64. Lekcja martwej mowy - Paweł Jaszczuk

2 komentarzy

Autor: Paweł Jaszczuk
Tytuł: Lekcja martwej mowy
Wydawnictwo: Szara godzina
Liczba stron: 298


Cześć!
Dzisiaj zapoznam Was z moją opinią na temat "Lekcji martwej mowy". 

Jakub Stern powraca!

Wojna z bolszewikami w 1920, okupacja sowiecka Lwowa w 1939, wydarzenia marcowe oraz interwencja wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji w 1968 roku stanowią tło historyczne "Lekcji martwej mowy", W którą wplątana została dziennikarska para: Jakub Stern i Wilda de Brie z przedwojennego "Kuriera".


Jakub Stern wraca do Lwowa z misją. Po co? Kto mu pomaga, a kto przeszkadza? Czego boi się Gomułka? Czym jeszcze nas zaskoczy nietuzinkowy dziennikarz?

Książkę otrzymałam do zrecenzowania od wydawnictwa. Nie czytam książek historycznych i pomyślałam, że to może dobra okazja, aby to zmienić. Niestety. Przez tę książkę szybko nie przeczytam nic z mocnym tłem historycznym. 


Powieść tę czytało mi się bardzo ciężko. Od samego początku zostałam wrzucona w niezrozumiały dla mnie wir wydarzeń. Nagłe morderstwa, intrygi. To jednak nie dla mnie. Posiadam niemałą wiedzę na temat II Wojny Światowej, ale niestety to nie wystarczyło. 

To, co mi się najbardziej podobało w tej książce, to raporty pisane przez Wandę. Jest tam opisany styl życia pewnego mężczyzny. Są to krótkie formy, ale najprzyjemniejsze. Główni bohaterowie nijacy. Są bo muszą i tyle. Mimo nie wymiarowości spodobała mi się postać Wilgi de Brie. Jest to silny, kobiecy charakter. Osoba, która wie co chce od życia.  


Minusów było nieco więcej. Ogromna liczba bohaterów. Do końca nie poznawałam połowy postaci. Każdy opisany podobnie. Mnóstwo ciężkiej fabuły. Drastyczne sceny, które momentami były niesmaczne. Może nie dorosłam jeszcze do takich książek, ale jeśli to prawda, to wydaje mi się, że już raczej ich nie zrozumiem. 

Trzeba przyznać, że okładka jest ładna, mroczna i przyciąga wzrok, ale niestety nie ratuje wnętrza. Wydaje mi się, że już raczej nie sięgnę po twórczość autora. Naprawdę chciałam zrozumieć kilka rzeczy, ale przez nawał akcji zupełnie się pogubiłam i mogę powiedzieć, że nic mi nie dało zapoznanie się z "Lekcją martwej mowy".


Może wśród czytelników są osoby, którym się spodobała ta książka, dlatego proszę o napisanie kilku słów w komentarzu. Co Wam się podobało, a co nie. A może znajdą się tacy, co będą chcieli zapoznać się z twórczością tego autora. Dajcie znać, co o tym sądzicie. 


"Stałą w sieni oparta o ścianę. Wyglądała jak na zdjęciu, które trzymał w kieszeni zdobycznej wojskowej bluzy. Skromna sukienka z żakardowy, kołnierzem bez ozdób. Pociągła twarz, lekko zadarty nos, posiwiałe włosy i głęboko osadzone oczy, które teraz nie wiadomo dlaczego się zaszkliły. Kobieta podeszła do niego, objęła go matczynym uściskiem i pocałowała w czoło. Był zaskoczony. Nie odepchnął jej. Nie uderzył. Może dlatego, że poczuł od niej niezrozumiałe ciepło, a może dlatego, że nie wiedział, jak w tej idiotycznej sytuacji ma się zachować."


Ocena książki: 3,5/10

Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję! 

2 komentarze :

  1. W powieściach historycznych oprócz fabuły i tła wazny jest styl i język, zbyt ciezkie i niezrozumiałe potrafią zniechęcić.
    Może kiedyś trafisz na powieść historyczną ktora przypadnie ci do gustu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczymy. Jedno jest pewne. Do twórczości autora nie wrócę :/

      Usuń