Podsumowanie Sierpnia

4 komentarzy

Cześć!
Wakacje się już kończą, więc nadszedł czas na podsumowanie miesiąca. To koniec drugiego miesiąca tego bloga i już nie mogę się doczekać kolejnego. I to dzięki Wam. DZIĘKUJE!


Krótko w liczbach:

1. liczba recenzji na blogu: 11

2. liczba wyświetleń od początku bloga: 1889
3. liczba komentarzy od początku bloga: 72

Co się działo?

Sierpień to ostatni miesiąc wakacji i już za dwa dni zaczynam naukę. Będzie to nowa szkoła i nowi znajomi. Niestety posty będą pojawiały się tylko w sobotę. :( Mam nadzieję, że mimo tego nie zostawicie mnie i będziecie mnie odwiedzać. ;) Na 1 września planuję Wakacyjny Book Haul.
Oprócz recenzji powstały dwa posty Liebster Blog Award [1 tutaj] i [2 tutaj].
I tak oto minął  sierpień. Mam nadzieję, że Wy również dobrze wspominacie ten miesiąc.


Buziaki, Oliwia ;)

21. Pułapka uczuć - Colleen Hoover

Dodaj komentarz

Autor: Colleen Hoover
Tytuł: Pułapka uczuć
Tłumaczenie: Katarzyna Puścian
Wydawnictwo: W.A.B.
Liczba stron: 285


Cześć!
Kolejne książki Colleen Hoover za mną. Dzisiaj zapoznam Was z pierwszą częścią trylogii "Pułapki uczuć".

Wszystko, co w tobie kocham, jest jak ocean, bezkresne, piękne i gniewne.

Layken skończyła właśnie osiemnaście lat. Kilka miesięcy wcześniej niespodziewanie straciła ojca. Wraz z kochającą matką i młodszym bratem postanawiają zostawić za sobą przeszłość w Teksasie, by móc rozpocząć nowe życie w Michigan. Sprzedają dom, pakują rodzinne pamiątki i wyruszają na północ. Każde z nich z innymi obawami i planami na przyszłość.  Zarówno Layken, jak i Kel nie chcą porzucać szkoły, przyjaciół, ulubionych miejsc. Nie wiedzą, co ich czeka tysiące kilometrów od domu. Prawdziwego domu. Julia, choć też się martwi, stara się dodać otuchy swoim dzieciom i wesprzeć je w najtrudniejszych chwilach. Po przyjeździe na miejsce okazuje się, że już pierwszy kontakt z sąsiadami z naprzeciwka zwiastuje poważne zmiany w rodzinnych relacjach. A to dopiero początek niezwykle emocjonalnej, chwilami przezabawnej historii rodzin Cohenów i Cooperów.

Niedawno poznałam "Pułapkę uczuć" i wydaje mi się, że to najlepsza książka Colleen Hoover jaką czytałam.

W powieści tej poznajemy losy Layken i jej sąsiada Willa. Dziewczyna to osiemnastolatka, która przyjechała z matką i bratem Kelem z Teksasu do Michigan po stracie ojca. Chwilę po zapoznaniu się z nowym domem spotyka przystojnego młodzieńca. Okazuje się, że to chłopak mieszkający po drugiej stronie ulicy.

Tak samo jak Lake, Will również ma młodszego braciszka Cauldera. Nastolatków bardzo wiele łączy. Obydwoje mają rodzeństwo i obydwoje zostali dotknięci ogromną stratą. Cohen straciła ojca, a Cooper rodziców.

Will jest przystojnym, młodym mężczyzną, ale jest tajemniczy i skryty w sobie. Jego życiem jest Caulder, ale do czasu.

Layken przechodzi okres buntu. Nie rozumie, dlaczego musiała opuścić Teksas i swoich przyjaciół. Jest negatywnie nastawiona na nową szkołę i znajomych. Czy w końcu dowie się, jak ważna była dla niej i jej rodziny przeprowadzka? Czy zbliży się nowo poznanego chłopaka?

W "Pułapce uczuć" fantastycznym pomysłem było rozpoczynanie rozdziałów fragmentami piosenek zespołu "The Avett Brothers". Pomagało to zorientować się o czym może być rozdział.

Świat wykreowany w tej książce jest niesamowity. Można znaleźć tu wiele miejsc i bohaterów. Oprócz Willa, Lake i ich rodzeństwa poznajemy między innymi matkę Kela, przyjaciółkę Layken - Eddie i jej chłopaka - Gavina. Postaci w tej książce jest mnóstwo, ale te które wymieniłam są najważniejsze. 

W książce jest akcja. Chwile śmiechu, płaczu, spokoju. To nie tylko historia młodzieńczej miłości, ale również miłości do matki i rodzeństwa. To niesamowita lektura, która wyszła z pod pióra Colleen Hoover.

"Pułapka uczuć" to pierwszy tom trylogii i już nie mogę się doczekać, kiedy zabiorę się za kolejne dwie części.

Ocena książki: 10/10


Buziaki, Oliwia ;)

20. Zac & Mia - A. J. Betts

4 komentarzy


Autor: A. J. Betts
Tytuł: Zac & Mia
Tłumaczenie: Dariusz Rossowski
Wydawnictwo: Feeria young
Liczba stron: 331


Cześć!
Dzisiaj opowiem Wam o książce, która spodobała mi się dopiero na 289 stronie.

W zwykłym życiu by się nie spotkali, ale ich życie przestało być zwykłe.

Wyobraź sobie, że masz 17 lat... i leżysz przez miesiąc w szpitalnej izolatce, dochodząc do siebie po przeszczepie szpiku. Masz białaczkę. Cały twój świat staje w miejscu. Na oddziale wokół ciebie są sami staruszkowie po sześćdziesiątce, którzy nie łapią nic z twojej rzeczywistości. Kiedy do pokoju obok trafia dziewczyna w twoim wieku, trudno się nią nie zainteresować...

Spiętrzone emocje, trudne decyzje i poplątane relacje, a w tym wszystkim zwykłe życiowe pragnienie młodych ludzi. Wszystko to splata się w historię roku z życia dwojga bohaterów, których dzieli pochodzenie, przyzwyczajenia, sposób spędzania czasu i typ znajomych na Facebooku, łączy jednak siła dramatycznych przeżyć i nieuchwytne pokrewieństwo odmiennych z pozoru dusz.

Jeszcze nigdy nie spotkałam książki, której nie umiałabym ocenić. "Zac i Mia" to okropna powieść, którą pokochałam na 38 rozdziale (a ma ich 39 + epilog).

Poznając losy bohaterów nudziło mi się okropnie. Przyjaciółka mówiła mi, żebym jej nie czytała, odpuściła. Nie umiałam. Nie potrafiłam odłożyć tej książki w połowie. Powiedziałam, że przeczytam ją. I udało się. Niestety teraz nie wiem jak mam ją ocenić. Do końcówki była ona nudna i denerwująca, ale nadeszły ostatnie dwa rozdziały i nie umiałam przestać ich czytać.

"Zac i Mia" to historia tytułowych bohaterów, którzy mają raka. Zac siedzi od miesięcy w szpitalu i wierzy, że będzie dobrze, a Mia ma 98 procent szans i się buntuje i obraża na świat. 

Z początku postać dziewczęca była najgorszą osobą w tej książce. Miałam ochotę pominąć wszystko co z nią związane, ale nie mogłam. Brałam powieść i czytałam dalej. Dopiero, gdy nadeszła strona 243 coś zaczynało mi się podobać. 

Jestem zadowolona, że dotarłam do końca, bo ostatnie słowa były tego warte. Nie wrócę już do tej książki, ale ją poznałam i to jest najważniejsze.

W lekturze tej było mnóstwo bohaterów. Rodzina Zaca i matka Mii, przypadkowi ludzie, lekarze, pielęgniarki, przyjaciele. Większość z nich była sympatyczna i w miarę dobrze opisana. Były tu również relacje między nastolatkiem a rodzicami. Jedne były okropne. Pełne krzyku i braku zaufania, a drugie pełne miłości, czułości i wiary. 

Sięgnęłam po tę książkę ze względu na opis. Wydawał mi się ciekawy. Dopiero w środku zobaczyłam porażkę, Miałam ochotę już skończyć czytać "Zaca i Mię" i wziąć się za coś ciekawszego, ale nie potrafiłam. Wiedziałam, że muszę poznać zakończenie. I było warto. Koniec nie był może arcydziełem, ale podobał mi się. 

Podsumowując. Nie wrócę już do tej lektury, ale jestem zadowolona, że ją poznałam. Początek był tragiczny, ale 2 ostatnie rozdziały mi się spodobały, a więc...

Ocena książki: 4/10



Buziaki, Oliwia ;)

Liebster Blog Award #2

4 komentarzy

Hej!

Niedawno zostałam nominowana przez Roxannę Bookholic do mojego kolejnego LBA. Pierwszy jakoś poszedł i teraz czas na kolejny. ;)


Zasady:

"Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymana od innego bloga w ramach uznania za ,,dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanej od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."


Oto pytania dla mnie:

1. Czytasz fanfiction? Jakie są twoje ulubione gatunki? 
Kiedyś czytałam kilka fanfictionów, ale przerzuciłam się na książki. Moje ulubione gatunki to romans oraz fantastyka.


2. Jaka fikcyjna postać jest twoim cruschem?

Wydaje mi się, że wymienię dwóch. Jest to Cztery z "Niezgodnej" Veronici Roth oraz Peeta z "Igrzysk śmierci" (tak kocham Peete).


3. Najbardziej znienawidzony przedmiot szkolny.

Jestem osobą, która uczy się całkiem nieźle, ale chyba każdy ma swój znienawidzony przedmiot. Takim przedmiotem dla mnie jest biologia. Nie cierpię jej.


4. Co myślisz o osobach, które w tych czasach dalej piszą do siebie tradycyjnymi listami?

W moim przypadku znam mało osób, które piszą do siebie listy. Ja osobiście piszę tylko pocztówki. Osoby, które nadal sie tak komunikują mają mój szacunek i podziw.


5. Od jak dawna prowadzisz swojego bloga?

Mój blog powstał całkiem niedawno. Dokładnie 1 lipca. W urodziny mojej przyjaciółki. :D 


6. Ulubieni aktorzy/piosenkarze/artyści? 

Mój ulubiony aktor to Nathan Fillion i Mikołaj Roznerski. Uwielbiam słuchać Eda. A artysta? Jest ich mnóstwo i brakłoby czasu na ich wymienianie.


7. Jakie są twoje zainteresowania?

Uwielbiam czytać xD. A tak poza tym kocham fotografię. Mogłabym robić zdjęcia na okrągło. Nie ważne czy to krajobraz, książka, czy postać. Kocham to i już. ;)


8. O jakiej tematyce chętnie czytasz blogi?

Jak na razie jedyne blogi czytam, to blogi książkowe.


9. Jakie są twoje ulubione aplikacje/gry na komórkę?

W tym roku zakochałam się w Instagramie. To jak na razie jedyne moje uzależnienie.


10. Opisz siebie w 3 słowach. 

Szalona, Nienormalna, Inna od innych.


11.Do jakich fandomach należysz?

Na razie nie należę do żadnego fandomu.


A teraz czas na moje pytania:

1. Ile lat masz?
2. Dlaczego czytasz książki?
3. Twoja ulubiona lektura szkolna?
4. Ukochana okładka?
5. Jak często chodzisz do biblioteki?
6. Po czym oceniasz książkę przed przeczytaniem jej?
7. Jaką książkę teraz czytasz?
8. Twoje wymarzone wakacje?
9. Pierwsza książka, którą przeczytałaś/eś?
10. Ulubiony gatunek?
11. Ekranizacja lepsza od książki?


Nominuję blogi:
A ostatni blog to TWÓJ blog ;)


Buziaki, Oliwia ;)

19. Stary człowiek i morze - Ernest Hemingway

Dodaj komentarz

Autor: Ernest Hemingway
Tytuł: Stary człowiek i morze
Tłumaczenie: Bronisław Zieliński
Wydawnictwo: Deagostini, Altaya
Liczba stron: 100


Hej!
Dzisiaj zapoznam Was z nieco inną książką. To zupełnie inna tematyka i inne czasy. Tego jeszcze na moim blogu nie było.

Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać.

Akcja opowiadania rozgrywa się w ciągu czterech wrześniowych dni, w okresie silnych huraganów na morzu, podczas których można złapać większe ryby niż zwykle. Stary rybak Santiago wyrusza na połów ryb. Chce udowodnić, że chociaż jest stary, to nie jest bezużytecznym i kiepskim rybakiem. W przygotowaniach do wyprawy pomaga mu kilkunastoletni Manolin. W trakcie wyprawy rybakowi udaje się złowić potężnego marlina. W drodze powrotnej musi walczyć nie tylko z silną i ciężką rybą, ale i rekinami.

"Stary człowiek i morze" to niesamowite opowiadanie Ernesta Hemingwaya. Tę książkę możemy spotkać jako lekturę w szkole. Jest to jedna z lepszych pozycji obowiązkowych w szkole.

Czytając to opowiadanie poznajemy starego Santiago i jego przyjaciela Manolina. Jest poranek starzec wyrusza na połowy i długo nie wraca. Nie jest on młody, ani silny, więc trudno mu wyłowić wielką rybę. Podczas zmagań Santiago myśli jedynie o przyrodzie i cierpieniu zwierząt. Stara się nie zwracać uwagi na ból i zmęczenie. 

Pierwsze wrażenie czytelnika to zwykłe opowiadanie o jakimś staruszku, który wypływa złowić rybę. Niestety takie odbieranie "Starego człowieka i morze" jest może nie błędne, ale niepełne.

W książce tej znajdziemy wiele mądrości autora, ale również wskazówki jak żyć. Kluczowe zdanie to "Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać". Jeśli poznamy przygodę Santiago z tymi słowami w głowie, opowiadanie to uzyska zupełnie inny charakter. 

Tak naprawdę "Stary człowiek i morze" nie powinien być opowiadaniem, które przeczytamy i zapomnimy. To książka, którą powinniśmy pokochać i zakodować w pamięci do końca życia, a kluczowe zdanie zostanie z nami na zawsze. Wystarczy tylko trochę pomyśleć i wybrać właściwe dno tej lektury.

Ta recenzja nie jest jakaś długa, ale wydaje mi się, że znacząca. Uwierzcie i przeczytajcie to opowiadanie. Tylko pamiętajcie co jest tak naprawdę najważniejsze w tej historii. Czy wiek, siła i wszystko co widzialne? Czy może to czego nie dostrzegamy w pierwszej chwili?

Ocena książki: 7,5/10



Buziaki, Oliwia ;)

18. Losing hope - Colleen Hoover

7 komentarzy

Autor: Colleen Hoover
Tytuł: Losing hope
Tłumaczenie: Piotr Grzegorzewski
Wydawnictwo: Otwarte
Liczba stron: 357


Cześć!
Dzisiaj czas na drugą już książkę Colleen Hoover.

Czasami, aby pójść naprzód, trzeba najpierw sięgnąć głęboko w przeszłość.

Przekonał się o tym Dean Holder. Przez wiele lat zmagał się z poczuciem winy, że kiedyś pozwolił odejść małej dziewczynce. Od tego czasu szukał jej uparcie, ale nie spodziewał się, że gdy ponownie się spotkają, ogarną go jeszcze większe wyrzuty sumienia.

Losing hope to historia trojga młodych ludzi naznaczonych przez traumatyczne doświadczenie. Każde z nich wybrało inny sposób na to, by sobie z nimi poradzić - nie każde z nich wybrało życie.
Czy jest taka tragedia, po której nie da się odzyskać nadziei?

Druga książka Colleen Hoover - "Losing hope" przeczytana. Jest to historia Sky i Holdera jak w "Hopeless" tylko, że z punktu widzenia Deana.

W powieści tej poznajemy losy nastolatków: Holdera, Sky i Less. Bohaterów tych znamy już z poprzedniej części "Hopeless". W "Losing hope" zbliżamy się do siostry młodzieńca. Dzięki tej książce wiemy co działo się z Deanem zanim poznał swoją miłość. Znajdziemy tutaj również obraz Sky oczami młodzieńca.

Postacie poznałam już wcześniej, więc wiedziałam, kto ma jaki charakter. Przeczytanie "Losing hope" to jedynie powrót do tego niesamowitego świata. 

Chyba najbardziej w tej książce podobały mi się listy Holdera do Less. Dzięki nim mogliśmy poznać myśli chłopca. W słowach tych również znaleźliśmy żal i cierpienie.

Fabułę tej książki już znałam, ponieważ to ten sam czas akcji co w poprzedniej części.

W "Losing hope" lepiej poznajemy Daniela - przyjaciela Holdera. Jest on jedynym znajomym, który wspiera Deana w trudnych chwilach. 

Podobały mi się w tej książce rozdziały. Było ich więcej dzięki "połowicznym" częściom. To znaczy, że nie było tylko rozdziału trzynastego, ale również trzynasty i pół. Te połówki były krótkie, ale często dużo dające czytelnikowi.

Oprawa wizualna jest piękna. Kolorystyka jest łagodna i spokojna. Oddaje wnętrze powieści. Czcionka jak zawsze przyjazna dla oka, a skrzydełka piękne. Wszystko przemyślane i dobrze zaplanowane.

Nie potrafię powiedzieć więcej o tej książce. Uważam, że to co napisałam o "Hopeless" jest w większej mierze przeznaczone również dla "Losing hope". 

Była to kolejna pozycja Colleen Hoover, ale na pewno nie ostatnia. Jeszcze nie raz przeczytacie to nazwisko na moim blogu.

Ocena książki: 8/10


Buziaki, Oliwia ;)

Liebster Blog Award #1

1 komentarz


Hej!

Niedawno zostałam nominowana przez Moje czytadełka do mojego pierwszego LBA. Nie wiem jak to wyjdzie, ale mam nadzieję, że jakoś to wyjdzie. Jeśli możecie dajcie mi znać w komentarzu jak mi poszło. ;)


Zasady:

"Nominacja do Liebster Blog Award jest otrzymana od innego bloga w ramach uznania za ,,dobrze wykonaną robotę". Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechniania. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanej od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz je o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował."


Oto pytania dla mnie:

1. Gdzie spędziłaś/eś wakacje, albo gdzie zamierzasz wyjechać?
Właśnie dzisiaj wracam do domu z wakacji. Niestety dobiegają już końca. :'(
Byłam nad morzem, a tak to cały czas jestem z przyjaciółką i w bibliotece. :D

2. Czy ktoś w Twojej rodzinie także czyta książki?
Kiedyś czytała moja mama i obiecała mi, że we wrześniu znowu zacznie. :)
Książki czyta również mój brat, ale ma on 7 lat, więc to czytanie na niższym poziomie. :p

3. Po jaką książkę nigdy nie sięgniesz mimo pozytywnych recenzji?
Nie zastanawiałam się nad tym. Czytam to co wpadnie mi w ręce, więc nie wiem po co nie sięgnę. :D

4. Ulubiona książka z dzieciństwa?
"Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa" oraz "Przygody Mikołajka".

5. Do jakiej książki często wracasz?
Najczęściej chyba do "Opowieści z Narnii: Lew, Czarownica i Stara Szafa" oraz "Opowieści z Narnii: Książę Kaspian".

6. Jaka ekranizacja książki podobała Ci się najbardziej?
Ekranizacja jak i książka "Zostań, jeśli kochasz".

7. Czy sięgasz po klasykę? Jeśli tak jaka książka najbardziej Ci się podobała?
Jeszcze nie sięgnęłam po klasykę, ale już niedługo. ;)

8. Czy słuchasz  muzyki podczas czytania?
To zależy. Jeśli jestem u siebie w pokoju to nie, ale jeśli jestem na wakacjach czy jadę autem to muzyka jest. :D

9. Jaką książkę najchętniej zobaczyłabyś/zobaczyłbyś na ekranie?
Wydaje mi się, że "Hopeless" lub "Pułapkę uczuć" Colleen Hoover. ;)

10. Masz swoje ulubione wydawnictwo?
Nie, raczej nie. Wszystkie wydawnictwa mają swoje perełki i trudno mi wybrać to najlepsze wydawnictwo. :)

11. Czy byłaś/byłeś rozczarowany/y książką, mimo, że czytałaś/eś jej pozytywne recenzję?
Jedyna książka, która przychodzi mi do głowy to "Wilk z Wall Street".


A teraz czas na moje pytania:

1. Jaki jest Twój ukochany autor?
2. Miejsce, w którym najczęściej kupujesz książki?
3. Jak zaczęła się Twoja przygoda z czytaniem?
4. W jakim miejscu najczęściej czytasz książki?
5. Jaki gatunek jest twoim ulubionym?
6. Twoja ulubiona para książkowa?
7. Ekranizacja lepsza od książki?
8. Co skłoniło Ciebie do założenia bloga?
9. Pierwsza samodzielnie przeczytana książka?
10. Książkowy trójkącik, który powinien skończyć się inaczej?
11. Jak długo prowadzisz bloga?


Nominuję blogi:

Buziaki, Oliwia ;)

17. Niezgodna - Veronica Roth

11 komentarzy


Autor: Veronica Roth
Tytuł: Niezgodna
Tłumaczenie: Daniel Zych
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 351



Hej!


Dwa dni temu nie było postu, za co przepraszam, ale wracałam z wakacji i nie starczyło mi czasu. Za to dzisiaj zapoznam Was z "Niezgodną".

Jeden wybór może cię zmienić.


Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość) to pięć frakcji, na które podzielone jest społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony. Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji, jest niezgodny - i musi być wyeliminowany...


Beatrice dokonuje wyboru, który zaskoczy wszystkich, nawet ją samą. Porzuca Altruizm i swoją rodzinę, by jako Tris stać się twardą, niebezpieczną Nieustraszoną. Będzie musiała przejść brutalne szkolenie, zmierzyć się ze swoimi najgłębszymi lękami, nauczyć się ufać innym nowicjuszom i przekonać się, czy w nowym życiu, jakie wybrała, ,jest miejsce na miłość. Tymczasem wybuchła krwawa walka między frakcjami. A Tris ma tajemnicę, której musi strzec przed wszystkimi, bo wie, że jej odkrycie oznacza dla niej śmierć.

Z "Niezgodną" zaczęłam podróż od... filmu. Później pożyczyłam książkę, ale okazało się, że to jeszcze nie czas na nią. Nadeszły wakacje i ją przeczytałam. :D


Powieść tę czytało mi się bardzo szybko. Nie sądziłam, że ta książka zajmie mi tak mało czasu. Niesamowita akcja i wiele emocji.


Zaczynając przygodę z Beatrice i Cztery nie pamiętałam już za bardzo filmu. W mojej pamięci zapadły tylko te najważniejsze sceny. Mimo tego okazało się, że ekranizacja różni się od książki (chyba jak zawsze). Wiedziałam czego się spodziewać, a mimo wszystko było inaczej niż zapamiętałam. Sprawiło to, że poznawanie dalszych losów Tris było dużo przyjemniejsze.


Było tu mnóstwo niesamowitych bohaterów. Pozytywnych, jak i tych negatywnych. W niektórych postaciach pierwsze wrażenie jest bardzo mylące. Wszystkie osoby, które mają znaczenie dla głównych bohaterów są fantastycznie wykreowane, ciekawe i przemyślane. W "Niezgodnej" poznajemy między innymi brata Beatrice - Caleba, jej przyjaciół: Christinę, Willa, Uriaha, jej wrogów: Petera oraz Erica. 


Akcja toczy się na ruinach Chicago. Świat wygląda inaczej niż w dzisiejszych czasach. Wyobraźnia autorki wykracza poza myśli zwykłego człowieka. Nie jestem pewna, czy sama umiałabym wykreować taki wspaniały świat.


Niektórzy porównują "Niezgodną" z "Igrzyskami śmierci". Moim zdaniem to po części prawda. W obydwóch przypadkach mamy narracje pierwszoosobową. Głównymi bohaterami są dziewczyny. Obydwie przechodzą metamorfozę i dorastają zbyt szybko, ale czytając historię Tris w ogóle nie myślałam, że światy te są powiązane. Widząc to podobieństwo jestem zadowolona. Cieszę się, że powstaje tyle fantastycznych książek.


Na zakończenie muszę powiedzieć, że to była jedna z lepszych książek fantastycznych jakie czytałam, i że już nie mogę się doczekać, kiedy przeczytałam kolejną część trylogii "Zbuntowaną".


Ocena książki: 10/10



Buziaki, Oliwia ;)

16. Papierowe miasta - John Green

Dodaj komentarz

Autor: John Green
Tytuł: Papierowe miasta
Tłumaczenie: Renata Biniek
Wydawnictwo: Bukowy las
Liczba stron: 397


Cześć!

Znowu post późno, ale wakacje robią swoje. ;) Dzisiaj zapoznam Was z kolejną książką Johna Greena - "Papierowe miasta".

Ludzie tworzą miejsce, a miejsce tworzy ludzi.


Quentin Jacobsen - dla przyjaciół Q - ma osiemnaście lat i od zawsze jest zakochany we wspaniałej koleżance, zbuntowanej Margo Roth Spiegelman. W dzieciństwie przeżyli razem coś niesamowitego, teraz chodzą do tego samego liceum. Pewnego wieczoru w przewidywalne, nudne życie chłopaka wkracza Margo w stroju nindży i wciąga go w niezły bałagan. Po czym znika. Quentin wyrusza na poszukiwanie dziewczyny, która go fascynuje, idąc tropem skomplikowanych wskazówek, jakie zostawiła tylko dla niego. Żeby ją odnaleźć, musi przemierzyć setki kilometrów w USA. Po drodze przekonuje się na własnej skórze, że ludzie są w rzeczywistości zupełnie inni, niż sądzimy. Czy dowie się, kogo szuka i kim naprawdę jest Margo?


"Papierowe miasta" to przede wszystkim książka o przyjaźni. Nie miłości, którą nazywa się przyjaźnią, tylko tej znajomości z dziecięcych lat.

Q jest zakochany w swojej dawnej koleżance i sąsiadce Margo, ale to ukrywa. Dziewczyna ta, to najważniejsza osoba w życiu chłopaka. Quentin to osiemnastoletni młodzieniec, który prowadzi nudne, monotonne życie. Ma dwóch przyjaciół Bena i Radara. Ta ekipa to jedyny świat jaki zna. Do czasu, kiedy pewnej nocy niespodziewanie wkrada się do jego pokoju... Margo Roth Spiegelman. Ta wizyta odmienia jego życie na dobre.

W powieści tej poznajemy, co to znaczy kochać osobę, którą okazuje się w ogóle nie znać. Bohaterów w tej książce jest mnóstwo. Są opisani starannie i dokładnie. Jest wiele ciekawych osobowości, co tworzy równie dobrą akcję.

Z początku Q wydawał mi się totalnym niedorajdom. Nic go nie ciekawiło, nic nie chciał zmieniać. Do tej pamiętnej nocy z Margo. Spotkanie to pozytywnie wpłynęło na postać chłopca. Stał się pewniejszy siebie i odważniejszy. Razem z nim zmieniło się jego otoczenie. Osoby pozostały te same, ale ich charaktery minimalnie się zmieniły. Doszły nowe osoby do ekipy i wprowadziły coś nowego.

Margo Roth Spiegelman była dość skomplikowaną i tajemniczą bohaterką. Z początku widzimy rozwydrzoną dziewczynę, potem wielka tajemniczość i dopiero na samym końcu poznajemy tę osobę na prawdę. Jakoś przez to wszystko Margo była mi obojętna czasami nawet wkurzająca. Dopiero na samym krańcu przygody poznałam tę bohaterkę jaką sobie wyobrażałam.

Samo zakończenie chyba było dla mnie największym zaskoczeniem i sukcesem. Nie spodziewałam się takiego obrotu sytuacji, ale było warto. Ostatnie rozdziały czytałam jakby to był dopiero początek całej tej historii.

Okładka niesamowita (chyba jak wszystkie okładki z tej serii). Czcionka i akapity miłe dla oka i pozwalające na wniknięcie w świat "Papierowych miast". Liczba stron umiarkowana i idealna dla tej powieści (mimo tego, że ostatnie akapity mogły być początkiem nowej książki).

Kolejne spotkanie z Johnem Greenem oceniam za udane. Już nie mogę się doczekać kolejnych historii z pod pióra tego Pana. ;)

Ocena książki: 8/10


Buziaki, Oliwia ;)

15. Noce w Rodanthe - NIcholas Sparks

Dodaj komentarz


Autor: Nicholas Sparks
Tytuł: Noce w Rodanthe
Tłumaczenie: Elżbieta Zychowicz
Wydawnictwo: Albatros
Liczba stron: 256


Hej!
Dzisiaj znowu zapoznam Was z książką Nicholasa Sparksa "Noce w Rodanthe". :D

Nigdy nie jest za późno na drugą szansę.

Adrienne Willis została porzucona przez męża dla młodszej kobiety. Chcąc oderwać się od pełnej chaosu rzeczywistości, przyjeżdża do Rodanthe, aby przez kilka dni pomóc przyjaciółce w prowadzeniu pensjonatu. Jednym z gości hotelu jest chirurg , Paul Flanner. Oboje są ludźmi po przejściach i dla obojga Rodanthe jest miejscem ucieczki. Kilkudniowa znajomość wywraca ich świat do góry nogami. Postanawiają wspólnie spędzić resztę życia, ale co innego jest im pisane.

Historia czułej miłości, radości, nadziei, poświęcenia i... przebaczenia. Nicholas Sparks po raz kolejny, przypomina, że miłość jest możliwa w każdym wieku i często przychodzi, kiedy najmniej się jej spodziewamy.

Kolejna książka Nicholasa Sparksa za mną. Była to krótka historia dwójki obcych sobie osób, którzy połączyli się dzięki przypadkowi. Mimo długości książek, w każdej zawarte są mądrości. Wydaje mi się, że wszystkie powieści Sparksa mają to coś w sobie. 

Jak zawsze bohaterowie są idealnie wykreowani. 

Adrienne Willis została porzucona przez męża i musi sama uporać się z rzeczywistością. Ma przyjaciółkę, która prowadzi pensjonat i jedzie do Rodanthe jej pomóc. Przyjeżdżając do miasta i dowiaduje się, że będzie tylko jeden gość i pozostanie z nim sam na sam. Do tego nadciąga huragan. 

Adrienne jest piękną kobietą za którą oglądają się mężczyźni. Nie jest do końca sama świadoma swojej urody, więc gdy spotka Paula nie jest pewna co z tego wyniknie. Pamięta, również o zdradzie swojego męża. Uważa, że nie jest jeszcze gotowa na nowy, poważny związek.

Paul Flanner był lekarzem, bogatym mężczyzną, który sprzedał swój dom z całym dobytkiem i wyruszył w nieznane. Przyjechał do Rodanthe z misją, którą musiała wykonać dla samego siebie. Wyruszył w podróż z celem odnalezienie pewnej osoby, a napotkał piękną nieznajomą. Uważał, że Adrienne jest piękna i pięknieje z dnia na dzień. Widywał ją codziennie i nawet razem spożywali posiłki, a mimo to jej piękno nie znikało ani na chwilę. Uwielbiał spędzać z nią wieczory koło kominka. To właśnie wtedy poznawali siebie na wzajem. Kochał Adrienne, ale zawsze z tyłu głowy miał swoją przeszłość i błędy, które popełnił.

Świat przedstawiony w tej powieści jest piękny. Wyobrażamy sobie wspaniałe widoki. Nie poznajemy tutaj za wiele miejsc, ale to co jest opisane jest wystarczające. Krajobraz w książkach Sparksa chyba nigdy mnie nie przestanie zaskakiwać.

Dwójkę głównych bohaterów połączył romans, może coś więcej. Obydwoje byli samotni, potrzebowali miłości i drugiej osoby obok. Był to niesamowity związek. Paul kochał Adrienne, a Adrienna kochała Paula. Czego chcieć więcej? Morze, plaża, dwójka samotnych ludzi i odwzajemniona miłość. Świat idealny. No i nagle między tym wszystkim staje sumienie Paula.

Trudno opisać mi tę książkę, tak jakbym chciała. Nie wiem co powiedzieć, bo po pierwsze to niesamowita historia miłosna, a po drugie to powieść z pod pióra Nicholasa Sparksa.

Nic dodać nic ująć. Najlepsze słowa to: PRZECZYTAJ TO, PROSZĘ! Mam nadzieję, że jeśli nie poznaliście jeszcze Sparksa to dzięki mnie sięgniecie chociaż po jedną z jego pozycji. Kto wie, może okaże się autorem Waszego życia?

Ocena książki: 9/10


Buziaki, Oliwia ;)

14. Zapiski (pod)różne - Martyna Wojciechowska

4 komentarzy

Autor: Martyna Wojciechowska
Tytuł: Zapiski (pod)różne
Wydawnictwo: National Geographic
Liczba stron: 195


Cześć!

Dzisiaj wprowadzę Was w świat podróży. Jestem na wakacjach, więc czytanie tej książki w drodze było dla mnie czymś niesamowitym.

Każdy dzień jest jak jajko z niespodzianką.

Jak złapać największego węża świata? Czy mongolska kuchnia dorównuje wykwintnością francuskiej? Czym różni się wsiadanie do pociągu w Warszawie od wsiadania do pociągu w Bombaju? Czy zawsze tęskni, kiedy jest w podróży? Martyna Wojciechowska uwielbia podróżować, ponieważ wtedy każdy dzień jest jak jajko z niespodzianką. Jej książka to zbiór felietonów, listów do przyjaciół, notatek, w których opisuje swoje przygody; czasami wesołe, czasem smutne, zawsze jednak uczące nas czegoś nowego o świecie, w którym żyjemy, a który widziany jej oczami jest tak barwny.

"Zapiski (pod)różne" przeczytałam w wakacje. Jest to bardzo ciekawa i kolorowa książka. Poznaję w niej przygody Martyny Wojciechowskiej zza kulis. 

Notatnik ten składa się z wielu pięknych zdjęć, z krótkiej historii miejsca oraz ludzi, których Martyna miała okazję poznać, z dziesięciu lat podróży po całym świecie. Są tutaj opisane tradycje, przysmaki, kultura mieszkańców Ziemi. Znajdziemy tu również przydatne ciekawostki i piękne cytaty.

W "Zapiskach (pod)różnych" są również przekazywane rady (nie tylko te związane z przygodami w drodze). Są tutaj też zawarte historie z życia Martyny. Niektóre niesamowite, a niektóra piorunujące (dosłownie :D). Dzięki tej książce poznajemy wiele niesamowitych ludzi. Głównie to kobiety, które żyją pełnią życia lub usługują swoim mężom.

Cała ta historia złożona jest w formie notatnika. Widzimy tutaj zmięty papier i kartki z zeszytu. Jest to bardzo ciekawe i oryginalne - wręcz unikatowe. Książka jest w oprawie twardej, więc można ją czytać bez obaw, że z okładką coś się stanie. Kartki są śliskie co jest fantastyczne, a czcionka idealna dla oka. 

Ja czytałam tę książkę w samochodzie jadąc nad morze i było to coś niesamowitego. To nie pierwszy raz jak czytam w aucie, ale poznawanie tej książki w podróży było czymś innym, czymś niezwykłym. Poznawanie tej historii w drodze to dla mnie wielkie przeżycie. Dodatkowo patrząc na zdjęcia w środku mam ochotę na poznanie nowych miejsc. ;)

O tej książce marzyłam już od dawna i gdy zobaczyłam ją na półce (dokładnie moja koleżanka Ania DZIĘKUJĘ! :*) w sklepie za niecałe 7 zł musiałam ją mieć. I tak stałam się szczęśliwą posiadaczką "Zapisków (pod)różnych" Martyny Wojciechowskiej. Już nie mogę się doczekać, kiedy znowu w podróży przeczytam tę lub inną książkę Martyny.

Ocena książki: 10/10


Buziaki, Oliwia ;)

13. Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes

8 komentarzy

Autor: Jojo Moyes
Tytuł: Zanim się pojawiłeś
Tłumaczenie: Dominika Cieśla-Szymańska
Wydawnictwo: Świat książki
Liczba stron: 383


Hej!

Przepraszam, że tak późno, ale nie miałam wcześniej czasu. Za to zapoznam Was z książką "Zanim się pojawiłeś" i muszę powiedzieć, że to moja ulubiona książka tego roku! :D

Co robisz, jeśli chcesz uszczęśliwić osobę, którą kochasz, ale wiesz, że to złamie twoje serce?

Jest wiele rzeczy, które wie ekscentryczna dwudziestosześciolatka Lou Clark. Wie, ile kroków dzieli przystanek autobusowy od jej domu. Wie, że lubi pracować w kawiarni Bułka z Masłem i że chyba nie kocha swojego chłopaka Patricka. Lou nie wie jednak, że za chwilę straci pracę i zostanie opiekunką młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat.


Will Traynor wie, że wypadek motocyklowy odebrał mu chęć do życia. Wszystko wydaje mu się teraz błahe i pozbawione kolorów. Wie też, w jaki sposób to przerwać. Nie ma jednak pojęcia, że znajomość z Lou wywróci jego świat do góry nogami i odmieni ich oboje na zawsze.

"Zanim się pojawiłeś" to książka, którą czytałam z ogromnym napięciem. Do przedostatnich stron nie do końca wiadomo, co się stanie z głównymi bohaterami. Jest to faktycznie najpiękniejsza historia miłosna ostatnich lat!

Muszę powiedzieć, że okładka filmowa jest niesamowita. Nie wyobrażam sobie piękniejszej. Na początku wystraszył mnie rozmiar czcionki, ale po kilku stronach byłam wdzięczna, że jest taka, jaka jest. Dzięki temu mogłam dużej poznawać przygody Lou i Willa. Te niecałe czterysta stron to najpiękniejsze co przeczytałam w tym roku! Ze względu  na długość tekstu bałam się, że powieść ta będzie zasypana niepotrzebnymi opisami. Ku mojemu zdziwieniu świat był odpowiednio wykreowany.

Główni bohaterowie o całkiem innych charakterach spotykają się dzięki przypadkowi i o dziwo zostają przyjaciółmi. Brzmi to całkiem banalnie, ale właśnie tak to wygląda.

Lou jest spontaniczną, dziwnie ubraną dwudziestosiedmiolatkom, która nie wie co chce robić w życiu, i która nie widzi innego wyjścia jak praca w niechcianym miejscu z obcą osobą. Nie wyobraża sobie nawet, że te pół roku zmieni całkowicie jej świat.

Will, trzydziestopięcioletni mężczyzna, który po wypadku nie może się poruszać i musi zawsze mieć kogoś w pobliżu. Zanim został inwalidom prowadził ekstremalne i rozrzutne życie, a teraz został mu tylko wózek i śmierć. Nie potrafi przyzwyczaić się do takiego trybu, więc chce popełnić samobójstwo. Na oswojenie się z tą decyzją daje rodzinie sześć miesięcy. To właśnie w ciągu tego czasu świat Willa zmieni się nieodwracalnie.

Piękna historia miłosna, która może się udać, ale do tego potrzeba chęci i wiary. Czy Lou starczy cierpliwości? A czy Will pogodzi się z rzeczywistością? Na te pytanie odpowie wam powieść "Zanim się pojawiłeś". Jeśli kochacie książki, które pokazują świat ciężki, ale równie piękny to koniecznie musicie poznać historię Lou i Willa.

Ocena książki: 10/10


Buziaki, Oliwia ;)

12. Gwiazd naszych wina - John Green

Dodaj komentarz


Autor: John Green
Tytuł: Gwiazd naszych wina
Tłumaczenie: Magdalena Białoń-Chalecka
Wydawnictwo: Bukowy las
Liczba stron: 312



Cześć!

Zapraszam Was dzisiaj na kolejną recenzję. Dzisiaj opowiem wam o książce Johna Greena "Gwiazd naszych wina".

Może "okay" będzie naszym "zawsze".

Hazel choruje na raka i mimo cudownej terapii dającej perspektywę kilku lat więcej, wydaje się, że ostatni rozdział jej życia został spisany już podczas stawiania diagnozy. Lecz gdy na spotkaniu grupy wsparcia bohaterka powieści poznaje niezwykłego młodzieńca Augustusa Watersa, następuje nagły zwrot akcji i okazuje się, że jej historia być może zostanie napisana całkowicie na nowo.

Wnikliwa, odważna, humorystyczna i ostra książka to najambitniejsza i najbardziej wzruszająca powieść Johna Greena, zdobywcy wielu nagród literackich. Autor w błyskotliwy sposób zgłębia ekscytującą, zabawną, a równocześnie tragiczną kwestię życia i miłości.

Kolejna książka Johna Greena przeczytana. :D Jestem zadowolona, ponieważ poprzednia jego książka, którą przeczytałam "Will Grayson, Will Grayson" nie była najlepszą pozycją, którą czytałam. Za to "Gwiazd naszych wina" to powieść niesamowita. Poznawałam ją z zapartym tchem.

Książka ta opowiada o miłości i również chorobie Hazel i Augustusa. Szesnastolatka choruje na raka. Ma trudne życie i nie jest z niego zadowolona. Ma wyrzuty sumienia. Uważa, że gdyby nie jej zdrowie matka mogłaby wiele więcej zrobić dla siebie. Co jakiś czas dziewczyna chodzi na spotkana do Dosłownego Środka Serca Jezus i słucha jak inni dostrzegają swoją chorobę. Pewnego razu spotyka tam Gusa. Jest on przyjacielem Isaaca, który przez raka stracił wzrok i nie tylko. Augustus był kiedyś chory, ale został wyleczony. Jako zdrowy człowiek spostrzega świat inaczej. Jest przystojny i ma niesamowite poczucie humoru i duży dystans do siebie, jak i do innych.

Miłość przedstawiona w tej książce nie jest pierwszoplanowa. John Green w swoich powieściach stara się przekazać jak najwięcej mądrości. Jest to coś cudownego, ponieważ rzadko teraz spotkać tak dobre książki i do tego dostarczające tyle wiedzy z życia codziennego.

Przyroda przedstawiona w "Gwiazd naszych wina" jest pięknie wykreowana. Szczególnie, gdy Hazel i Augustus wyruszają do Amsterdamu. Opis tego co widzą jest niesamowity. Czytałam, że gdy Green pisał tę książkę wyjechał na jakiś czas właśnie do Amsterdamu. Dlatego przyroda w tej powieści jest taka żywa. Jest to coś niesamowitego.

"Gwiazd naszych wina" wydane przez Bukowy las jest przepiękne. Czcionka jest przyjemna dla oka, a okładka boska. Wydania z okładką filmową jak i oryginalną są nieziemskie. Sama nie wiem, która jest ładniejsza. Ja czytałam książkę ze zdjęciami z filmu w środku. Były one piękne i dobrze przemyślane. Uważam, że takie "dodatki" do książki są świetne. 

Podsumowując to najlepsza powieść Johna Greena jaką do tej pory czytałam. Nie mogę doczekać się kolejnych przygód z tym autorem. Jak na razie w kolejce czekają "Papierowe miasta" i "Szukając Alaski".

Ocena  książki: 10/10


Buziaki, Oliwia ;)

11. Uprowadzenie - John Grisham

5 komentarzy


Autor: John Grisham
Tytuł: Uprowadzenie
Tłumaczenie: Maciej Nowak-Kreyer
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 239


Hej!
Dzisiejsza recenzja będzie o thrillerze Johna Grishama "Uprowadzenie".

Świat prawników w jednej książce.

Jego rodzice są prawnikami. Przyjaciele rodziców są prawnikami. Jego przyjaciele są prawnikami. Jego pies wabi się Sędzia, a on marzy, żeby zostać prawnikiem. Jego marzenie spełniło się szybciej niż to możliwe.

W pierwszej części nowej serii Johna Grishama Theodore Boone: Młody prawnik Theo został wciągnięty w sam środek sensacyjnego procesu o zabójstwo. Tym razem dramatyczne wydarzenia rozgrywają się bliżej jego domu.
April, przyjaciółka Theo, zostaje uprowadzona. Theo wie coś, co mogłoby pomóc policji, lecz nie może tego zdradzić. Postanawia sam odnaleźć April. Ale musi użyć całej swojej prawniczej wiedzy (i paru prawniczych sztuczek wujka Ike'a, czarnej owcy rodu Boone'ów), żeby odkryć zaskakującą prawdę... i nie złamać prawa.

Książka "Uprowadzenie" to pierwsza powieść Johna Grishama jaką czytałam. Moim zdaniem była to słaba pozycja (niestety). Początek zapowiadał się genialnie, ale im więcej przeczytałam, tym książka robiła się mniej ciekawa.

Thriller ten opowiada o trzynastoletnim Theo, którego przyjaciółka April zostaje uprowadzona. Chłopiec wie coś na temat porwania, ale nie może pomóc policji, więc sam postanawia odnaleźć koleżankę. Na szczęście nie jest sam. W poszukiwaniach pomaga mu wujek Ike.

Bohaterowie tej książki nie byli jakoś dobrze opisani. Było to denerwujące i utrudniało wyobrażanie sobie sytuacji i postaci. Osobę, którą pokochałam od samego początku był wujek Ike. Był on pomocny i Theo mógł zawsze na nim polegać. Rodzice głównego bohatera też byli bardzo mili.

Zakończenie książki było oczywiste. Nie zdziwiło mnie, gdy dowiedziałam się, kto uprowadził April, ponieważ się tego spodziewałam.

Co jeszcze mogę powiedzieć o tej książce?

Jest ona krótka, więc czyta się ją dość szybko. Brakuje mi w niej emocji i napięcia. Początek, był na prawdę dobry, ale niestety poziom spadał i spadał, aż nadeszło banalne rozwiązanie.

Muszę jednak pochwalić wydawnictwo AMBER. Okładka jest bardzo ciekawa i niesamowita. Doskonale prezentuje Theo i prawnika między kolumnami. Czcionka jest przyjazna dla oka, co umila czytanie,

Nie wiem czy przeczytam coś jeszcze tego autora, ale czas pokaże.

Ocena książki: 4/10


Buziaki, Oliwia ;)