59. Ósmy kolor tęczy - Martyna Senator

2 komentarzy

Autor: Martyna Senator
Tytuł: Ósmy kolor tęczy
Wydawnictwo: Videograf
Liczba stron: 232


Cześć!
podsumowaniu 2017 roku wspomniałam o autorkach, z którymi rozpoczęłam współpracę. Dzisiaj przedstawię Wam książkę, którą poznałam dzięki Martynie Senator.

Nie mamy wpływu na to, jakie karty rozdaje nam los, ale możemy nauczyć się nimi grać.

Minęło pięć lat, odkąd Lilka straciła wzrok. Dzisiaj stoi u progu dorosłości, a jej życie wydaje się szczęśliwe, choć nieco monotonne. Wszystko się zmienia, gdy na jej drodze pojawia się Tomek. Znajomość, która początkowo miała ograniczać się do zwykłych korepetycji z fizyki, dość szybko przeradza się w znacznie głębszą zażyłość. Lilka na nowo odkrywa świat, w którym żyje. Każdego dnia coraz śmielej przekracza własne granice i robi to, co wcześniej wydawało jej się niewykonalne. Jednak nowa rzeczywistość skrywa w sobie wiele tajemnic. Kim tak naprawdę jest Tomek? Dlaczego tak bardzo zależy mu na znajomości z Lilką? I wreszcie: co zrobi Lilka, gdy pozna odpowiedzi na pytania, których nikt nawet nie odważył się zadać?

"Ósmy kolor tęczy" to moja pierwsza książka Martyny Senator, jaką przeczytałam. W prawdzie na blogu pojawiła się recenzja "Z otchłani", ale tak naprawdę była to druga powieść, którą poznałam tej autorki. 

"Rzadko doceniamy coś wtedy, kiedy trzeba. Zazwyczaj robimy to dopiero, gdy to utracimy. Ironia?"

Powieść "Ósmy kolor tęczy" mówi o niewidomej Lilce, która poznaje siebie. Dziewczyna wiele przeszła. Straciła matkę, wzrok, przyjaciół, całe swoje dotychczasowe życie. Powoli zaczyna normalnie funkcjonować, niestety nie potrafi zrobić kolejnego kroku, czyli wyjść do ludzi. Całe dnie spędza w swoim ogrodzie nie myśląc o świecie, który porzuciła po wypadku. Dopiero dzięki Tomkowi, Lilka zaczyna rozumieć, że nie może do końca życia schować się za murami domu. Poznaje co to przyjaźń, miłość. Dostrzega, że utrata wzroku, nie znaczy utraty najbliższych. Zaczyna żyć od nowa.

Dowiedziałam się już, że Martyna wspaniale kreuje postacie. Każdy bohater jest wyrazisty i taki... swojski. Możemy się zaprzyjaźnić, zakochać. Wyraziste charaktery to ogromny plus powieści, ponieważ dzięki temu jeszcze bardziej zagłębiamy się w powstały świat. Idealnie kreujemy sobie w wyobraźni każdą osobowość.

"-Widzę śliczną dziewczynę – mówi, a jego słowa trafiają w sam środek mojego rozedrganego serca. – Patrzę w jej jasne zielone oczy i jestem pewien, że nigdy nie widziałem niczego równie pięknego. Wokół niej płoną tysiące kolorowych świateł, ale to nic w porównaniu z blaskiem, który roztaczają jej oczy. Ona nie wierzy w taki rodzaj światła. Jest przekonana, że w jej źrenicach czai się mrok, ale ja nie widzę tam ani odrobiny ciemności. Widzę ogień."

Oprócz bohaterów ogromnie cenię sobie fabuły, które wymyśla autorka. Mówi się, że najlepsze książki to takie, które może napisać każdy. Ja się z tym zgadzam. Uważam, że nieskomplikowana, ale zarazem niesamowita fabuła to to, co wyróżnia najlepsze powieści. Mnie właśnie takie książki czyta się najszybciej, ale też takie pozostają mi w pamięci najdłużej. Kiedy do tego wszystkiego dodamy jeszcze tematy, o których mówi się nieczęsto, powstanie coś pięknego.

W przypadku "Ósmego koloru tęczy" właśnie się tak dzieje. Mamy niesamowite charaktery, wyrazistą historię oraz problemy, z którymi borykać może się każdy. Niesamowite i zaskakujące zakończenie jest przepyszną wisienką na torcie. Przygoda z Tomkiem i Lilką mija niestety szybko, ale ich historia zostaje na długo. Z całego serca polecam "Ósmy kolor tęczy" oraz pozostałe tytuły Martyny Senator, ponieważ warto. Nie dość, że otrzymamy niezapomniane chwile, to dodatkowo spędzimy czas w niesamowitym towarzystwie.

Ocena książki: 9,5/10



Buziaki, Oliwia ;)


Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję autorce!

Martyna Senator

2 komentarze :

  1. Muszę przeczytać kiedyś tę książkę xD Ledwo napisałam post o 100 książkach, które chcę przeczytać, a okazuje się, że zapomniałam o 100 innych xD
    To zdjęcie jest cudowne *.*

    OdpowiedzUsuń