68. Chłopak, który pokazał mi, jak żyć - Samanta Louis

2 komentarzy

Autor: Samanta Louis
Tytuł: Chłopak, który pokazał mi, jak żyć
Wydawnictwo: e-bookowo
Liczba stron: 329


Hej!
Nadszedł w końcu czas, kiedy przedstawię Wam mój patronat medialny. 


Mówi się, że miłość to lekarstwo, które jest w stanie uleczyć nawet najgłębsze rany, ale czy tylko?


Anastasia była zamkniętą w swojej bańce mydlanej wokalistką, która nie darzyła sympatią mężczyzn. Powoli wspinała się po szczeblach kariery, ale nigdy nie chciała rozgłosu. Żyła w cieniu i chroniła swoją prywatność, by poza muzycznym światem zachować swoje zwyczajne życie. Wszystko zmieniło się podczas koncertu, który był zwiastunem nadchodzących problemów. 

Nate był tancerzem dziewczyny, któremu nie wolno było naruszyć jej prywatnej przestrzeni osobistej, poza tańcem. Podczas zakończenia jednego z koncertów, postanawia złamać zasady, nie zdając sobie sprawy z tego, że wywoła tym lawinę zdarzeń, która zakończy się tragicznie. Jednak chłopak nie ma zamiaru odpuścić. 

"W czeluściach mojego umysłu zakorzenił się paniczny lęk, który rósł w siłę razem ze mną."

Dzięki autorce z dumą mogę powiedzieć, że "Chłopak, który pokazał mi, jak żyć" jest pod moim patronatem medialnym. Dokładnie pamiętam ten dzień, kiedy przeczytałam wiadomość od Samanty. Byłam wtedy w szkole i czytając maila nie wiedziałam co się dzieje. Myślałam, że to jakaś pomyłka, ale wszystko się zgadzało. Chwilę pomyślałam i poszukałam informacji. I właśnie tak zaczęła się moja przygoda z patronowanie.

Książkę dostałam w wersji elektronicznej, ale już za niedługo zamówię sobie wersję papierową. Chciałabym, żeby lektury, którym patronuję, stały ładnie na mojej półce. 

"To nie świat jest zły, mała. To ludzie go takim czynią."

Fabuła "Chłopaka, który pokazał mi, jak żyć" wciągnęła mnie od samego początku. Mamy pierwsze strony, a już dużo się dzieje. Jest to plus, ale zarazem minus, ponieważ scena jest wyciągnięta z końcówki powieści. Dla mnie to był pozytywny aspekt, ponieważ jeszcze bardziej chciałam wiedzieć, jak do tego doszło, ale niektórzy mogą odebrać to negatywnie. 

Bohaterowie, których pokochałam są dobrze przedstawieni. Są po coś. Autorka nie bawiła się w dużą liczbę bohaterów. Każda postać miała swoje miejsce i swoje zasługi. Nie gubiłam się w imionach. Doskonale wiedziałam, kto kim jest i co tutaj robi. 

"Będę cię karmił szczęściem na śniadanie, miłością na obiad i namiętnością na kolację."

Wszystko dzieje się dość szybko. Nie mija wiele czasu, a już dostajemy wyznania, które w prawdziwym życiu potrzebują czas. Pamiętać trzeba jednak, że życie w książce jest inne. Dla mnie styl autorki jest bardzo dobry, dlatego nie zwracałam uwagi, czy minęło kilka minut, czy kilka dni. Dla mnie to nie było ważne. 

Jedyne co mnie rozkojarzyło podczas czytania to zakończenie. Działo się tam wiele i zastanawiam się, czy może nie za dużo. Na pewno autorka wywołała we mnie zaskoczenie, ale boje się, że ta ostatnia scena była troszkę niepotrzebna. Po odłożeniu powieści dużo się zastanawiałam nad ostatnimi wydarzeniami w życiu głównej bohaterki. Największym pytaniem bez odpowiedzi było, czy to jest możliwe? Czy takie sytuacje dzieją się naprawdę? Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania, ale stwierdziłam, że w książce może dziać się wszystko o czym pomyśli autorka, więc zaakceptowałam takie zakończenie. Kto wie, może z czasem pomyślę, że to najlepsza część tej powieści?

"Jeden pieprzony, a właściwie drugi pocałunek sprawił, że teraz już nic nie będzie takie samo, jak wcześniej, bowiem ten mężczyzna wkradł się w moje serce i wiem, że nie mogę pozwolić mu zawładnąć także moją duszą."

Przypominam, że jest to debiut autorki. Z całego serca zachęcam do zapoznania się z tą pozycją, ponieważ warto. Książka ta wywołała we mnie wiele emocji i mam nadzieję, że Wy również tak ją odbierzecie. Ja już nie mogę się doczekać kolejnych powieści z pod pióra Samanty. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do sięgnięcia po tę lekturę, ponieważ jeszcze dzisiaj na tym blogu odbędzie się konkurs, w którym do wygrania będzie jeden papierowy egzemplarz z dedykacją i autografem autorki!

"Po to jest życie, by żyć tak, aby jutro nie żałować, tego, czego mogło, a się nie zrobiło."

Ocena książki: 7/10

Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję autorce!

Samanta Louis 

2 komentarze :

  1. A ja dziękuję za patronat i recenzję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To był dla mnie zaszczyt 😁
      Polecam się na przyszłość 😄

      Usuń