40. Pył Ziemi - Rafał Cichowski

2 komentarzy

Autor: Rafał Cichowski
Tytuł: Pył Ziemi
Wydawnictwo: SQN
Liczba stron: 317


Cześć!
Dzisiaj przedstawię Wam niedawno wydany "Pył Ziemi". Jest to moje pierwsze spotkanie z Rafałem Cichowskim, ale wiem, że postaram się zdobyć "2049".

Czas wyrównuje wszystko do zera

W XXIV wieku Ziemia umiera. W przestrzeń kosmiczną zostaje wystrzelony Yggdrasil, statek pokoleniowy, który ma zapewnić przetrwanie gatunkowi ludzkiemu. Ponad siedemset lat później para nieśmiertelnych istot, technologicznie podrasowanych Ziemian, wraca na błękitną planetę. Od powodzenia ich misji zależy ocalenie statku i wszystkich osób znajdujących się na pokładzie. Muszą odnaleźć tajemniczą Bibliotekę Snów, w której zapisano ogół wspomnień ludzkości.

Lilo i Rez podczas swej wędrówki zetrą się z prymitywnym plemieniem, którego członkowie dawno zapomnieli o dobrodziejstwach techniki. Będą się układać z samozwańczym lordem władającym wiernie odtworzoną kopią  wiktoriańskiego Londynu, którego największą bolączką są morderstwa prostytutek oraz zbyt wysoki poziom edukacji wśród plebsu. Zawędrują też do Aurory, miasta, gdzie barwy następnego zachodu słońca wybiera się w drodze głosowania. 

Gdzieś na końcu drogi Lilo i Reza ukryta jest prawda. Ale czy warto dla niej poświęcić wszystko? Może pewnych rzeczy lepiej nie wiedzieć?


"Pył Ziemi" to zupełnie nowy schemat w literaturze. Każda strona była zaskoczeniem. Im dalej zagłębiałam się w fabułę, tym bardziej byłam zszokowana. To co autor pokazał w tej pozycji jest czymś nie z tej ziemi.

Główni bohaterowie Lilo i Rez są fantastyczni. Od pierwszych stron pokochałam ich. Poznawanie i przeżywanie z nimi niesamowitych przygód było genialnie. Nie pamiętam książki, przy której ubawiłam się tak jak przy tej.

Ta lektura nie dość, że jest jedną wielką niespodzianką to posiada w sobie mnóstwo radości i zabawnych scen. To chyba pierwsza pozycja, przy której się śmiałam. W "Pyle Ziemi" znajdzie się chyba wszystko. Romans, kryminał, krew i śmierć. Miłość młodych, nienawiść starych. Wydaje mi się, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. 

Nie dość, że fabuła jest wspaniała, to jeszcze zakończenie kompletnie rozwala. Łzy nasuwają się do oczu, a uśmiech jest od ucha do ucha. 

Mam nadzieję, że autor ma coś jeszcze w zanadrzu i szykuje dla czytelników coś równie niesamowitego.


"W tle zegar wciąż odliczał sekundy od nieskończoności do zera, ale ja już nie słyszałem jego tykania."

Ocena książki: 8,5/10


Buziaki, Oliwia ;)

Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję! 



2 komentarze :

  1. Bardzo zachęcająca opinia, chyba się skuszę ^^
    http://podroozdokrainyksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń