69. [PRZEDPREMIEROWO] Cała ja - Augusta Docher

Dodaj komentarz

Autor: Augusta Docher
Tytuł: Cała ja
Wydawnictwo: OMG books
Liczba stron: 429
Premiera: 23 maja 2018


Hej!
Dzisiaj zapoznam Was z niecodzienną książką Augusty Docher. Z dumą mogę powiedzieć Wam, że zostałam ambasadorką tej powieści. 

Stan polskich dróg jest podobny do stanu mojego ducha. Jedna wielka pieprzona beznadzieja.

Milena całkowicie traci głowę, gdy całuje Jacka po raz pierwszy. W starszym, zamożnym przyjacielu rodziny odnajduje wszystko, czego brakuje jej rówieśnikom - szacunek, czułość i namiętność. Wydaje się, że wreszcie odnalazła swoje szczęście. Nie wie jeszcze, że przewrotny los szykuje dla niej wielką niespodziankę. 

Paula przeżyła tragedię, po której musi na nowo poskładać swój świat. Ciężką pracą próbuje zagłuszyć ból, który towarzyszy jej każdego dnia. Nie wyobraża sobie, że mogłaby znów komuś zaufać - do chwili gdy na jej drodze staje tajemniczy chłopak z tatuażem w kształcie smoka. Wraz z nim nadchodzi wiosna i nadzieja na lepsze dni. 

Co łączy Milenę i Paulę?
Czy można zapomnieć o dawnych nieszczęściach i spojrzeć w przyszłość z ufnością?
Czy zranione serce potrafi znów pokochać z całych sił?

"Cała ja" to moja pierwsza książka Augusty Docher, z którą się zapoznałam, ale nie pierwsza książka autorki, jaką czytałam. Jakiś czas temu na blogu ukazała się recenzja "Baśnika" Beaty Majewskiej. Jest to ta sama osoba, więc styl jest mi już znany i przeze mnie lubiany.

Z początku nie rozumiałam co dzieje się w powieści. Było to dla mnie pomieszane. Coś się z kimś działo, ale nie potrafiłam sobie tego wyobrazić. Na szczęście po wciągnięciu, wszystko się rozjaśnia. Historia staje się wyrazista i ciekawa. Na początku, to co mnie najbardziej zdziwiło to rozbieżność czasowa. Zauważyłam, że przygoda Mileny dzieje się w innej porze roku, niż przeżycia Pauli. Pod koniec dowiedziałam się, że to słuszne spostrzeżenie.

Cała fabuła opiera się na historii dwóch nastolatek Mileny i Pauli. Na pierwszy rzut oka nic je nie łączy. Mieszkają w zupełnie innych miastach, obracają się w innym towarzystwie. Nie mają ze sobą nic wspólnego. Dopiero na samym końcu autorka pokazuje całokształt, wtedy następuje rozwiązanie zagadki.

Z początku bardziej spodobała mi się przygoda Mileny, ale z czasem to się zmieniło. Otoczenie Pauli się poszerzyło i pojawiły się nowe, niesamowite postacie. Zaciekawił mnie życiorys dziewczyny i chciałam wiedzieć więcej. Z czasem niestety sytuacja pierwszej nastolatki całkowicie się zmienia. Z akapitu na akapit nie mogłam uwierzyć co autorka stworzyła. W głowie panowało kompletne zamieszanie. Przetwarzałam informacje i nic mi się nie zgadzało. Myślałam, że to totalna abstrakcja. Takie rzeczy nie dzieją się naprawdę.

Po jakimś czasie nieco się zdystansowałam i dostrzegłam niesamowite sytuacje. Zaczęłam zazdrościć Pauli niesamowitego przyjaciela. Myślałam, że to co przeżyłam w połowie książki to szczyt, że nic mnie już nie zaskoczy. Niestety to był dopiero początek. Autorka postanowiła zabawić się moim kosztem i pokręcić jeszcze bardziej wszystko to, co poznałam.

Szczerze bałam się, że powieść ta nie przypadnie mi do gustu, ale było zupełnie przeciwnie. Wciągnęłam się, zrozumiałam i zakochałam. Jest to książka, którą przeczytałam bardzo szybko. Mimo to, znajduje się tam mnóstwo sytuacji, które pozostawiają po sobie pytania bez odpowiedzi. Fabuła pozostaje w głowie i powoli układa się w całość.

Czuję się zaszczycona, że mogłam stać się częścią tej twórczości. Bycie ambasadorem takiej książki jest wspaniałe. Dodatkowo nazwisko widniejące na okładce, mówi samo za siebie. Bałam się nieco twórczości Augusty Docher, ale na szczęście znalazłam tutaj ten sam styl co u Beaty Majewskiej. Lekki, zrozumiały, z wieloma pytaniami bez odpowiedzi. Jestem pewna, że przygoda z autorką to dopiero początek.

Ocena książki: 9/10

Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji przedpremierowo bardzo Dziękuję! 

[ZAKOŃCZONY] KONKURS #3

12 komentarzy

Do wygrania jest książka "Chłopak, który pokazał mi, jak żyć" autorstwa Samanty Louis z dedykacją i autografem od autorki.

Mam nadzieję, że to rozdanie Wam się spodoba i będę miała okazję organizować kolejne konkursy. 😉


ZASADY
Rozdanie polega wyłącznie na zgłoszeniu się i napisaniu swojego imienia oraz adresu e-maila w komentarzu. 
PROSTE? PROSTE!

Regulamin konkursu:
1. Organizatorem rozdania jest Oliwia, autorka bloga wysnioneksiazki.blogspot.com.
2. Nagrodą w konkursie jest książka "Chłopak, który pokazał mi, jak żyć" autorstwa Samanty Louis z dedykacją i autografem autorki.  
3. Rozdanie trwa od 12.05.2018 r. do 27.05.2018 r. do godziny 23:59. Zgłoszenia, które pojawią się później, nie będą brane pod uwagę.
4. Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest zgłoszenie się w komentarzu.
5. Uczestnikiem może być każdy mieszkający na terenie Polski.

6. Konkurs zostanie rozstrzygnięty poprzez losowanie.
7. Wyniki konkursu zostaną opublikowane w osobnym poście, w ciągu 5 dni od daty zakończenia rozdania.
8. Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr4, poz. 27 z późn. zm.).

9. Jako Organizator - zastrzegam sobie prawo wprowadzenia zmian w regulaminie w trakcie trwania konkursu.

Zapraszam i życzę powodzenia!

68. Chłopak, który pokazał mi, jak żyć - Samanta Louis

2 komentarzy

Autor: Samanta Louis
Tytuł: Chłopak, który pokazał mi, jak żyć
Wydawnictwo: e-bookowo
Liczba stron: 329


Hej!
Nadszedł w końcu czas, kiedy przedstawię Wam mój patronat medialny. 


Mówi się, że miłość to lekarstwo, które jest w stanie uleczyć nawet najgłębsze rany, ale czy tylko?


Anastasia była zamkniętą w swojej bańce mydlanej wokalistką, która nie darzyła sympatią mężczyzn. Powoli wspinała się po szczeblach kariery, ale nigdy nie chciała rozgłosu. Żyła w cieniu i chroniła swoją prywatność, by poza muzycznym światem zachować swoje zwyczajne życie. Wszystko zmieniło się podczas koncertu, który był zwiastunem nadchodzących problemów. 

Nate był tancerzem dziewczyny, któremu nie wolno było naruszyć jej prywatnej przestrzeni osobistej, poza tańcem. Podczas zakończenia jednego z koncertów, postanawia złamać zasady, nie zdając sobie sprawy z tego, że wywoła tym lawinę zdarzeń, która zakończy się tragicznie. Jednak chłopak nie ma zamiaru odpuścić. 

"W czeluściach mojego umysłu zakorzenił się paniczny lęk, który rósł w siłę razem ze mną."

Dzięki autorce z dumą mogę powiedzieć, że "Chłopak, który pokazał mi, jak żyć" jest pod moim patronatem medialnym. Dokładnie pamiętam ten dzień, kiedy przeczytałam wiadomość od Samanty. Byłam wtedy w szkole i czytając maila nie wiedziałam co się dzieje. Myślałam, że to jakaś pomyłka, ale wszystko się zgadzało. Chwilę pomyślałam i poszukałam informacji. I właśnie tak zaczęła się moja przygoda z patronowanie.

Książkę dostałam w wersji elektronicznej, ale już za niedługo zamówię sobie wersję papierową. Chciałabym, żeby lektury, którym patronuję, stały ładnie na mojej półce. 

"To nie świat jest zły, mała. To ludzie go takim czynią."

Fabuła "Chłopaka, który pokazał mi, jak żyć" wciągnęła mnie od samego początku. Mamy pierwsze strony, a już dużo się dzieje. Jest to plus, ale zarazem minus, ponieważ scena jest wyciągnięta z końcówki powieści. Dla mnie to był pozytywny aspekt, ponieważ jeszcze bardziej chciałam wiedzieć, jak do tego doszło, ale niektórzy mogą odebrać to negatywnie. 

Bohaterowie, których pokochałam są dobrze przedstawieni. Są po coś. Autorka nie bawiła się w dużą liczbę bohaterów. Każda postać miała swoje miejsce i swoje zasługi. Nie gubiłam się w imionach. Doskonale wiedziałam, kto kim jest i co tutaj robi. 

"Będę cię karmił szczęściem na śniadanie, miłością na obiad i namiętnością na kolację."

Wszystko dzieje się dość szybko. Nie mija wiele czasu, a już dostajemy wyznania, które w prawdziwym życiu potrzebują czas. Pamiętać trzeba jednak, że życie w książce jest inne. Dla mnie styl autorki jest bardzo dobry, dlatego nie zwracałam uwagi, czy minęło kilka minut, czy kilka dni. Dla mnie to nie było ważne. 

Jedyne co mnie rozkojarzyło podczas czytania to zakończenie. Działo się tam wiele i zastanawiam się, czy może nie za dużo. Na pewno autorka wywołała we mnie zaskoczenie, ale boje się, że ta ostatnia scena była troszkę niepotrzebna. Po odłożeniu powieści dużo się zastanawiałam nad ostatnimi wydarzeniami w życiu głównej bohaterki. Największym pytaniem bez odpowiedzi było, czy to jest możliwe? Czy takie sytuacje dzieją się naprawdę? Nie potrafię odpowiedzieć na te pytania, ale stwierdziłam, że w książce może dziać się wszystko o czym pomyśli autorka, więc zaakceptowałam takie zakończenie. Kto wie, może z czasem pomyślę, że to najlepsza część tej powieści?

"Jeden pieprzony, a właściwie drugi pocałunek sprawił, że teraz już nic nie będzie takie samo, jak wcześniej, bowiem ten mężczyzna wkradł się w moje serce i wiem, że nie mogę pozwolić mu zawładnąć także moją duszą."

Przypominam, że jest to debiut autorki. Z całego serca zachęcam do zapoznania się z tą pozycją, ponieważ warto. Książka ta wywołała we mnie wiele emocji i mam nadzieję, że Wy również tak ją odbierzecie. Ja już nie mogę się doczekać kolejnych powieści z pod pióra Samanty. Mam nadzieję, że zachęciłam Was do sięgnięcia po tę lekturę, ponieważ jeszcze dzisiaj na tym blogu odbędzie się konkurs, w którym do wygrania będzie jeden papierowy egzemplarz z dedykacją i autografem autorki!

"Po to jest życie, by żyć tak, aby jutro nie żałować, tego, czego mogło, a się nie zrobiło."

Ocena książki: 7/10

Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję autorce!

Samanta Louis 

67. [PRZEDPREMIEROWO] W cieniu magnolii - Anna Płowiec

2 komentarzy

Autor: Anna Płowiec
Tytuł: W cieniu magnolii
Wydawnictwo: Miedzy słowami
Liczba stron: 379
Premiera: 9 maja 2018


Cześć!
Dzisiaj jest mój ostatni wolny dzień od szkoły i postanowiłam, że go wykorzystam i przedstawię Wam debit Pani Anny Płowiec. 

Nie ma cię ze mną, ale dalej czuję twoją troskę. 

Niewinna gra w pokera w domu Alicji okazała się nowym rozdaniem nie tylko kart, ale i uczuć. Kiedy serce dziewczyny rozdarło się pomiędzy dwóch mężczyzn, nie wiedziała jeszcze, że konsekwencje swoich wyborów będzie czuła przez wiele lat. Nie potrafiła się oprzeć przystojnemu Leszkowi. Nie spodziewała się, że cichy i spokojny Janek pojawi się przypadkiem w jej życiu i wywróci wszystko do góry nogami. 

Gdzieś pomiędzy starymi kamienicami pięknego Krakowa, w szalonych latach 90., gdy wszystko wydawało się możliwe,splatają się historie miłości i pożądania. 
Czy utracona przed laty miłość ma szansę się odrodzić?
Czy los okaże się dla Alicji łaskawy i przyniesie jej upragnione szczęście?

Książkę "W cieniu magnolii" dostałam niedawno. Nie sądziłam, że ją otrzymam, a tu taka niespodzianka. Kiedy tylko otworzyłam paczkę, zakochałam się. Piękna, klimatyczna okładka. Idealna na ciepłe wieczory. Najlepsze jest to, że nie tylko wydanie jest wyjątkowe. W środku znalazłam świat, który wyrwał mnie z dnia codziennego. Jest maj i zmęczenie daje o sobie znać. Końcówka roku szkolnego i walka o oceny trwa. Nagle pojawia się wspaniałą powieść, która odciąga wszystkie myśli i zmartwienia w kąt. Coś niesamowitego! 

Fabuła jest przyjemna i wciągająca od pierwszych rozdziałów. Na początku przeżywamy  pewną dezorientację, ale na szczęście szybko ona mija. Większość akcji toczy się w przeszłości w latach 90. i nawet nie wiadomo kiedy to się kończy i znajdujemy się w teraźniejszych czasach. Przejście z dawnych lat do dzisiejszych czasów jest nagłe i niespodziewane. Autorka buduje napięcie nie do wytrzymania. Przewracasz stronice książki, żeby wiedzieć co będzie się działo dalej, a tu nagle szok. Widzimy starszą o 20 lat Alicję i nie wiemy co się dzieje. Zadajemy sobie pytanie co stało się z Leszkiem i Jankiem. 

Jest to debiut autorki w co trudno uwierzyć. Bohaterowie są realistyczni, żywi. Krajobrazy piękne i prawdziwe. Poznajemy Kraków i jego okolice. Dowiadujemy się o ciekawych barach i restauracjach. Alicja, Leszek, Janek, Danka to niewiele postaci, które poznajemy. Każdy jest inny i wyjątkowy. Danusia zauroczyła mnie swoją osobowością. Buntowniczka w krótkich włosach, która wie jak poderwać faceta, zmienia się w bizneswomen w eleganckim ubraniu z przystojnym mężem i przeuroczymi dziećmi.

Książkę czyta się niesamowicie szybko. Sama nie wiem, kiedy skończyłam zapoznawać się z ostatnimi stronami. Były to wspaniale spędzone chwile. Czcionka jest doskonale dopasowana do czytelnika. Oczy się nie męczą. Uważam, że wydawnictwo wspaniale się spisało. Mam też nadzieję, że już niebawem poznamy inne powieści Pani Ani. Jedynym minusem, jaki nie dawał mi spokoju to mnóstwo literówek. Korekta nie jest wspaniała, co czasami przeszkadzało. Mimo wszystko, wydaje mi się, że to niedociągnięcie nie wpływa na fabułę i całokształt lektury.

Ocena książki: 9,5/10

Buziaki, Oliwia ;)


Za możliwość poznania tej pozycji przedpremierowo bardzo Dziękuję! 

[PATRONAT MEDIALNY] Chłopak, który pokazał mi, jak żyć - Samanta Louis

Dodaj komentarz

Autor: Samanta Louis
Tytuł: Chłopak, który pokazał mi, jak żyć
Wydawnictwo: e-bookowo
Liczba stron: 329
Premiera: 30 kwietnia 2018
 

Cześć!
Dzisiaj mam zaszczyt poinformować Was, że mój blog Wyśnione książki, został patronem medialnym "Chłopaka, który pokazał mi, jak żyć" autorstwa Samanty Louis


Opis:
Anastasia była zamkniętą w swojej bańce mydlanej, wokalistką, która nienawidziła mężczyzn. Powoli wspinała się po szczeblach kariery, ale nigdy nie chciała rozgłosu. Żyła w cieniu i robiła wszystko, aby poza muzycznym światem, zachować swoje zwyczajne życie. Wszystko zmieniło się podczas jednego koncertu, który był zwiastunem nadchodzących problemów i wielkiego bólu, jaki musiała ponownie doświadczyć.
 
Nate był tancerzem dziewczyny, któremu nie wolno było zbliżyć się do niej jak tylko w tańcu. Podczas zakończenia jednego z koncertów, wychodzi poza schemat i tym samym wywołuje lawinę zdarzeń, która zakończy się tragicznie. Jednak chłopak nie ma zamiaru odpuścić i robi wszystko, aby Anastasia pozwoliła się kochać.
 
 
Samanta Louis:
Pochodzi z Poznania, z zawodu jest fryzjerem, choć miała być księgową. Uwielbia czekoladę i czerwone wino. Wcześniej prowadziła bloga parentingowego, jednak pewnego dnia zapragnęła czegoś więcej. I tak oto spełniła swoje marzenie o wydaniu książki. W przyszłości planuje napisać kolejne poruszające romanse, w których nie zabraknie dramatyzmu, ale także miłości.  

 
Już niebawem na blogu ukaże się recenzja książki i nie tylko. 
Serdecznie zapraszam!

Buziaki, Oliwia ;)

66. # arkusz poetycki - Weronika Maria Szymańska jako BILLIE SPARROW

Dodaj komentarz

Autor: Weronika Maria Szymańska jako BILLIE SPARROW
Tytuł: # arkusz poetycki
Wydawnictwo: Flow Books
Liczba stron: 240


Hej!
Dzisiaj przedstawię Wam, pierwszą na tym blogu recenzję poezji. Trudno pisać o wierszach, dlatego mam nadzieję, że forma fotorecenzji Wam się spodoba.

Poezja ma mówić o nas za nas.

często się
rozsypuję

zawsze składam
 cierpliwie
od nowa

za każdym razem 
trochę inaczej

Tomik ten zdobyłam dzięki Wydawnictwu ZNAK. Pewnego dnia napisała do mnie przedstawicielka tego wydawnictwa i zaproponowała "# arkusz poetycki". Prawdę mówiąc nie wiedziałam kim jest Billie Sparrow, więc nie nazwisko zachęciło mnie do tej pozycji. Stwierdziłam, że to dobra okazja zapoznać się ze współczesną poezją. I tak zdobyłam piękne wydanie.

Kiedy paczka do mnie doszła, byłam w szoku. Nie spodziewałam się takiego wspaniałego wydania. Muszę przyznać, że wydawnictwo spisało się na medal. I dodatkowo na pierwszej stronie znalazłam autograf autorki. Genialna niespodzianka!

Mam nadzieję, że na zdjęciach dobrze widać te piękne rysunki. Zauroczyłam się nimi. Uważam, że to moja najpiękniejsza książka na półce. Wspaniale wydana w twardej okładce, z dokładnymi rysunkami oraz z wzruszającymi i szczerymi wierszami.

Po zapoznaniu się z wszystkimi wierszami, uważam, że moim ulubionym jest "Komplement". Jest on wstrząsający i piękny. Są to słowa, które bardzo do mnie przemawiają. 

Komplement
jesteś osobą
do której chcę zadzwonić
za każdym razem
gdy przypominam sobie
że kiedyś umrę  

Mam nadzieję, że zachęciłam Was do zapoznania się z "# arkuszem poetyckim", ponieważ warto. A może już czytaliście jakieś wiersze Billie Sparrow? Jeśli tak, to koniecznie dajcie znać w komentarzu, który wiersz spodobał się Wam najbardziej.

Ocena książki: 10/10

 
Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję!