49. [PRZEDPREMIEROWO] Jest życie po końcu świata - Joanna Kos-Krauze, Aleksandra Pawlicka


Autor: Joanna Kos-Krauze, Aleksandra Pawlicka
Tytuł: Jest życie po końcu świata
Wydawnictwo: Znak
Liczba stron: 296


Cześć!
Jest już nieco późno, ale niestety szkoła się już zaczęła i brakuje mi czasu. Obiecuję, że postaram się co sobotę lub niedzielę dodawać jakiś post, ale niestety to będzie wyzwanie, więc trzymajcie za mnie kciuki 😏

Dlatego tak ważna jest pamięć.

"Dług", "Mój Nikifor", "Plac Zbawiciela", "Papusza" - wybitne filmy, o których słyszał prawie każdy. Za ich sukcesem, obok Krzysztofa Krauzego, stoi jego partnerka w pracy i życiu - Joanna Kos-Krauze. Artystka, niezwykły człowiek, silna kobieta. Ostatni film, "Ptaki śpiewają w Kigali", ten chyba najtrudniejszy, w Afryce, zrobiła już sama. Ukończyła go po śmierci męża.

Ta książka to nie jest zwykły wywiad rzeka. Osobista rozmowa z Joanną Kos-Krauze przeplatana jest reportażami z Rwandy, kraju, którego mieszkańcy muszą nauczyć się żyć na nowo, a który stał się drugim domem Joanny. Temat tej książki również nie jest błahy. Jest to przepiękna, choć momentami dotkliwa opowieść o sile miłości, determinacji i przebaczeniu. O sile kraju, który odbudowuje się po wojnie domowej, i sile kobiety, która przeżywa swój osobisty koniec świata i się po nim podnosi.

Książkę "Jest życie po końcu świata" otrzymałam od Wydawnictwa Znak. Kiedy otrzymałam propozycję zrecenzowania tej książki przedpremierowo nie zastanawiałam się długo. Przyjęłam propozycję w ciemno. Wiedziałam tylko, że jest to książka typu wywiad rzeka. Wcześniej nie znałam Państwa Krauze, ani żadnego filmu ich twórczości.

Przesyłka przyszła do mnie dzień przed moim wyjazdem, więc była to pozycja na podróż. Nie sądziłam, że jest to tak bardzo emocjonalna książka. Nastawiałam się, że poznam nowych artystów i poczytam o emocjach Joanny Kos-Krauze po starcie męża. Myliłam się!

Całość jest w formie wywiadu przeplatanego reportażami z Rwandy. Możemy przeczytać w nich różne sytuacje oraz historie związane z ludobójstwem z 1994 roku. W wywiadzie poznajemy samą artystkę, jej życie. Z wypowiedzi poznajemy historie powstawania filmów, miłości, cierpienia, życia w Afryce. Niektóre fragmenty przypadają mi do gustu, a niektóre nie. Ale nie o to chodzi w tej książce.

Ta pozycja pokazuje nam świat, którego nie znamy. Nie mamy z nim wiele wspólnego. W tej książce nie chodzi o to, że ma się komuś spodobać lub nie. Tutaj chodzi o uczucia, które powinna w nas wzbudzić. O empatie, którą powinniśmy poczuć w niektórych fragmentach. "Jest życie po końcu świata" może się komuś nie spodobać, ale nauczyć pewnych rzeczy. Wydaje mi się, że nie jest to książka na jeden dzień. Jest to pozycja, przy której powinniśmy się zatrzymać i pomyśleć.

Oprócz historii Rwandy, poznajemy tutaj również niebywałą miłość. Miłość Joanny i Krzysztofa. W wypowiedzi Joanny Kos-Krauze można wyczytać jak bardzo ona kochała swojego męża. Jest tutaj przedstawione prawdziwe życie. Znajdziemy tutaj nie tylko czułość, ale również kłótnie, cierpienie, depresję. Jest tutaj przedstawiony związek, który miał swoje wzloty i upadki.

Jeszcze nie znam żadnego filmu twórczości Krzysztofa lub Joanny Krauze, ale wiem, że to nadrobię. Już 22 września do kin wchodzi film "Ptaki śpiewają w Kigali", więc wydaje mi się, że zapoznałam się z książką w odpowiednim momencie i dzięki temu będę mogła zapoznać się z filmem mając kilka wiadomości na temat ludobójstwa.

Ocena książki: 9,5/10




Buziaki, Oliwia ;)


Za możliwość poznania tej pozycji przedpremierowo bardzo Dziękuję! 


48. Pirania - Clive Cussler, Boyd Morrison


Autor: Clive Cussler, Boyd Morrison
Tytuł: Pirania
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 383


Hej!
Dzisiaj zapoznam Was z moją pierwszą pozycją Clive'a Cusslera "Piranią"

Juan czuł żal, kiedy patrzył, jak statek płonie.

W roku 1902 wybuch wulkanu zmiótł z powierzchni ziemi miasto na Martynice. Zginęły tysiące ludzi. Wśród nich niemiecki uczony, który dokonał przełomowego odkrycia. Ale jego dziennik ocalał…
Ponad sto lat później Juan Cabrillo i załoga supernowoczesnego okrętu szpiegowskiego „Oregon” musi zmierzyć się z dziedzictwem naukowca, bo ktoś odnalazł wyniki jego badań i zamierza je wykorzystać do obłędnego celu.

Od Wenezueli, przez Haiti i Berlin, po Waszyngton Cabrillo i jego ludzie rozpoczynają pojedynek, który mogą przypłacić życiem. Bo po raz pierwszy walczą z przeciwnikiem, który potrafi przewidzieć ich każdy ruch…

"Pirania" to 10 tom cyklu Oregon. Tak jak wspomniałam wyżej jest to moje pierwsze spotkanie z autorem. Nie czytałam poprzednich części, a mimo to książka była dla mnie zrozumiana. Czytało się ją bardzo szybko, a styl był lekki i zrozumiały.

Akcja była niesamowita, mimo lekkiego, genialnego stylu autora. Ile tu było emocji i adrenaliny to chyba sobie nie przypominam książki, która zawierałaby w sobie tyle zwrotów akcji. Jest to chyba moja pierwsza powieść o takiej różnorodności gatunku. Znajdziemy tutaj przygodę, kryminał, sensację, czasami rzekłabym horror ludzkich myśli. 

Bohaterowie są genialnie wykreowani. Są barwni i wyraziści. Postacie w tej książce są wykształcone i na swój sposób niezwykłe. Juan to mój ulubiony bohater. Jest on dowódcą, który jest wymagający, ale również przyjazny dla współtowarzyszy. Nie wie co to strach i ucieczka. Dąży do celu wraz z przyjaciółmi. 

Świat, który został wykreowany w "Piranii" jest niesamowity. Dzięki tej powieści możemy zwiedzić naszą planetę. Możemy pozwiedzać wraz z bohaterami Wenezuelę, Haiti, Berlin, czy Waszyngton. Opis wszystkich miejsc jest niesamowity. Najlepsze jest to, że w tych miejscach mnóstwo się dzieje. 

Zachęcam do zapoznania się z tą pozycją, bo naprawdę warto. Wydaje mi się, że jeszcze kiedyś sięgnę po jakąś inną pozycję Clive'a Cusslera. 

Ocena książki: 8/10



Buziaki, Oliwia ;)


47. Milion odsłon Tash - Kathryn Ormsbee


Autor: Kathryn Ormsbee
Tytuł: Milion odsłon Tash
Wydawnictwo: Moondrive
Liczba stron: 348


Cześć!
Dzisiaj o nieco późnej porze przedstawię Wam książkę, która ma dzisiejszego dnia premierę!

Jeśli chcesz być szczęśliwy, po prostu bądź.

Natasha, zwana Tash, to prawdziwa fangirl. Uwielbia czytać, a jej ukochany pisarz to Lew Tołstoj. Jej pokój wypełniają cytaty z jego książek i plakaty.
Jest też vlogerką. Na jednym ze swoich kanałów na podstawie „Anny Kareniny” Tołstoja tworzy wraz z paczką przyjaciół serial internetowy „Nieszczęśliwe rodziny”.

Pewnego dnia Tash nie może uwierzyć własnym oczom: liczba subskrybentów jej kanału na YouTubie rośnie w błyskawicznym tempie. I zaczyna się: GIF-y, fanarty, szaleństwo na Twitterze, ciągły przyrost followersów… Pisze do niej nawet Thom Causer, jeden z najseksowniejszych youtuberów, prosząc o numer telefonu, bo chce ją lepiej poznać. Nominacja do najważniejszej nagrody vlogerów staje się dla niej ukoronowaniem ciężkiej pracy.
Jednak wraz z rosnącą liczbą odsłon swojego kanału dziewczyna poznaje też samą siebie. Czy znajdzie odwagę na miłość w realu? Czy razem z przyjaciółmi udźwignie ciężar sławy?
Oto utrzymana w duchu „Fangirl” oraz „Girl Online” opowieść o internetowej sławie, vlogowaniu i życiu, które zna każdy nastolatek. „Milion odsłon Tash” to powieść wypełniona humorem i celnymi spostrzeżeniami dotyczącymi dorastania, którą pokochasz od pierwszej strony - i będzie to miłość odwzajemniona.


"Nie należy spotykać swoich bohaterów." 

Z książką "Milion odsłon Tash" zapoznałam się dzięki Wydawnictwu Moondrive. Nie spodziewałam się takiej propozycji od tego wydawnictwa. Wcześniej nie słyszałam nic o tej pozycji, ale kiedy zbliżał się dzień premiery o książce było coraz głośniej. Postanowiłam, że przedstawię Wam tę pozycję dzisiaj. 17 sierpnia w dzień premiery!

Zaczynając czytać historię Tash byłam zawiedziona. Książka mnie nudziła, a głowna bohaterka irytowała. Nie potrafiłam wyciągnąć z niej nic. Tylko wielki lament Tash nad tym, jak sławny stał się jej kanał i jak teraz wszystko musi idealnie na nim wyglądać. Nie potrafiłam poznawać głównej bohaterki. Mówiłam sobie, że dam szansę tej książce i było warto.

Po jakimś czasie poznałam wspaniałego Paula, niesamowitą Jack i w końcu odkryłam przesympatyczną Tash. Postać ta zaciekawiła mnie najbardziej. Na początku osoba, która doprowadzała mnie do szału, a pod koniec jedna z moich ukochanych osobowości. 

"Nie należy bać się zmian, ponieważ zmiany przypominają ci, że żyjesz, że w twoim życiu coś się dzieje."

Wydaje mi się, że jedną z mocniejszych stron tej książki są doskonale wykreowani bohaterowie. Widać przemianę osobowości Tash. Poza tym jest tutaj mnóstwo postaci, które pokochałam. Poza główną bohaterką moje serce skradł wyżej już wymieniony Paul. Chłopak ten jest przyjacielem Tash. Jest on też bratem Jack, która jest współzałożycielką kanału "Nieszczęśliwe rodziny". 

"Jeśli chcesz szansy na szczęście, trwaj. Tak, życie potrafi dokopać, ale dopóki żyjesz, masz szansę na szczęście."

Fabuła z początku mnie nie zachwyciła. Miałam wrażenie jakbym czytała tylko o nagłej sławie i i myślach Tash. Od chwili, gdy kanał stał się popularny wszystko musiało być idealne. To podejście mnie denerwowało. W momencie, kiedy lepiej poznałam rodzeństwo Harlowów wszystko się zmieniło. Zupełnie inaczej zaczęłam postrzegać główną bohaterkę. Zaczęłam rozumieć co przechodzi i dlaczego się tak zachowuje. 

Najbardziej spodobało mi się zakończenie. Nie jest ono może niespodziewane, ale najlepsze w całej powieści. Moim zdaniem mogło być lepsze, ale nie spodziewałam się tego pamiętając początek. Jeśli komuś nie spodoba się początek dajcie szansę tej pozycji. Może zakończenie nie jest zaskoczeniem i mogło być lepsze, ale to najlepsza część całej powieści. 

Ocena książki: 6/10


Buziaki, Oliwia ;)


Za możliwość poznania tej pozycji bardzo Dziękuję!





46. Ponad wszystko - Nicola Yoon


Autor: Nicola Yoon
Tytuł: Ponad wszystko
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Liczba stron: 328


Hej! 
Po nieco długiej przerwie powracam! 

Brak ryzyka to największe niebezpieczeństwo.

Moja choroba jest bardzo rzadka. Mówiąc krótko - mam alergię na cały świat. Od siedemnastu lat jestem uwięziona w domu. Kontaktują się ze mną wyłącznie mama i moja pielęgniarka. Pewnego dnia wyglądam przez okno i widzę... jego. Jest wysoki, szczupły, ubrany na czarno. Nasze spojrzenia się spotykają. Obserwuję go z oddali. Już wiem, że moje życie właśnie się zmieniło. Nieodwracalnie. I wiem, że to będzie katastrofa.

Czasami czytam ulubione książki od tyłu. Zaczynam od ostatniego rozdziału i przesuwam się ku początkowi. W ten sposób bohaterowie przechodzą od nadziei do rozpaczy, od samoświadomości do zwątpienia. W romansach pary zaczynają jako kochankowie, a kończą jako dwoje obcych sobie ludzi. Książki o dorastaniu stają się powieściami o utracie sensu w życiu. Ożywają ulubieni bohaterowie.

Książkę "Ponad wszystko" poznałam już jakiś czas temu, a mimo wszystko nadal jest w moim sercu oraz pamięci. Zabrałam się za tę pozycję i ją dosłownie pochłonęłam. Czytałam ją chyba dwa wieczory. Nie za bardzo wiedziałam czego mogę się spodziewać, chociaż słyszałam same pozytywne recenzję na jej temat. 

Jeśli człowiek nie żałuje, znaczy że nie żył.

Szybko czyta się tę książkę, ponieważ jest wciągająca, ale również w środku znajdujemy różnego typu rysunki, rozmowy, rozmyślenia głównej bohaterki. Nawet jest kilka rozdziałów pod tytułem "Spoilery Madeline". 

Kiedy stajesz się częścią świata, świat staje się także częścią ciebie.

Książka jest momentami zabawna, ale to nie zmienia faktu, że jest w niej poruszony ciężki temat. Dzięki "Ponad wszystko" dowiadujemy się, jak wygląda życie chorej dziewczyny. Co czuje, kiedy nie może wyjść z domu i poznać rówieśników. Jak spędza wolny czas, co lubi jeść, jak wyobraża sobie świat za oknem. 

Życie to dar. Nie zapomnij, żeby żyć.

Wszytko jest dobrze i Madeline już dawno pogodziła się z rzeczywistością. Nauczyła się jak żyć. Wszystkie dni były już zaplanowane zanim jeszcze się zaczęły. Jedynym odskokiem od monotonności była pielęgniarka głównej bohaterki. Ta kobieta doradzała Maddy, rozmawiała z nią, była jej jedyną przyjaciółką. Wszystko jednak zmieniło się, kiedy Madeline zobaczyła za oknem tajemniczego chłopaka. Nie wiedziała jak ma na imię, czym się interesuje, co lubi. Od spotkania jej jedynym marzeniem było poznać tajemniczego młodzieńca. 

To był wielki wybuch, tylko, że odtworzony od tyłu: wszystko stało się niczym.

Główni bohaterowie w tej książce są fantastyczni. Maddy pokochałam od pierwszych zdań, a Olly to niesamowita postać. Jest zabawny, mądry, przystojny, czuły. Niesamowity ideał! Przygoda, którą przeżyłam wraz z tą parą była nieziemska. Działo się tyle niesamowitych rzeczy, że miałam wrażenie, że za chwilę autorka napisze, że to był tylko piękny sen. I tak naprawdę nie istnieje taka postać jak Olly, a Maddy nadal żyje swoim nudnym życiem.

Miłość jest warta każdej ceny. Każdej.

To co jest niesamowite w tej powieści to to, że mimo niełatwego tematy jest tu dużo humoru. Czasami spotykam książki, które mają być zabawne, a tak naprawdę mnie nudzą. Tutaj poznałam powieść, która nie dość, że może czegoś nauczyć to przy okazji potrafi wywołać uśmiech na twarzy czytelnika. Wydaje mi się, że nie jest łatwo uzyskać taki efekt. Wspomnieć muszę jeszcze, że jest to debiut autorki. Za to jeszcze większe gratulacje. Wiem, że w Polsce ukazała się już kolejna książka Nicoli Yoon i wiem też, że na pewno ją przeczytam. 

Olly: ok no dobrze to zostawiam oczy
Madeline: Jakiego koloru są twoje?
Olly: niebieskie
Madeline: Poproszę konkretniej.
Olly: jezu. dziewczyny. błękit oceanu
Madeline: Atlantyckiego czy Spokojnego?
Olly: atlantyckiego. a twoje jaki mają kolor?
Madelina: Czekoladowy brąz.
Olly: poproszę konkretniej
Madeline: Brąz gorzkiej czekolady zawierającej 75% masła kakaowego.
Olly: hehe. dobre.


Wydaje mi się, że powiedziałam wystarczająco wile, aby zachęcić tych, którzy jeszcze nie zapoznali się z tą pozycją do sięgnięcia po nią. To naprawdę niesamowita pozycja, którą powinien poznać chyba każdy. 

Na początku nie było niczego. A zaraz potem było wszystko.

Ocena książki: 10/10 ❤



Buziaki, Oliwia ;)



















45. After. Płomień pod moją skórą - Anna Todd


Autor: Anna Todd
Tytuł: After. Płomień pod moją skórą
Wydawnictwo: OMG books
Liczba stron: 636


Cześć!
Dzisiejszy post jest dedykowany mojej przyjaciółce. 😉 Abyś czuła to uczucie, które czuje. 😂

Życie Tessy można podzielić na to, co zdarzyło się PRZED POZNANIEM HARDINA, i na to, co zdarzyło się PÓŹNIEJ.

Kiedy Tessa zaczyna studia, jej życie wydaje się idealnie poukładane: chce spełnić marzenia o pracy w wydawnictwie i jak najszybciej połączyć się z ukochanym Noah, który czeka na nią w rodzinnym mieście. Ale spotkanie Hardina, który wydaje się jej całkowitym przeciwieństwem, wywróci jej życie do góry nogami. Hardin jest arogancki, zbuntowany i w niczym nie przypomina troskliwego Noah. Ale to on budzi w Tessie uczucie, jakich dotąd nie zaznała.

"Czasami myślisz, że kogoś znasz ale to nieprawda."

Z "Afterem" zapoznałam się dzięki mojej przyjaciółce. Zachęcała mnie już od dłuższego czasu, aż w końcu kupiła mi pierwszy tom  pod choinkę. Nie miałam wyjścia i musiałam ją przeczytać. Zaczęłam czytać, ale jakoś w połowie książki przestałam. Podczas BookAThonu powróciłam do tej pozycji i się zakochałam.

"Najlepsze w czytaniu jest to, że uciekasz ze swojego życia, możesz przeżyć setki, a nawet tysiące innych żyć."

Ta powieść wywołała we mnie mnóstwo sprzeczności. Główni bohaterowie denerwowali mnie. Hardin był momentami tak dziecinny, że zadawałam sobie pytanie. Czemu Tessa go kocha? Sama nie wiem, jak to jest, że książka jest okropna, nudna, bohaterowie cię wkurzają, ale mimo wszystko kochasz tę książkę.

"Najgorsze pomysły często okazują się najlepsze."

Cała seria jest strasznie długa, a najlepsze jest to, że pierwotna wersja tej historii była fanfictionem. Jestem zadowolona, że wyszła książka, ponieważ ja nie czytam opowiadań w Internecie. Jestem pewna, że gdyby nie powstała papierowa wersja nigdy bym nie poznała losów Tessy i Hardina.

"Nie potrafię zdecydować, czy jest dobrym aktorem, czy dobrym kłamcą."

Kiedyś byłam ogromną fanką zespołu 1D, a główny bohater Hardin jest wzorowany na jednym z członków tego zespołu Harrym. W "Afterze" znajdziemy wszystkich wokalistów zespołu i opisane charaktery są tak prawdziwe, jakbym czytała zdarzenia, które autorka widziała. 

"W jego oczach rozbłysnął ból... Cóż coś co wygląda jak ból. To pewnie rozbawienie."

Na temat tej książki są bardzo sprzeczne oceny. Niektóry mówią, że jest ona beznadziejna i nie dzieje się tam nic, a reszta mówi, że jest to wyjątkowa książka, którą powinni przeczytać wszyscy, ale w swoim czasie. Muszę powiedzieć, że zgadzam się trochę z jedną grupą jak i z drugą. Momentami wydawało mi się, że czytam w kółko to samo, ale dopiero gdy zapoznałam się z tym tomem od początku do końca uświadomiłam sobie, że ta książka kryje w sobie niesamowitą historię. 

"Teraz rozumiem, że miłość może zmusić cię do robienia rzeczy, których w normalnych okolicznościach się nie robi, że może obudzić w Tobie obsesję, a nawet pewne szaleństwo."

Postacie są dokładnie opisane, przyroda żywo przedstawiona, a sytuacje tak fantastycznie wykreowane, że mimo tego, że książka jest długa czyta się ją bardzo szybko. 
Mam nadzieję, że zapoznacie się z tą pozycją i uprzedzam Was. Jeśli Tessa lub Hardin będą Was denerwować, ale będziecie myśleć, że czytacie wszystko w kółko. Będziecie mieli ochotę rzucić tą książką w ścianę. Nie wahajcie się! Zróbcie to. Ale pamiętajcie, że to tylko historia miłosna. 

"After" to lekka powieść, która ma dużą objętość. Znajdziemy tam mnóstwo bohaterów, nocne imprezy, złamane serca oraz miłość, która nie jest prosta.

Ocena książki: 8/10




Buziaki, Oliwia ;)

44. Zbuntowana - Veronica Roth


Autor: Veronica Roth
Tytuł: Zbuntowana
Wydawnictwo: Amber
Liczba stron: 368


Hej!
W dzisiejszej recenzji zapoznam Was z moimi odczuciami względem "Zbuntowanej". Drugiej części trylogii "Niezgodna".

Jeden wybór może cię zmienić.
Jeden wybór może cię zniszczyć...

Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość) to pięć frakcji, na które podzielone jest społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony. Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji, jest niezgodny - i musi być wyeliminowany...


"Moim zdaniem płaczemy po to, aby uwolnić naszą zwierzęcą część, nie tracąc człowieczeństwa."

Dzień, w którym Tris dokonała swojego wyboru, porzucając Altruizm dla Nieustraszoności, zburzył jej świat, pozbawił rodziny, zmusił do ucieczki, ale i połączył z Tobiasem - Nieustraszonym o stalowych oczach. Jego uczucie pomaga jej przetrwać wśród nieustannej walki, śmierci i krwi. Tylko on rozumie dręczący ją żal i wyrzuty sumienia. I tylko on zna jej tajemnicę...

"Prawda, jak dzikie zwierzę, jest zbyt silna, by pozostać w zamknięciu."


Konflikt pomiędzy frakcjami zmienia się w wojnę, łowcy zawzięcie tropią niezgodnych. Wśród Nieustraszonych szerzy się zdrada. A Tris staje przed nowym wyborem - jeszcze bardziej nieuniknionym i jeszcze bardziej dramatycznym. Czy zaryzykuje wszystko, żeby ocalić tych, których kocha?


"Poczucie winy nie jest tak ciężkie jak poczucie straty, ale więcej Ci zabiera."


Niestety, ale ta część podobała mi się nieco mniej niż pierwsza. Tutaj z początku się nudziłam. Czekałam, aż coś zacznie się dziać. Nie było tutaj tyle akcji co w poprzedniej części. I to nieco osłabiło pozycję. Dopiero pod koniec działo się tyle, że nie mogłam odłożyć książki na bok, tylko musiałam ją dokończyć.


"Każdy z nas toczy wewnętrzną wojnę. Czasem to ona utrzymuje nas przy życiu. A czasem to ona nam zagraża."



W głównych bohaterach widać zmiany. Czasami Tobias, którego kocham mnie irytował, ale umiałam go usprawiedliwić. Mimo wszystko chciałabym uniknąć podobnych sytuacji w kolejnej części, którą i tak mam zamiar przeczytać. 


"Ale pamiętaj, że czasem ludzie, których nękasz, stają się silniejsi, niżbyś chciała."

Wydaje mi się, że fabuła wlecze się na samym początku, gdy bohaterowie przybywają do frakcji. Tam niestety brakuje mi tego czegoś, co wzbudziłoby napięcie. Teoretycznie są tam jakieś elementy niepokoju i tak dalej, ale niestety to mnie nie przekonało. Na szczęście mimo przeciągłej fabuły na początku jakoś w połowie się przełamałam i coś mnie porwało. Nie potrafię powiedzieć co, ale przewróciłam stronę i zostałam pochłonięta. 

"(...) przypominała mi, dlaczego przede wszystkim wybrałam Nieustraszonych: nie dlatego, że są idealni, ale dlatego, że żyją. Dlatego, że są wolni."

Zaczęłam dostrzegać pozytywne strony bohaterów i ich czynów. Samo zakończenie było dla mnie tak emocjonujące, że nie mogłam zasnąć dopóki nie przeczytałam ostatniego zdania. Postanowiłam jednaj, że troszkę poczekam zanim zabiorę się za kolejną i zarazem ostatnią część. Mam teraz dużo czasu i jeszcze więcej książek, więc nie będę się nudziła. W poniedziałek  rozpoczyna się Read Week, więc mam już plany na cały tydzień, a potem będzie czas na książki ze współpracy. 

"Strach jest potężniejszy niż ból."

Oprócz początku książkę czytało mi się bardzo szybko. Styl autorki bardzo mi się podoba i wiem, że nie zakończę przygody z Veronicą Roth na jej trylogii. 

"-Śpij - szepce - Odpędzę koszmary, jeśli znów się pojawią.
- A jak?
-Pięściami, oczywiście."

Ocena książki: 6/10




Buziaki, Oliwia ;)

READ WEEK 2017


Hej!
Tak jak mówiłam wcześniej w tej notce zapoznam Was z Read Week 2017 edycja wakacyjna. 😉
Od poniedziałku 17 lipca trwa wyzwanie, w którym razem z Anią biorę udział.
Wszystkie wyzwania jak i książki, które do nich dopasowałam możecie zobaczyć w filmiku. 
Mam nadzieję, że uda nam się to wyzwanie zrealizować tak samo jak BookAThon
Trzymajcie za nas kciuki! 
I jeśli Wy też bierzecie udział w tej akcji dajcie znać w komentarzu. 




Buziaki, Oliwia ;)

PODSUMOWANIE BOOKATHON POLSKA 2017


Cześć!
W ostatnim poście mówiłam Wam, że biorę udział w BookAThonie, a dzisiaj zapoznam Was z podsumowaniem tej akcji. 
W filmiku pokażemy Wam razem z Anią co nam się udało przeczytać, a co nie. 😃
ZAPRASZAM na film!!!

A jeszcze dzisiaj ukaże się kolejny post o podobnej tematyce co BookAThon, więc zapraszam około 14. 😉



Buziaki, Oliwia ;)

BOOKATHON POLSKA 2017


Hej!
Od wczoraj trwa BookAThon, w którym biorę udział. 
Ten post powstał po to, abyście dowiedzieli się o tej akcji, a jeśli ją znacie to pokazać Wam co ja będę czytała przez ten tydzień. 
Wyzwań jest 7. Całość trwa od 3 do 10 lipca.


Jeśli Wy też bierzecie udział w BookAThonie dajcie znać w komentarzu. Będzie mi bardzo miło. 😉



Buziaki, Oliwia ;)




1 URODZINY BLOGA!!!


Cześć, 1 lipca minął już rok, jak tutaj zagościłam.
Na początku trochę się bałam, jak to wszystko się ułoży, ale przyjęliście mnie z otwartymi rękami. 😃 Dziękuję za to!

Przez ten rok wiele się wydarzyło i to właśnie post, w którym napiszę całe podsumowanie tego roczniaka. 😉

Pierwszy post ukazał się dokładnie rok i dwa dni temu. Hej :-D Tego dnia ukazała się również pierwsza moja recenzja. Hopeless

Przez ten cały czas na blogu pojawiło się 71 postów w tym 43 opinie na temat różnych książek, ten blog ma około 6720 wyświetleń, pojawiły się 102 komentarze.

Po raz pierwszy odwiedziłam Międzynarodowe Targi Książki w Krakowie i powstała fotorelacja. Mam nadzieję, że nie ostatnia. 

Miałam zaszczyt przeprowadzić dwa wywiady na bloga. Pierwszy z Odczytaj i kolejny ze Słomką.


Przez ten czas również zaczęłam współpracę z kilkoma wydawnictwami i samymi autorami.
Nie pokazałam jeszcze wszystkiego na tym blogu, więc na razie mogę powiedzieć, że zaufały mi 4 wydawnictwa m. in. Wydawnictwo SQN oraz Burda Książki. Współpracuję również z innymi wydawnictwami, a poznacie je już niebawem.
Zgłosił się również do mnie Krzysztof Bonk, z którym mam stały kontakt. Na pewno zrecenzuję tutaj nie jedną jego książkę. Zaczęłam współpracę również z pewną autorką, której imienia jeszcze nie zdradzę. Mogę powiedzieć tylko tyle, że jest to młoda osoba, która ma wielką wyobraźnie. 

Mam nadzieję, że ten rok minął Wam wspaniale i nie zostawicie mnie, tylko zaprosicie znajomych i poszerzymy naszą małą rodzinkę. 😆 Wierzę też w to, że inne wydawnictwa i autorzy zauważą mój blog i będę mogła poszerzać swoje możliwości. 


Buziaki, Oliwia ;)