51. Żniwiarz. Pusta noc - Paulina Hendel

Dodaj komentarz

Autor: Paulina Hendel
Tytuł: Żniwiarz. Pusta noc
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Liczba stron: 431


Cześć!
Dzisiaj zachęcę Was do przeczytania genialnej książki.

Mówią, że demony, zabobony i czary odeszły już do przeszłości. Czy na pewno?

Na pierwszy rzut oka Magda jest zwykłą dwudziestolatką. Czas wypełnia jej praca w małej księgarni oraz obowiązki domowe. To jednak tylko pozory, gdyż w wolnych chwilach, zamiast spotykać się z rówieśnikami, Magda tropi upiory rodem ze słowiańskich wierzeń. Na dodatek jej wuj jest żniwiarzem, czyli jedną z niewielu osób, które potrafią odesłać martwców tam, skąd przybyli. 

Książkę czytałam już jakiś czas temu, ale nadal doskonale pamiętam uczucia jakie mi towarzyszyły  podczas poznawania losów Magdy. Z początku bałam się zagłębiać w tę pozycję. Należę do takich osób, które jak są same w domu, nocą mają strasznie bujną wyobraźnie. 😄 Początek był trudny. Przyznaję się. Na szczęście przygoda w "Żniwiarzu" była tak fantastyczna, że zapomniałam o strachu.

Głównych bohaterów pokochałam od samego początku. Feliks był kochanym, troskliwym, czułym wujkiem, a Magda była sympatyczną kobietą, która pracowała w księgarni. Od samego początku czuć mroczny klimat, który został stworzony idealnie. Książkę czytałam najczęściej pod wieczór. Było wtedy ciemno, więc dodatkowo urozmaiciłam sobie czas podczas czytania tej powieści. 

Moim zdaniem fabuła jest wyjątkowa. Nie spotkałam jeszcze tak wykreowanego świata i takiej przygody. Zapoznając się ze "Żniwiarzem" nie miałam do czego porównać tej książki. To dopiero mój początek z literaturą słowiańską, ale wiem, że ta przygoda potrwa długo. W kolejce czeka już na mnie druga część "Żniwiarza". 

Jedyne co mi się nie podobało w tej pozycji to długość rozdziałów. Ilość stron przypadająca na jeden rozdział była ogromna. Jestem przyzwyczajona do krótszych rozdziałów, ale to nie wpływa na odbiór książki. Na szczęście w każdym fragmencie pojawiały się urywniki, które oddzielały jedną akcję od drugie. W książce tej zauważyłam również, że autorka ciągnie całą fabułę strasznie płynnie. My nie wiemy co działo się na przykład z Feliksem w czasie, kiedy Magda pracowała w księgarni. Nie cofamy się. W "Żniwiarzu" nie znajdziemy sformułowania "w tym samym czasie". Tutaj to zdanie nie istnieje. My wiemy tylko tyle, ile Nam zdradziła autorka, resztę musimy domyślać się sami. 

Muszę pochwalić również wydawnictwo za kreatywność. Okładka jest wspaniała. Nie potrafię sobie wyobrazić czegoś lepszego. Doskonale przemyślany każdy szczegół. No po prostu coś niesamowitego. 

Na zakończenie chciałabym opowiedzieć Wam o moich wrażeniach na temat zakończenia pierwszej części. Nie spodziewałam się, że autorka zaskoczy mnie w ostatnich stronach "Żniwiarza". Sądziłam, że będą to słowa ciekawe, zachęcające do sięgnięcia po kolejną część, ale nie sądziłam, że będą to takie emocje. Ostatni rozdział czytałam z zapartym tchem. I co najważniejsze już się nie mogę doczekać, kiedy zapoznam się z kolejną częścią "Żniwiarza". 

Ocena książki: 9/10



Buziaki, Oliwia ;)


Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję! 




0 komentarze :

Prześlij komentarz