spisek, magia, walka na śmierć i życie – a wszystko w rękach młodej dziewczyny. Taniec nad przepaścią to nie fantasy o elfach i dobrych duszkach. To opowieść o zdradzie, knowaniach i bezwzględnej walce o władzę. O dorastaniu do śmiałych decyzji. I o świecie, gdzie wrogowie patrzą na nas... z rodzinnej fotografii.

Propozycja autorki Joanna Szarańska

"Wichrowe wzgórze" - Emily Bronte
To piękna, niepokojąca i tajemnicza historia 🙂 taka, że aż dreszcze przechodzą 😀
Akcja „Wichrowych Wzgórz” rozgrywa się na przełomie XVIII i XIX w. Earnshaw, właściciel majątku Wuthering Heights (tytułowe Wichrowe Wzgórza), przywozi do domu bezdomnego, cygańskiego chłopca, którego znalazł na ulicach Liverpoolu i nakazuje własnym dzieciom traktować go jak brata. Pomiędzy przybyszem a małą Cathy rodzi się więź tak silna, że z czasem przestają się liczyć nie tylko z konwenansami, ale i z ludźmi, wśród których żyją. Namiętność Heathcliffa i Catherine obnaża mroczną stronę ludzkiej natury, jest mściwa, wszechogarniająca i dzika jak wrzosowiska Yorkshire. Bohaterowie powieści Brontë płacą za to najwyższą cenę, a za ich błędy musi odpokutować następne pokolenie…

Propozycja autorki Agnieszka Lis

"Pierwsza miłość"
Myślę, że każdy z nas przeżywa Walentynki trochę inaczej. Różne oblicza miłości, tego nam trzeba! Proponuję zatem różnorodne spojrzenie na uczucie między ludźmi, czyli antologię Pierwsza miłość, która premierę miała dosłownie chwilę temu, bo 30 stycznia. Dwunastu autorów w swoich opowiadaniach opisuje miłość – cierpką, słodką, gorzką, bolesną… chyba każdą. Zaś tym z Was, którzy mieliby odwagę poczytać o miłości niezwykłej, właściwie niemożliwej, niespełnianej może?, takiej wbrew wszelkim oczekiwaniom mam propozycję książki, która wydana została w Polsce ponad dwadzieścia pięć lat temu. Bo miłość się przecież nie starzeje, prawda? Spóźnieni kochankowie Williama Whartona mieli wiele wydań, cieszą się nieustającą popularnością, czy zasłużenie? Sprawdźcie sami! Ja polecam.
Opowieści wyjątkowe jak pierwsza miłość. Pamiętasz swoje pierwsze zakochanie? Motyle w brzuchu, ukradkowe spojrzenia i pewność, że spotkałaś kogoś niezwykłego. Tego nie da się zapomnieć. Autorzy najpiękniejszych powieści obyczajowych stworzyli opowiadania o niezwykłej sile pierwszych zauroczeń. Ich bohaterowie idą za głosem serca, bo tak kochać można tylko raz, a cudowne wspomnienia zostają na całe życie. To historie pełne uczuć, emocji i wzruszeń niepowtarzalne jak pierwsza miłość. Czy święto zakochanych może trwać przez cały rok? Zatrzymaj romantyczną atmosferę na dłużej i daj się ponieść sile uczuć. Może jedna z naszych opowieści będzie podobna do twojej?

Propozycja autorki Agata Polte

"Mów szeptem" - Agnieszka Olejnik
Jeśli Walentynki, to powieść o niezwykłym uczuciu. Dlatego polecam "Mów szeptem" Agnieszki Olejnik. Choć jest to książka nie tylko o miłości, ale przede wszystkim o dwójce wyjątkowych nastolatków, którzy starają się odnaleźć w niesprzyjającym i pełnym bólu świecie. Już dawno nie czytałam tak wspaniałej i poruszającej książki młodzieżowej!

Młodzi. Samotni. Rozdarci. Witek to miłośnik Szekspira i geniusz matematyczny, który rozumie liczby lepiej niż ludzi. Chłopak ma też rzadki dar i widzi słowa jako kolory. Pomimo tego, że świat Witka jest bogaty, to samotny, bo nie ma w nim przyjaciół. Kiedy w szkole pojawia się nowa uczennica, Witek od razu zwraca na nią uwagę. Nie zniechęca go to, że Magda jest skryta i małomówna. Dziewczyna go bardzo intryguje i chociaż Witek nie szuka miłości, to postanawia, że musi poznać ją bliżej. Oboje są zupełnie różni, a jednak do siebie podobni. Oboje są samotni, bo uważają, że lepiej być samemu niż kochać i cierpieć. Kiedy spotka ich tragedia, zrozumieją, że tylko miłość pozwoli im przetrwać.

Propozycja autora Sebastian Kaleta

"Papierowe miasta" - John Green
Choć książka nie należy do tych szczególnie romantycznych na walentynkową porę, ale dla niektórych może okazać się idealna. Dlaczego? Ponieważ można w niej znaleźć platoniczną przyjaźń, pogoń za miłością i co najlepsze, dobrą zabawę na pograniczu prawa, o czym Margo przypomina Quentinowi. Przypominam, że książka została zekranizowana i wprost nadaje się na walentynkowy wieczór. Co prawda film odbiega nieco od książki, ale autor dopilnował najważniejszych szczegółów.
Quentin Jacobsen – dla przyjaciół Q – ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany w zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi pokonać setki kilometrów po USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?


Ostatnio poznaliście listę książek polecanych przez blogerów. Teraz przedstawiłam Wam listę według autorów. Mam nadzieję, że taka akcja Wam się spodobała i to nie będzie ostatni tego rodzaju wpis. 

Buziaki, Oliwia ;)