Podsumowanie Stycznia

Dodaj komentarz

Hej!
Już ostatni dzień stycznia, więc nadszedł czas na podsumowanie miesiąca.
Mam właśnie ferie, więc postaram się przeczytać więcej książek. Więcej książek to również więcej recenzji. 😉


Krótko w liczbach:

1. liczba recenzji na blogu: 2

2. liczba wyświetleń od początku bloga: 3 703
3. liczba komentarzy od początku bloga: 93

Co się działo?

Jest wtorek i to drugi dzień moich ferii. 😄 Czytam właśnie kilka fantastycznych książek i mam nadzieje, że będzie ich jeszcze więcej. Oprócz dwóch recenzji na moim blogu pojawił się wywiad z niesamowitą osobą. Ula jest przesympatyczną i przezabawną osobą. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał wywiadu to ZAPRASZAM! Naprawdę warto.

WYWIAD: Słomka

2 komentarzy
Hej!
Dzisiaj przedstawię Wam Ule. Możecie Ją znać z kanału "Słomka". 
Brała udział w Grze o Booktube oraz była współorganizatorką Turnieju Bookmagicznego. 
Bez przedłużania zapraszam!


1. Od kiedy prowadzisz kanał na BT?
Kanał prowadzę od 7 miesięcy, a dokładniej od 5 czerwca 2016 roku. Jednak na Booktube pojawiałam się wcześniej jako gość na kanale Anitki (Book Reviews by Anita).

2. Co skłoniło Cię do stworzenia kanału z taką tematyką?
Sam kanał założyłam za namową Anity z Book Reviews. Książkowa tematyka moich filmów wiąże się przede wszystkim z miłością do literatury. Sama przeczytałam i pokochałam dużą liczbę książek poleconych przez moich znajomych, dlatego stwierdziłam, że inni może także pokochają książki, które ja ubóstwiam.


3. Jak u Ciebie wygląda proces tworzenia filmików?
Proces tworzenia moich filmików jest dość zabawny, ponieważ w dużej mierze pomaga mi przy nim Anita. Wybieram książkę jaka mnie interesuje lub TAG, który mnie zaintrygował następnie ustawiam lampy, mocuję aparat na statywie i nagrywam. Często jest przy tym Anita i mi doradza. Nie przygotowuję się do tego zbyt mocno, ponieważ wierzę, że szczerość i naturalność są najważniejsze. W procesie montażu pomaga mi Anita - ja sama uczę się dopiero tej sztuki. Nagrywanie jest dla mnie wielką zabawą i mam nadzieję, że oglądający czują to samo.

4. Kto jest Twoim ulubionym autorem?
Oj bardzo ciężkie pytanie! Tak naprawdę z każdej kategorii literatury mogę wymienić po jednym ukochanym przeze mnie autorze! Na zawsze moje serce zdobyła J.K. Rowling, to dzięki niej przeczytałam samodzielnie swoją pierwszą książkę. Uwielbiam też Terry Hayes'a ("Pielgrzym") jego styl powalił mnie na kolana! Napisał książkę, którą wciąż wspominam i ciągle czuję "kaca". Niesamowita fabuła, bohaterowie oraz emocje sprawiły, że pomimo tego, że Terry napisał tylko jedną książkę, trudno o niej zapomnieć. Jeśli chodzi o polskich autorów, to zdecydowanie Nina Reichter, która moim zdaniem jest mistrzynią doprowadzania czytelników do łez. Jej seria "Ostatnia Spowiedź" podbiła moje serce jeszcze przed jej wydaniem.


5. Jaką książkę polecasz?
Książki, które polecam jest wiele! Wielbicielom młodzieżowej fantastyki na pewno spodoba się Trylogia Klątwy Danielle L. Jensen, która jest moim zdaniem najlepszą serią tego gatunku w 2016 roku. Zakochanym w kryminałach podrzuciłabym do czytania książki Simona Becketta, którego uwielbiam za postać Doctora Huntera oraz niezwykłą wiedzę na temat ludzkiego ciała. Niesamowite wrażenie robią także serie urban fantasty Anny Bishop, która w mistrzowski sposób tworzy własne światy. Moim zdaniem każdy książkoholik powinien przeczytać "Cień wiatru" Carlosa Ruiz Zafón'a, którego książki mają niesamowity klimat. Mogłabym tak pisać bez końca, bo na Świecie jest wiele zdolnych autorów i sama wiem, że chyba nie starczy mi życia, aby ich wszystkich poznać.

6. Jak reagują Twoi znajomi na to, że mówisz o książkach na YT? Popierają Cię, czy może nawet o tym nie wiedzą?
Nigdy nie ukrywałam tego, że nagrywam na YouTube. Oczywiście, nie wykrzykuje tego każdemu w twarz. 😊 Moi najbliżsi znajomi wiedzą o tym i mnie wspierają - za co jestem im bardzo wdzięczna, bo często pytam ich o zdanie na temat jakiegoś pomysłu. Nie spotkałam się jeszcze z negatywnym odbiorem nagrywania, a nawet jeśli kiedyś to nastąpi to nie wezmę tego do siebie. Każdy ma własne zdanie, a ja i inni Youtuberzy powinniśmy robić swoje. Moim zdaniem nieważne, czy chodzi o BookTube'a, czy o inną dziedzinę - ważne, aby czerpać z tego radość. 😊


7. Masz może jakiś cytat, którym się kierujesz w życiu?
Nie posiadam swojej sentencji życiowej, jednak mój ulubiony cytat to "Nie narzucaj Światu swojego formatu". Nie lubię ludzi, którzy uważają się za pępek świata i nie patrzą na innych. Ulubiony cytat z książki to "Jeśli naprawdę chcesz realizować marzenia, musisz cierpieć, bo dzięki temu będą coś znaczyły, gdy dotrzesz na szczyt." autorstwa Nory Roberts, którą kiedyś bardzo często czytałam. Jak każdy mam wiele marzeń i w momentach zwątpienia te słowa dają mi siłę do dalszego działania.

8. Wiem, że minęło już trochę czasu, ale jak wspominasz czas z Gry o BookTube i z Turnieju Bookmagicznego?
Grę i Turniej wspominam bardzo dobrze, bez wątpienia były to jedne z najlepszych wydarzeń tamtego roku. Biorąc udział w Grze o BookTube mało wiedziałam o nagrywaniu i się denerwowałam, ale stres szybko zniknął jak poznałam innych uczestników i organizatorów. W przypadku Turnieju, w którym byłam współorganizatorką odczuwałam inne emocje, ponieważ dużo ode mnie zależało. Oczywiście czułam się zmęczona, bo nigdy nie nagrywałam przez cały dzień, ale śmiech okazał się najlepszym lekarstwem. Tak naprawdę najbardziej cieszę się, że dzięki tym projektom poznałam cudownych ludzi, z którymi cały czas mam kontakt i na których mogę polegać. Fantastyczna atmosfera sprawiła, że każdy czuł się jak w domu i mam nadzieję, że zarówno Maja, jak i ja z Anitą stworzymy jeszcze wiele takich projektów.


9. Jak widzisz przyszłość kanału Słomka?
Mój kanał ma być taki jak ja: szczery, pozytywny i lekko nieogarnięty. Nie wierzę, że będzie perfekcyjny, bo moim zdaniem perfekcja to rodzaj pozerstwa. Oczywiście rozumiem chęć ciągłego doskonalenia, ale nie da się być idealnym. Tak jak wspomniałam w swoim pierwszym filmiku - mam zamiar mówić nie tylko o książkach. Na pewno chcę częściej dodawać filmiki, bo aż mi wstyd jak widzę ich liczbę. Chciałabym rozwinąć się pod względem montażu, bo naprawdę jestem w tym kiepska. Moim marzeniem jest połączenie wszystkich moich pasji w jedno, nie wiem jak to zrobię, ale na pewno spróbuję! Marzy mi się również więcej filmików z innymi Booktuberami, ponieważ nie ma nic lepszego niż praca z inną osobą - po prostu to uwielbiam. Nagrywając z kimś nie da się udawać. oczywiście wraz z Anitą planujemy kolejne edycje "Turnieju" o innych seriach. Mam nadzieję, że chociaż część z tych pomysłów uda się zrealizować.


10. Kilka słów dla moich czytelników?
Kochani mam nadzieję, że Was nie zanudziłam! Pamiętajcie, że jesteście najlepsi i jeśli ktoś mówi Wam coś innego to kłamie. Z okazji Nowego Roku chciałabym Wam życzyć sukcesów, zdrowia, szczęścia, spełnienia marzeń oraz samych dobrych książek! Mam nadzieję, że przeczytacie "Pielgrzyma" (bo jest cudowny!). Nie bójcie się marzyć i próbować. 😊 Całuję Was! 😚


Z całego serca DZIĘKUJĘ Uli! Mam nadzieję, że wywiad się podobał.



Buziaki, Oliwia ;)

33. Rokko - Barbara Ciwoniuk

4 komentarzy

Autor: Barbara Ciwoniuk
Tytuł: Rokko
Wydawnictwo: Literatura
Liczba stron: 207


Cześć!
Dzisiaj przychodzę do Was z ciekawą książką. Przeczytałam ją już jakiś czas temu, ale mimo wszystko czuję jakbym poznała ją dopiero wczoraj. Nie przedłużając zapraszam na recenzję książki!

Kochałem i nienawidziłem tego drania jednocześnie, współczułem jemu i sobie, bo widziałem, jak bardzo tu i teraz jesteśmy samotni, niestety każdy z osobna.

Koledzy Rokka uwielbiają jego chatę – nikt tu nie gdera i nie pilnuje porządku. Dzięki studentce-gosposi jest syto w kuchni, czysto i ogólnie – bogato, od razu widać, że ojciec Rokka, piszący bestsellery, robi niezłą kasę… W jego życiu wypełnionym romansami i karierą nie ma za wiele miejsca dla syna. Chłopak czuje, że sytuacja go przerasta, kiedy dowiaduje się, że być może ta kariera, prasa i zdjęcia w pewnej gazecie przyczyniły się do śmierci najbliższej mu osoby.

Książka pt. „Rokko” Barbary Ciwoniuk była dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Zapoznałam się z tą pozycją, ponieważ autorka miała odwiedzić bibliotekę w moim mieście. Zaczęłam ją czytać i nie mogłam się oderwać.

Lektura ta opowiada o chłopcu o imieniu Rokko. Jest on zwyczajnym nastolatkiem. Jednak jest pewny szczegół, który różni go od swoich rówieśników. Jego ojciec jest słynnym pisarzem bestsellerów. Ma dużo pieniędzy, ale za to mało czasu dla syna. Dla Rokka największym problemem nie jest to, że nie widuje taty, ale to, że często wychodząc do szkoły, przed domem, mija nowo poznane kobiety mężczyzny. Zastanawia się, gdzie i kiedy ojciec poznaje te osoby. Chłopiec nie dość, że całe dnie spędza z opiekunką i tęskni za zmarłą mamą, to wsparcie może znaleźć tylko u swojego przyjaciela. 

Mama głównego bohatera zginęła w wypadku samochodowym, więc Rokko jest w połowie sierotą. Przez wiele niemiłych sytuacji w życiu jest zamknięty w sobie i nie dopuszcza do swojego otoczenia nieznajomych. W jego odczuciu dni ojca są zmarnowane, ale kiedy przez przypadek dowiaduje się, że to on może odpowiadać za śmierć swojej żony, nie chce go znać. Spotyka babcie z którą nie miał kontaktu i zaprzyjaźnia się z nią na nowo. W tym samym czasie ratuje życie psu, którego przygarnia i nazywa Molo.

Fabuła książki była spójna i prosta w odbiorze. Nie było niezrozumiałych sów, a całość czytało się bardzo szybko. Mimo to powieść ma w sobie zawarte trudne sytuacje życiowe. Nie była to lekka lektura, którą po miesiącu lub dwóch się zapomni. Ta książka zostawia po sobie ślad na długo. Daje wiele do myślenia i zmusza do spojrzenia na świat pod innym kątem. 

Oprócz ciekawej fabuły poznałam fantastycznych bohaterów. Na pierwszym miejscu jest oczywiście główny bohater Rokko. Młody, sympatyczny chłopiec, który nie ma łatwo. Przeżył śmierć matki i żyje z ojcem, który go nawet nie dostrzega. Taka sytuacja zmusza go do czynów o których nawet nie śnił.

Jest też jego babcia, która kocha wnuka nad życie, ale nie miała z nim kontaktu jakiś czas, ponieważ bała się reakcji zięcia na kontakt z rodziną. Myślała, że wszyscy obwiniają ją za śmierć córki.

W tej książce jest wiele ciekawych osobowości. Są wnikliwe i szczegółowo opisane. Nie ma tutaj postaci, która nie pasowałaby do całości. Każdy wnosi coś do życia młodego chłopca i samej lektury.

Podsumowując.
Pozycja ta jest niesamowicie ciekawa i pouczająca. Były momenty płaczu i śmiechu. Najgorsze było zakończenie. Jestem osobą, która lubi proste, zamknięte zakończenia, a w tej książce go nie znalazłam. Minęło już kilka miesięcy, a ja nadal zastanawiam się co było dalej.

Ocena książki: 9/10


Buziaki, Oliwia ;)

32. Podaruj mi miłość - Stephanie Perkins

1 komentarz

Autor: Rainbow Rowell, Kelly Link, Matt de la Pena, Jenny Han, Stephanie Perkins, David Levithan,  Holly Black, Gayle Forman, Myra Mcentire, Kiersten White, Ally Carter, Laini Taylor
Tytuł: Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań.
Tłumaczenie: Małgorzata Kafel
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 432


Cześć!
To pierwsza notka w tym roku. Mam nadzieję, że będzie Was coraz więcej. Wiem, że już po świętach, ale jak widzę to, co się dzieję za oknami to wydaje mi się, że jeszcze zdążycie przeczytać tę książkę i poczujecie magię mijających świąt.

Przecież wszyscy pragniemy tego samego: by ktoś podarował nam miłość.

W te święta 12 autorów powieści dla młodzieży, między innymi Rainbow Rowell, Gayle Forman i David Levithan, przyniesie Ci najpiękniejszy prezent.

Znana piosenkarka udaje kogoś innego, by uciec przed sławą.
Skazany na prace społeczne młodociany przestępca musi wziąć udział w przygotowaniach do jasełek i zakochuje się w najbardziej nieodpowiedniej dla niego osobie.
Dziewczyna adoptowana przez Świętego Mikołaja zastanawia się, czy dla miłości jest gotowa opuścić krainę elfów...

Nieważne, skąd pochodzisz, czy jesteś elfem czy zagubionym w świecie dorosłych nastolatkiem - uwierz w magię świat! A jeśli nie uwierzysz, czy to oznacza, że ona nie istnieje?

Cała książka składa się z 12 opowiadań. Jedne są lepsze, a inne gorsze. Nie ukrywam, że historie niektórych bohaterów czytało mi się strasznie długo, a inne szybciej. Moim ulubionym opowiadaniem jest "Anioły na śniegu" Matta de la Pena. 

Jest to tekst o młodzieńcu, który na prośbę przyjaciela zostaje u niego w domu i opiekuje się kotem, ponieważ właściciele wyjechali na święta. Niestety student jest biedny i nie ma nawet jedzenia. Wydaje mu się, że jest sam w kamienicy, więc musicie sobie wyobrazić jak reaguje, gdy nagle do jego drzwi puka młoda kobieta, która mieszka nad nim. 

Oprócz opowiadań, które pokochałam są też takie historie, z którymi mordowałam się zbyt długo. Były również sytuacje, gdzie początek był okropny, ale po wgłębieniu się w fabułę, opowiadania okazywały się całkiem przyjemne. 

Nie można tutaj dużo mówić o bohaterach, czy opisach, ponieważ nie mamy tutaj tego za wiele. Jest to 430 stron na 12 opowiadań, więc nawet nie wiem, czy to możliwe, aby w tak krótkim tekście opisać krajobrazy, postacie poboczne, czy zamieścić niepotrzebne opisy. Z jednej strony to nawet dobrze, ponieważ mamy większy popis do wyobraźni. Nie wiemy czy matka głównej bohaterki ma oczy ciemne, czy jasne. Nie jest nam to potrzebne, więc możemy ją sobie wyobrazić jak tylko chcemy.

Jestem osobą, która lubi jasne zakończenia. Dowiaduje się, co stało się z bohaterami i koniec bajki. Niestety w niektórych opowiadaniach w tej książce zakończenia były otwarte. Nie wiemy czy główne postacie są razem, czy nie. Nie lubię takich rzeczy, ale mimo wszystko w tej książce takie zakończenia są ciekawe. Mogę snuć, czy dziewczyna znalazła swojego wyśnionego chłopca, czy pokochała swojego przyjaciela.

Każde opowiadanie w tej książce jest inne. Raz poznajemy lepiej bohatera, a raz otoczenie w którym się znajdyje. Nie wiadomo czego się spodziewać, ponieważ to dwanaście umysłów, które widzą świat zupełnie inaczej. 

Ocena książki: 6/10


Buziaki, Oliwia ;)