70. [PREMIEROWO] Ortodroma - Mateusz Janiszewski

2 komentarzy

Autor: Mateusz Janiszewski
Tytuł: Ortodroma
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 208
Premiera: 20 czerwca 2018


Cześć!
Wakacje się zbliżają, a ja chora. No trudno przynajmniej mam czas na książki. 

Dlaczego ruszamy do miejsc, które mogą nas zabić?

W 1914 roku Ernest Shackleton wyruszył na pokładzie Endurance w podróż, która przeszła do historii. Cel był jasno określony - Antarktyda. Pomimo wysiłków całej załogi statek został uwięziony w lodzi - od kontynentu dzielił ich dzień żeglugi. Rozpoczął się wyścig o życie w skrajnie nieprzyjaznym, bezlitosnym i wymagającym pustkowiu. 

Ponad wiek później inna załoga wyrusza w rejs, by powtórzyć trasę legendarnej wyprawy. Jednym z kapitanów jest Mateusz Janiszewski - lekarz, podróżnik, pisarz. Zaplanowana na wiele miesięcy podróż okazuje się dużo bardziej wymagająca - nie dla podróżnika, dla człowieka. 

W tym reportażu literackim nawiązującym do tekstów podróżnych Janiszewski zabiera nas w nieznane, w wyprawę poza granice ludzkiej wytrzymałości, do świata, który jest skrajnie nieprzyjazny, ale który - jeśli się na niego otworzymy - nas przeniknie. 


Na co dzień nie czytam reportaży, ale od czasu do czasu mi się zdarzy. Kiedy dostałam propozycję zrecenzowania "Ortodromy" byłam bardzo ciekawa. Opis wydawał mi się nieco tajemniczy, ale i pełen emocji. Uwielbiam czytać o przekraczaniu granic, podróżach, nietypowych podbojach. Stwierdziłam, że to pozycja, którą muszę poznać. Niestety zawiodłam się.

Opisy do mnie nie przemawiały. Nie widziałam tego, o czym pisał autor. Byłam zagubiona od początku i tak zostało do końca. Dawałam sobie czas i mówiłam, że to może nie ten moment. Wróciłam do tej pozycji po paru dniach, kiedy już miałam czas na odpoczynek. Niestety to nic nie zmieniło. 

Podczas czytania "Ortodromy" chciałam tylko jednego... końca. Sądziłam, że zobaczę piękne widoki, niesamowitą wędrówkę na Antarktydę. Niestety to do mnie nie przemówiło. Tekst ciągną się i nie chciał przejść do ostatniego zdania.

Jedynym plusem książki były niesamowite cytaty. Te kilka zdań nieco umiliło mi czytanie. Nie jest ich dużo, ale lepsze to niż nic.

Niestety nie potrafię napisać więcej o tej książce. Po prostu nie trafiła w moje gusta i tyle. Mimo wszystko nie zrezygnuję z czytania reportaży. Raz na jakiś czas, może coś wpadnie w moje ręce.

Ocena książki: 3,5/10


Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję! 


2 komentarze :