47. Milion odsłon Tash - Kathryn Ormsbee

Dodaj komentarz

Autor: Kathryn Ormsbee
Tytuł: Milion odsłon Tash
Tłumaczenie: Zuzanna Byczek
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 348


Cześć!
Dzisiaj o nieco późnej porze przedstawię Wam książkę, która ma dzisiejszego dnia premierę!

Jeśli chcesz być szczęśliwy, po prostu bądź.

Natasha, zwana Tash, to prawdziwa fangirl. Uwielbia czytać, a jej ukochany pisarz to Lew Tołstoj. Jej pokój wypełniają cytaty z jego książek i plakaty.
Jest też vlogerką. Na jednym ze swoich kanałów na podstawie „Anny Kareniny” Tołstoja tworzy wraz z paczką przyjaciół serial internetowy „Nieszczęśliwe rodziny”.

Pewnego dnia Tash nie może uwierzyć własnym oczom: liczba subskrybentów jej kanału na YouTubie rośnie w błyskawicznym tempie. I zaczyna się: GIF-y, fanarty, szaleństwo na Twitterze, ciągły przyrost followersów… Pisze do niej nawet Thom Causer, jeden z najseksowniejszych youtuberów, prosząc o numer telefonu, bo chce ją lepiej poznać. Nominacja do najważniejszej nagrody vlogerów staje się dla niej ukoronowaniem ciężkiej pracy.

Jednak wraz z rosnącą liczbą odsłon swojego kanału dziewczyna poznaje też samą siebie. Czy znajdzie odwagę na miłość w realu? Czy razem z przyjaciółmi udźwignie ciężar sławy?

Oto utrzymana w duchu „Fangirl” oraz „Girl Online” opowieść o internetowej sławie, vlogowaniu i życiu, które zna każdy nastolatek. „Milion odsłon Tash” to powieść wypełniona humorem i celnymi spostrzeżeniami dotyczącymi dorastania, którą pokochasz od pierwszej strony - i będzie to miłość odwzajemniona.

"Nie należy spotykać swoich bohaterów." 

Z książką "Milion odsłon Tash" zapoznałam się dzięki Wydawnictwu Moondrive. Nie spodziewałam się takiej propozycji od tego wydawnictwa. Wcześniej nie słyszałam nic o tej pozycji, ale kiedy zbliżał się dzień premiery o książce było coraz głośniej. Postanowiłam, że przedstawię Wam tę pozycję dzisiaj. 17 sierpnia w dzień premiery!

Zaczynając czytać historię Tash byłam zawiedziona. Książka mnie nudziła, a głowna bohaterka irytowała. Nie potrafiłam wyciągnąć z niej nic. Tylko wielki lament Tash nad tym, jak sławny stał się jej kanał i jak teraz wszystko musi idealnie na nim wyglądać. Nie potrafiłam poznawać głównej bohaterki. Mówiłam sobie, że dam szansę tej książce i było warto.

Po jakimś czasie poznałam wspaniałego Paula, niesamowitą Jack i w końcu odkryłam przesympatyczną Tash. Postać ta zaciekawiła mnie najbardziej. Na początku osoba, która doprowadzała mnie do szału, a pod koniec jedna z moich ukochanych osobowości. 

"Nie należy bać się zmian, ponieważ zmiany przypominają ci, że żyjesz, że w twoim życiu coś się dzieje."

Wydaje mi się, że jedną z mocniejszych stron tej książki są doskonale wykreowani bohaterowie. Widać przemianę osobowości Tash. Poza tym jest tutaj mnóstwo postaci, które pokochałam. Poza główną bohaterką moje serce skradł wyżej już wymieniony Paul. Chłopak ten jest przyjacielem Tash. Jest on też bratem Jack, która jest współzałożycielką kanału "Nieszczęśliwe rodziny". 

"Jeśli chcesz szansy na szczęście, trwaj. Tak, życie potrafi dokopać, ale dopóki żyjesz, masz szansę na szczęście."

Fabuła z początku mnie nie zachwyciła. Miałam wrażenie jakbym czytała tylko o nagłej sławie i i myślach Tash. Od chwili, gdy kanał stał się popularny wszystko musiało być idealne. To podejście mnie denerwowało. W momencie, kiedy lepiej poznałam rodzeństwo Harlowów wszystko się zmieniło. Zupełnie inaczej zaczęłam postrzegać główną bohaterkę. Zaczęłam rozumieć co przechodzi i dlaczego się tak zachowuje. 

Najbardziej spodobało mi się zakończenie. Nie jest ono może niespodziewane, ale najlepsze w całej powieści. Moim zdaniem mogło być lepsze, ale nie spodziewałam się tego pamiętając początek. Jeśli komuś nie spodoba się początek dajcie szansę tej pozycji. Może zakończenie nie jest zaskoczeniem i mogło być lepsze, ale to najlepsza część całej powieści. 

Ocena książki: 6/10


Buziaki, Oliwia ;)


Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję!






46. Ponad wszystko - Nicola Yoon

6 komentarzy

Autor: Nicola Yoon
Tytuł: Ponad wszystko
Tłumaczenie: Donata Olejnik
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 328


Hej! 
Po nieco długiej przerwie powracam! 

Brak ryzyka to największe niebezpieczeństwo.

Moja choroba jest bardzo rzadka. Mówiąc krótko - mam alergię na cały świat. Od siedemnastu lat jestem uwięziona w domu. Kontaktują się ze mną wyłącznie mama i moja pielęgniarka. Pewnego dnia wyglądam przez okno i widzę... jego. Jest wysoki, szczupły, ubrany na czarno. Nasze spojrzenia się spotykają. Obserwuję go z oddali. Już wiem, że moje życie właśnie się zmieniło. Nieodwracalnie. I wiem, że to będzie katastrofa.

Czasami czytam ulubione książki od tyłu. Zaczynam od ostatniego rozdziału i przesuwam się ku początkowi. W ten sposób bohaterowie przechodzą od nadziei do rozpaczy, od samoświadomości do zwątpienia. W romansach pary zaczynają jako kochankowie, a kończą jako dwoje obcych sobie ludzi. Książki o dorastaniu stają się powieściami o utracie sensu w życiu. Ożywają ulubieni bohaterowie.

Książkę "Ponad wszystko" poznałam już jakiś czas temu, a mimo wszystko nadal jest w moim sercu oraz pamięci. Zabrałam się za tę pozycję i ją dosłownie pochłonęłam. Czytałam ją chyba dwa wieczory. Nie za bardzo wiedziałam czego mogę się spodziewać, chociaż słyszałam same pozytywne recenzję na jej temat. 

Jeśli człowiek nie żałuje, znaczy że nie żył.

Szybko czyta się tę książkę, ponieważ jest wciągająca, ale również w środku znajdujemy różnego typu rysunki, rozmowy, rozmyślenia głównej bohaterki. Nawet jest kilka rozdziałów pod tytułem "Spoilery Madeline". 

Kiedy stajesz się częścią świata, świat staje się także częścią ciebie.

Książka jest momentami zabawna, ale to nie zmienia faktu, że jest w niej poruszony ciężki temat. Dzięki "Ponad wszystko" dowiadujemy się, jak wygląda życie chorej dziewczyny. Co czuje, kiedy nie może wyjść z domu i poznać rówieśników. Jak spędza wolny czas, co lubi jeść, jak wyobraża sobie świat za oknem. 

Życie to dar. Nie zapomnij, żeby żyć.

Wszytko jest dobrze i Madeline już dawno pogodziła się z rzeczywistością. Nauczyła się jak żyć. Wszystkie dni były już zaplanowane zanim jeszcze się zaczęły. Jedynym odskokiem od monotonności była pielęgniarka głównej bohaterki. Ta kobieta doradzała Maddy, rozmawiała z nią, była jej jedyną przyjaciółką. Wszystko jednak zmieniło się, kiedy Madeline zobaczyła za oknem tajemniczego chłopaka. Nie wiedziała jak ma na imię, czym się interesuje, co lubi. Od spotkania jej jedynym marzeniem było poznać tajemniczego młodzieńca. 

To był wielki wybuch, tylko, że odtworzony od tyłu: wszystko stało się niczym.

Główni bohaterowie w tej książce są fantastyczni. Maddy pokochałam od pierwszych zdań, a Olly to niesamowita postać. Jest zabawny, mądry, przystojny, czuły. Niesamowity ideał! Przygoda, którą przeżyłam wraz z tą parą była nieziemska. Działo się tyle niesamowitych rzeczy, że miałam wrażenie, że za chwilę autorka napisze, że to był tylko piękny sen. I tak naprawdę nie istnieje taka postać jak Olly, a Maddy nadal żyje swoim nudnym życiem.

Miłość jest warta każdej ceny. Każdej.

To co jest niesamowite w tej powieści to to, że mimo niełatwego tematy jest tu dużo humoru. Czasami spotykam książki, które mają być zabawne, a tak naprawdę mnie nudzą. Tutaj poznałam powieść, która nie dość, że może czegoś nauczyć to przy okazji potrafi wywołać uśmiech na twarzy czytelnika. Wydaje mi się, że nie jest łatwo uzyskać taki efekt. Wspomnieć muszę jeszcze, że jest to debiut autorki. Za to jeszcze większe gratulacje. Wiem, że w Polsce ukazała się już kolejna książka Nicoli Yoon i wiem też, że na pewno ją przeczytam. 

Olly: ok no dobrze to zostawiam oczy
Madeline: Jakiego koloru są twoje?
Olly: niebieskie
Madeline: Poproszę konkretniej.
Olly: jezu. dziewczyny. błękit oceanu
Madeline: Atlantyckiego czy Spokojnego?
Olly: atlantyckiego. a twoje jaki mają kolor?
Madelina: Czekoladowy brąz.
Olly: poproszę konkretniej
Madeline: Brąz gorzkiej czekolady zawierającej 75% masła kakaowego.
Olly: hehe. dobre.


Wydaje mi się, że powiedziałam wystarczająco wile, aby zachęcić tych, którzy jeszcze nie zapoznali się z tą pozycją do sięgnięcia po nią. To naprawdę niesamowita pozycja, którą powinien poznać chyba każdy. 

Na początku nie było niczego. A zaraz potem było wszystko.

Ocena książki: 10/10 ❤



Buziaki, Oliwia ;)