Narodowe Czytanie "Przedwiośnia"

Dodaj komentarz

Cześć!
Dzisiaj opowiem Wam o Narodowym Czytaniu "Przedwiośnia". Ja brałam udział w swoim miasteczku, więc zdjęć nie zabraknie.


Narodowe Czytanie to polska akcja społeczna propagująca znajomość literatury narodowej, w której obszerne fragmenty dzieł odczytywane są publicznie, również w środkach masowego przekazu; zapoczątkowana w 2012 roku przez Bronisława Komorowskiego.


W czasie kolejnych edycji akcji Narodowe Czytanie odczytane były następujące dzieła polskich literatów:
  • 2012 - "Pan Tadeusz" Adama Mickiewicza
  • 2013 - Dzieła Aleksandra Fredry
  • 2014 - "Trylogia" Henryka Sienkiewicza
  • 2015 - "Lalka" - Bolesława Prusa
  • 2016 - "Quo vadis" - Henryka Sienkiewicza
  • 2017 - "Wesele" - Stanisława Wyspiańskiego
  • 2018 - "Przedwiośnie" - Stefana Żeromskiego

Przechodzień minął bramę. Wszedł do Polski, kraju swoich rodziców. [...] ,,Gdzież są twoje szklane domy? - rozmyślał brnąc dalej. - Gdzież są twoje szklane domy?,,,''

"Baryka wyszedł z szeregów robotników i parł oddzielnie, wprost na ten szary mur żołnierzu - na czele zbiedzonego tłumu."


"Przedwiośnie" to późna powieść Stefana Żeromskiego. Utwór ten został wydany w Warszawie w roku 1924, z datą 1925. Historia młodzieńczych lat Cezarego Baryki powstała jako wyraz zaniepokojenia pisarza zaangażowanego w życie ojczyzny sytuacją społeczno-polityczną niepodległej Polski. 


"Przedwiośnie" to etap, na jakim znajduje się Polska w momencie, kiedy główny bohater powieści poznaje kraj swoich rodziców. Książka ta wywołała dość duży ferment wśród ówczesnych czytelników. Nie daje ona bowiem jednoznacznej recepty na uzdrowienie i wzmocnienie państwa. Szczególnie ostatnia scena pozwala przyjąć wiele różnych interpretacji. Pochód Cezarego Baryki na Belweder był odczytywany przez wielu współczesnych Żeromskiemu krytyków jako zachęta do rewolucji, co wywołało mnogie głosy polemiczne. Niezależnie od tego powieść okazała się sukcesem i na stałe wpisała się do kanonu literatury polskiej. 


"Nim jednak spuszczono prostą trumnę w głąb dołu, Cezary zapragnął raz jeszcze spojrzeć na matkę, Oderwał deskę nakrywającą świerkowe pudło i po raz ostatni przypatrzył się obliczu zgasłej. Splatając jej zesztywniałe palce do snu wiecznego zobaczył również, że złota obrączka, którą przez tyle lat przywykł całować i wyczuwać, iż była niejako częścią ręki, czymś niby kość czy sustaw, wrośnięta w skórę chudej ręki - ze ta złota obrączka zdarta została z palca wraz z nieżywa skórą, gdyż widać nie chciała się poddać rozłączeniu dobrowolnemu. [...] Cezary zapamiętał sobie ten widok."

Buziaki, Oliwia ;)

Post został zrealizowany, dzięki współpracy z 

0 komentarze :

Prześlij komentarz